Helsińska Fundacja Praw Człowieka kwestionuje podstawy prawne odsunięcia prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego od czynności służbowych. Organizacja ostrzega przed niebezpiecznym precedensem i apeluje o reset konstytucyjny.
HFPC kwestionuje podstawy prawne decyzji w Trybunale Konstytucyjnym
Helsińska Fundacja Praw Człowieka oceniła, że podstawy prawne odsunięcia prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego od wykonywania obowiązków są wątpliwe. W stanowisku przesłanym PAP w sobotę wieczorem organizacja podkreśliła, że ostatnie wydarzenia pogłębiają trwający od lat kryzys instytucjonalny.
Fundacja przypomniała, że Trybunał Konstytucyjny znajduje się w głębokim kryzysie od końca 2015 r.. W jej ocenie obecnie nie jest w stanie realizować swoich zadań w sposób niezależny i bezstronny, co negatywnie wpływa na ochronę praw człowieka i praworządność.
Zarząd HFPC zakwestionował podstawy piątkowego zarządzenia dotyczącego przerwy w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Czytaj więcej
Siedmioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego uznało wydarzenia z 30 października za „całkowicie bezprawne”. W opublikowanym oświadczeniu zaapelowali...
„Nie dostrzegamy wyraźnych podstaw prawnych do tego, by decyzję taką mogła wydać sędzia o najdłuższym stażu” – napisano w stanowisku podpisanym przez prezesa Fundacji Macieja Nowickiego.
Jak wyjaśniła HFPC, sędzia o najdłuższym stażu zastępuje prezesa Trybunału w sytuacji, gdy stanowisko pozostaje nieobsadzone albo gdy prezes nie może upoważnić innego sędziego do wykonywania jego obowiązków. Zdaniem Fundacji w obecnej sytuacji nie zachodzi żadna z tych przesłanek.
Organizacja zwróciła również uwagę, że odwoływanie się do stanu wyższej konieczności konstytucyjnej oznacza w praktyce przyznanie, iż brakuje jednoznacznej i niebudzącej wątpliwości podstawy prawnej do podjęcia takiej decyzji.
Fundacja ostrzega przed niebezpiecznym precedensem
W stanowisku HFPC wskazała także na potencjalne konsekwencje przyjętej interpretacji przepisów. Według Fundacji mogłaby ona stworzyć niebezpieczny precedens, który w przyszłości pozwoliłby kolejnemu Sejmowi wybrać do Trybunału osobę z długim stażem sędziowskim, a następnie doprowadzić do zawieszenia władz TK i przejęcia kontroli nad instytucją.
Jednocześnie organizacja zaznaczyła, że ostatnich wydarzeń nie można rozpatrywać w oderwaniu od przyczyn kryzysu Trybunału. Przypomniała, że od dawna stoi na stanowisku, iż legalnie wybrani sędziowie powinni rozpocząć pracę, a prezydent nie ma uprawnień do blokowania ani unieważniania wyboru dokonanego przez Sejm.
Czytaj więcej
Delegacja Nawrockiego do Senegalu, czas Wszystkich Świętych i przygotowanie oddziałów prewencji. Ujawniamy kulisy tajnych przygotowań do przejęcia...
Fundacja zwracała również uwagę na nieprawidłowości w funkcjonowaniu TK, w tym na manipulacje przy wyznaczaniu składów orzekających. Jak podkreślono w stanowisku, w tej ostatniej sprawie toczy się obecnie postępowanie karne zainicjowane zawiadomieniem złożonym przez HFPC.
HFPC: spór przed siedzibą TK godzi w powagę państwa
Fundacja odniosła się także do wydarzeń przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. W jej ocenie przepychanki między sędziami a prezydentem RP przed wejściem do budynku godzą w powagę instytucji państwowych i stanowią wymowny symbol kryzysu państwa.
HFPC zaapelowała o porozumienie ponad podziałami politycznymi. Za jedyne rozwiązanie obecnej sytuacji uznała reset konstytucyjny proponowany przez Fundację im. Stefana Batorego.
Koncepcja zakłada zmianę zasad wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego w taki sposób, aby zabezpieczyć tę instytucję przed przejęciem przez jedno ugrupowanie polityczne. Kolejnym etapem miałoby być wygaszenie wszystkich kadencji obecnych sędziów i ponowne obsadzenie stanowisk na nowych zasadach.
Czytaj więcej
Bogdan Święczkowski został odsunięty od kierowania Trybunałem Konstytucyjnym przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, której ani Święczkowski, ani Karo...
Spór o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego
Konflikt wokół władz TK zaostrzył się w piątek po ogłoszeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa Trybunału. Kierowanie pracami instytucji przejęła wybrana przez obecny Sejm Anna Korwin-Piotrowska.
Przed siedzibą Trybunału odbyły się demonstracje, a na miejscu pojawiła się policja. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, przyjechał nocą do siedziby TK i zwołał konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych.
Do sytuacji odniósł się również premier Donald Tusk, który ocenił, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.