Reklama

Redaktor naczelny Echa Moskwy: Putin nie ma sił, ani środków, by zaatakować NATO

W Oslo i w Moskwie odbyły się bardzo poważne rozmowy. Dlatego wydaje mi się, że w tym roku są duże szanse nie tyle na pokój, co na zamrożenie działań wojennych – mówi „Rzeczpospolitej” Aleksiej Wieniediktow, były redaktor naczelny Echa Moskwy
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: REUTERS

Reklama
Reklama
Reklama

Muszę zapytać pana jako historyka o zbliżającą się datę. 4 listopada w Rosji obchodzony jest Dzień Jedności Narodowej, który nawiązuje do wypędzenia Polaków z Kremla w 1612 r. Będzie go pan świętował? Jakie znaczenie ma dla pana ten dzień?

To całkowicie sztuczna data. Dyskutowałem wówczas z człowiekiem, który ją wymyślił – Władisławem Surkowem, ówczesnym zastępcą szefa administracji prezydenta Putina. Chcieli ustanowić jakieś święto w pobliżu 7 listopada i w ten sposób niejako wyprzeć 7 listopada – rocznicę rewolucji październikowej. Był to taki zabieg dekomunizacyjny. I znaleźli 4 listopada. Mówiłem mu: „Surkow, posłuchaj, są przecież inne ważne dla Rosji daty: uwłaszczenie chłopów, dzień lotu Gagarina”. A on na to: „Nie, musimy przycisnąć komunistów. I najważniejsze, żeby te daty były blisko siebie”. Wymyślili więc 4 listopada. Odbyła się nawet dyskusja redaktorów naczelnych z prezydentem Putinem. Byłem przeciwny, bo to dzień, w którym nic się nie wydarzyło. Dlatego to święto nie stało się popularne. Ludzie nie bardzo rozumieją, o co chodzi. Dla Rosjan ważne jest jedynie to, że to dzień wolny. Dlatego nigdy go nie obchodziłem.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama