Latynosi to druga z największych grup etnicznych, która stanowi znaczącą siłę wyborczą – ponad 32 mln Latynosów ma prawa wyborcze w USA. Przez ostatnie dwie dekady demokraci cieszyli się przewagą wśród tej grupy. Istniało też przekonanie, że wzrost liczebności latynoskiego elektoratu będzie nieuchronnie działał na korzyść demokratów.
Jednak w 2024 r. to właśnie Latynosi przyczynili się do powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu. Choć większość z nich głosowała na Kamalę Harris, Trump zdobył wówczas 43 proc. ich głosów – najwięcej spośród republikańskich kandydatów od czasu George’a W. Busha w 2004 r.
Czytaj więcej
USA i Kanada pracują nad porozumieniem, które miałoby doprowadzić do obniżenia ceł na kanadyjską stal i samochody produkowane w tym kraju - podaje...
Teraz można zaobserwować kolejny zwrot. Jak wynika z najnowszego sondażu „The New York Times” i Siena College przewaga demokratów nad republikanami wśród latynoskich wyborców wynosi 30 pkt proc. Demokraci zyskują poparcie Latynosów przede wszystkim wśród młodszych wyborców i osób bez wyższego wykształcenia – dwóch grup, które zaledwie dwa lata temu zdecydowanie zwróciły się ku Trumpowi.
To o głosy Latynosów toczy się najbardziej zacięta rywalizacja
Głosy latynoskie mogą mieć znaczenie w zbliżających się wyborach, bo Latynosi stanowią co najmniej 20 proc. zarejestrowanych wyborców w prawie trzydziestu okręgach wyborczych, w których zapowiada się zacięta rywalizacja o miejsca do Izby Reprezentantów – m.in. w Arizonie, Kalifornii, Kolorado, na Florydzie, w Pensylwanii czy Teksasie. Ich głosy mogą też przesądzić o wynikach kilku kampanii wyborczych do Senatu, m.in. w Teksasie, Iowa i Kansas, gdzie demokraci dostrzegają obecnie szansę na przejęcie miejsc w Senacie.
Republikanie zmienili granice kilku okręgów wyborczych do Kongresu w Teksasie i na Florydzie na swoją korzyść, zakładając, że utrzymają przewagę wśród latynoskich wyborców. Sondaże sugerują jednak, że zmiana sympatii politycznych Latynosów może doprowadzić do porażek republikanów w okręgach, w których Trump wygrał przewagą co najmniej 10 pkt proc.
Obecnie, w badaniach opinii publicznej, 51–61 proc. latynoskich wyborców deklaruje poparcie dla demokratów w wyborach do Kongresu. To wzrost, choć nadal poniżej 68 proc. poparcia, które demokraci uzyskali w tej grupie w 2016 r. Przy czym demokraci wkładają wiele wysiłku i funduszy w odzyskanie głosów latynoskich – o wiele więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Jak wynika z analizy „Politico”, Partia Demokratyczna wydała trzy razy więcej na reklamę w języku hiszpańskim niż republikanie.
Czytaj więcej
Donald Trump w czasie przemówienia na wiecu wyborczym w Mississippi obarczył Iran odpowiedzialnością za wybuch wojny z USA.
Co wpłynęło na zmianę u Latynosów. „Są wściekli”
Wiele wskazuje na to, że to sam Trump przyczynił się do spadku poparcia Latynosów dla republikanów. – Oni nie będą głosować na demokratów, bo ich kochają, ale dlatego, że są wściekli na republikanów – mówi w wywiadzie dla „USA Today” Chuck Rocha, założyciel Solidarity Strategies, politycznej firmy konsultingowej.
Kosztowna wojna w Iranie sprawiła, że ceny benzyny poszybowały w górę, wcześniej wojna celna podrożyła ceny importowanych produktów. Ustawa Big Beautiful Bill obcięła świadczenia medyczne w ramach Medicaid, z którego korzysta spora część Amerykanów, w tym tych latynoskiego pochodzenia. Koszty życia natomiast to najważniejsza kwestia dla latynoskich wyborców i to właśnie w tym rejonie demokraci mają największą przewagę – niemal 30 pkt proc. – nad republikanami. – Bez względu na ich polityczne poglądy, Latynosi są wściekli na sytuację gospodarczą, a winą za nią obarczają republikanów, bo oni są u władzy – mówi Rocha.
Temat niemal numer 1 wśród „niestabilnej” grupy elektoratu
Widać też wyraźne oznaki politycznych skutków prowadzonej przez prezydenta Trumpa bezwzględnej polityki egzekwowania przepisów imigracyjnych: niemal 20 proc. latynoskich wyborców wskazuje obecnie imigrację jako jeden z najważniejszych powodów do niepokoju. – O ile w 2024 r. latynoscy wyborcy byli podzieleni co do tego, której partii bardziej ufają w kwestii imigracji, o tyle obecnie demokraci mają w tej sprawie przewagę 27 pkt proc. – zauważa „NYT”.
Czytaj więcej
W ciągu tygodnia odsetek obywateli USA, którzy pozytywnie oceniają to, jak Donald Trump wywiązuje się z funkcji prezydenta USA, wzrósł z 31 do 32 p...
Ponad jedna czwarta latynoskich wyborców deklaruje, że zna kogoś, kto w ciągu ostatnich dwóch lat został deportowany lub zatrzymany przez amerykańską służbę imigracyjną ICE – wynika z sondażu NBC News i Telemundo. Około 17 proc. latynoskich wyborców przyznało, że oni sami lub ktoś z ich bliskich rozważają rezygnację z osobistego głosowania w tym roku z obawy przed ICE.
Mimo to, według sondażu „The New York Times” i Siena College, przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu Latynosi wykazują większy entuzjazm niż wyborcy biali, czarnoskórzy czy Amerykanie pochodzenia azjatyckiego.
Pomimo tych pomyślnych dla demokratów wiadomości są też sygnały, że partia nie może brać trwałego poparcia latynoskich wyborców za pewnik. Choć od 2024 r. zyskała w tej grupie, poparcie nie wróciło do poziomu z 2016 r., kiedy przewaga demokratów wynosiła niemal 40 pkt proc. Co więcej, Amerykanie latynoskiego pochodzenia to politycznie niestabilna grupa – jak wynika z UnidosUS, niezależnego badania opinii wyborców latynoskich, 38 proc. tego elektoratu to osoby niedeklarujące przynależności partyjnej albo takie, które zmieniły tę przynależność w ostatnich wyborach. Natomiast w sondażu „The New York Times” i Siena College 42 proc. zadeklarowało niezadowolenie z obu partii, a 45 proc. stwierdziło, że nie dostrzega między nimi większej różnicy.