Wbrew twierdzeniom byłego prezydenta Andrzeja Dudy MSZ nie wysyłało na placówki dyplomatyczne żadnej noty dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik resortu Maciej Wewiór oświadczył, że taki dokument nie istnieje. Sprawa pojawiła się po rezygnacji ambasadora RP w Chinach Jakuba Kumocha.
Duda mówił o nocie dyplomatycznej dla ambasadora
W piątek Jakub Kumoch poinformował o rezygnacji z funkcji ambasadora RP w Chinach. Dyplomata uzasadnił swoją decyzję wydarzeniami w kraju, które – jak ocenił – uniemożliwiają mu dalsze pełnienie misji. Złożył również prośbę o odwołanie. Kumoch kierował polską placówką w Pekinie od września 2023 r.. Na stanowisko mianował go ówczesny prezydent Andrzej Duda.
Do decyzji ambasadora odniósł się były prezydent w rozmowie z Kanałem Zero. Jak przytoczył portal Zero.pl, Duda twierdził, że Kumoch skontaktował się z nim po rozmowie z prezydentem. Według relacji byłego prezydenta powodem rezygnacji miała być nota dyplomatyczna przesłana z Polski.
Czytaj więcej
Bogdan Święczkowski został odsunięty od kierowania Trybunałem Konstytucyjnym przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, której ani Święczkowski, ani Karo...
– Pan ambasador Kumoch dzwonił do mnie po rozmowie z panem prezydentem – powiedział Andrzej Duda.
Następnie wyjaśnił, że ambasador miał uznać otrzymany dokument za niezgodny z prawdą.
– Uznał, że nota dyplomatyczna, którą otrzymał z Polski, którą miał tłumaczyć, co się dzieje w polskim Trybunale, jest niezgodna z prawdą i powiedział, że nie będzie tego robił – dodał były prezydent.
Rzecznik MSZ dementuje informacje byłego prezydenta
Do wypowiedzi Andrzeja Dudy odniósł się w sobotę rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. W opublikowanym na platformie X wpisie stanowczo zaprzeczył, aby resort wysyłał do polskich placówek dyplomatycznych dokument dotyczący Trybunału Konstytucyjnego.
„Wbrew twierdzeniom byłego prezydenta Andrzeja Dudy powielanym przez Oficjalne Zero, MSZ nie wysyłało żadnej noty dot. Trybunału (Konstytucyjnego) na placówki” – napisał rzecznik.
Wewiór podkreślił, że opisywany dokument w ogóle nie istnieje. Przy okazji odniósł się również do sposobu przedstawiania sprawy przez byłego prezydenta.
Czytaj więcej
Jakub Kumoch, ambasador RP w Chinach, oraz Paweł Soloch, reprezentujący Polskę w Rumunii, poinformowali o rezygnacji ze stanowisk w związku z kryzy...
„Można szukać sposobu na polityczne zaistnienie, ale nie trzeba przy tym produkować fikcji” – dodał przedstawiciel resortu dyplomacji.
Rzecznik MSZ przypomniał również, że szef dyplomacji Radosław Sikorski pozostawił na stanowiskach ambasadorów, których utrzymania na zagranicznych placówkach miał domagać się Andrzej Duda. Wśród nich wymienił Jakuba Kumocha oraz Pawła Solocha.
„Jak widać, fikcją okazało się również ich odcięcie od politycznych korzeni w PiS” – napisał Wewiór.
Sikorski o rezygnacji Jakuba Kumocha
Wcześniej do decyzji ambasadora w Chinach odniósł się wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. W odpowiedzi na wpis Kumocha na platformie X poinformował, że przyjął do wiadomości „nieprofesjonalne zakończenie Pańskiej misji”.
„Nie reprezentuje Pan już Rzeczpospolitej” – dodał minister.
Sikorski rozwinął swoje stanowisko podczas briefingu dla zagranicznych mediów, zorganizowanego przy okazji spotkania szefów dyplomacji państw G20 w Atlancie. Przypomniał, że Andrzej Duda prosił go wcześniej o pozostawienie na zagranicznych placówkach kilku swoich najbliższych współpracowników.
– Prezydent (Andrzej) Duda prosił mnie swego czasu, by kilku z jego najbliższych współpracowników utrzymać na placówkach zagranicznych. Ja dotrzymuję słowa, więc do dzisiaj służy ambasador Szczerski w Nowym Jorku, były szef BBN (Paweł Soloch) u prezydenta Dudy służy w Bukareszcie. I służył do kilkudziesięciu minut temu ambasador w Pekinie – powiedział szef MSZ.
Czytaj więcej
Delegacja Nawrockiego do Senegalu, czas Wszystkich Świętych i przygotowanie oddziałów prewencji. Ujawniamy kulisy tajnych przygotowań do przejęcia...
Jak dodał, decyzja Kumocha była dla niego zaskakująca.
– Czasami tak jest, że dobre uczynki są karane – stwierdził Sikorski.
Minister podkreślił, że ambasador sam zrezygnował z pełnienia funkcji.
– On zrezygnował z funkcji. Porzucił swoją misję, a w Polsce nie ma przymusu świadczenia pracy – powiedział, odnosząc się do Kumocha.
Paweł Soloch również rezygnuje z funkcji ambasadora
W sobotę o rezygnacji poinformował także Paweł Soloch, ambasador RP w Rumunii i były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Swoją decyzję powiązał z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Soloch przekazał, że o rezygnacji poinformował zarówno szefa MSZ Radosława Sikorskiego, jak i prezydenta Karola Nawrockiego.
Były szef BBN jest drugim ambasadorem, który w ostatnich dniach zrezygnował ze stanowiska w związku z wydarzeniami dotyczącymi TK. Wcześniej analogiczną decyzję podjął Jakub Kumoch, kierujący polską placówką w Pekinie.
Spór o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego
Rezygnacje dyplomatów zbiegły się w czasie z poważnym kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Od piątkowego wieczora trwa spór dotyczący kierownictwa tej instytucji. Poinformowano o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie im immunitetów.
Funkcję osoby kierującej Trybunałem ogłoszono dla Anny Korwin-Piotrowskiej, która ma najdłuższy staż sędziowski. W związku z wydarzeniami w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, wrócił do Polski i pojawił się w siedzibie Trybunału.
Czytaj więcej
Bogdan Święczkowski, który ma zarządzoną przerwę w czynnościach prezesa TK, poinformował, że ok. godz. 11-12 w sobotę spotka się z „pozostałymi leg...
Po opuszczeniu budynku prezydent poinformował o zwołaniu pilnych konsultacji z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych. Argumentował, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker odczytał następnie oświadczenie Karola Nawrockiego, w którym prezydent ocenił, że doszło do „naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.