Wezwania do stawienia się przed federalną wielką ławą przysięgłych otrzymują lokalni urzędnicy wyborczy z Kalifornii – informuje „New York Times”. Z dokumentów wystawionych przez prokuraturę wynika, że co najmniej dwoje pracowników biura rejestracji wyborców hrabstwa Los Angeles otrzymało takie wezwania. Posiedzenie ławy przysięgłych, na które wezwano urzędników, odbędzie się dzień po wyborach do Kongresu. 

Biały Dom chce dowieść, że w wyborach głosują osoby nieuprawnione. Na celowniku stany, w których rządzi Partia Demokratyczna

Urzędnicy są wzywani przed ławę przysięgłych, by wyjaśnić, w jaki sposób sprawdzają czy w wyborach nie biorą udziału cudzoziemcy i jak zapobiegają temu, by głosy oddane przez osoby bez obywatelstwa USA nie były zliczane w wyborach. 

„New York Times” zwraca uwagę, że wszczęcie śledztwa karnego może dać administracji USA dostęp do materiałów, których nie była dotąd w stanie zdobyć w drodze pozwów lub poprzez wysyłanie do lokalnych urzędników pism z ostrzeżeniami. 

Czytaj więcej

Alaska: Dwóch Sullivanów rywalizuje z kandydatką Partii Demokratycznej. Jednego znalazł jej sztab

Dean Logan, szef biura wyborczego hrabstwa Los Angeles twierdzi, że wezwania są formą „zastraszania”. Zarzucił przy tym Departamentowi Sprawiedliwości „konfrontacyjną” postawę wobec władz lokalnych. Zapewnił, że urzędnicy wyborczy w swoich działaniach kierują się prawem stanowym i federalnym.

Biały Dom od dłuższego czasu stara się dowieść, że w wyborach w USA głosują osoby nieuprawnione do tego. Ponadto administracja Donalda Trumpa jest w sporze z władzami Kalifornii, która jest stanem „niebieskim”, czyli takim, w którym wygrywa Partia Demokratyczna, opozycyjna wobec Trumpa. Administracja Trumpa jest też w sporze z władzami lokalnymi, zwłaszcza tymi, które są tworzone przez Partię Demokratyczną, dotyczącym podziału kompetencji między władzami centralnymi a stanami. Za organizację wyborów w USA odpowiadają władze stanowe. 

„New York Times” zwraca uwagę, że działania podjęte przez administrację wobec Kalifornii mogą być elementem działań, które mają przekonać Amerykanów, że wybory w stanach rządzonych przez Partię Demokratyczną są fałszowane na niekorzyść republikanów. 

Sąd federalny odrzucił wniosek administracji Trumpa o zablokowanie liczenia głosów ok. 20 tys. osób

Sędzia federalny David Carter odrzucił 28 października wniosek administracji o zablokowanie liczenia głosów ok. 20 tys. osób, które według administracji Trumpa prawdopodobnie nie posiadają obywatelstwa USA. Władze Kalifornii twierdzą, że federalne dane, na podstawie których powstała lista, są niewiarygodne. NYT przypomina, że badania wskazują, iż tego rodzaju oszustwa wyborcze zdarzają się bardzo rzadko. Sędzia upomniał też federalnego prokuratora w Los Angeles Billa Essayliego, który sugerował, że urzędnicy odmawiający współpracy mogą odpowiadać za współudział w przestępstwie. 

Departament Sprawiedliwości odwołał się od tego orzeczenia. Essayli ocenił, że sprawę będzie musiał rozstrzygnąć Sąd Najwyższy.