W Sejmie ruszyło pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej na 2027 r., która zakłada dochody na poziomie 696,4 mld zł, wydatki w wysokości 977,6 mld zł oraz deficyt nie większy niż 281,2 mld zł. Otwierając debatę, minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że polska gospodarka wchodzi w 2027 r. z silną pozycją i potencjałem do dalszego wzrostu.
Rząd: Gospodarka musi być bezpieczna i innowacyjna
– Dzisiaj silna gospodarka musi być jednocześnie innowacyjna, produktywna, odporna i przede wszystkim bezpieczna. Dlatego planując wydatki w projekcie ustawy budżetowej na 2027 r., skupiliśmy się zarówno na realizacji podstawowych zadań państwa i wywiązaniu się z przyjętych zobowiązań, jak również zapewnieniu finansowania działań na rzecz długoterminowego wzrostu polskiej gospodarki – mówił Domański z sejmowej mównicy. – Znacząca część środków została zaplanowana na przedsięwzięcia o długofalowym znaczeniu, które będą budować przewagi konkurencyjne na kolejne lata, dekady – podkreślał.
Minister zaznaczył, że międzynarodowe instytucje ponownie lokują Polskę wśród liderów wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej oraz w grupie G20. Wskazał jednocześnie na konieczność dostosowania modelu rozwoju do rewolucji technologicznej i energetycznej oraz wyzwań geopolitycznych związanych z trwającą od czterech lat pełnoskalową wojną za wschodnią granicą i eskalacją na Bliskim Wschodzie.
Według rządowych założeń realny wzrost PKB Polski w 2027 r. ma wynieść 3 proc. Głównymi motorami wzrostu mają być konsumpcja prywatna, która ma zwiększyć się o 2,9 proc., inwestycje ogółem – o 4,2 proc. oraz ożywienie eksportu – wzrost o 4,4 proc. Średnioroczną inflację zaplanowano na poziomie 2,8 proc., przy nominalnym wzroście przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce o 5,9 proc.
Czytaj więcej
Rząd przyjął ostateczną wersję projektu ustawy budżetowej na 2027 rok – poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Projekt obejm...
Minister Domański zaapelował też o merytoryczną debatę, ostrzegając przed ryzykami wskazywanymi w komunikatach agencji ratingowych, wynikającymi m.in. z klinczu politycznego oraz częstego korzystania z weta prezydenckiego.
KO broni budżetu i wskazuje na ograniczenia finansów państwa
Występujący w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej poseł Janusz Cichoń określił projekt mianem budżetu odpowiedzialnego rozwoju. Zaznaczył, że choć ramy finansowe nie pozwalają jeszcze na pełną realizację wszystkich obietnic wyborczych, rząd konsekwentnie odbudowuje potencjał państwa.
Poseł KO podkreślił, że rząd działa w warunkach stabilizującej reguły wydatkowej oraz unijnej procedury nadmiernego deficytu, nałożonej za 2023 r., wykorzystując klauzulę wyjścia ze względu na priorytetowe wydatki obronne. Państwowy dług publiczny w relacji do PKB wzrośnie z 51,9 proc. w bieżącym roku do 54,7 proc. w 2027 r., a więc utrzyma się pod progiem ostrożnościowym wynoszącym 55 proc. i daleko mu będzie do konstytucyjnego limitu wynoszącego 60 proc. PKB.
Odpierając zarzuty opozycji o słabą kondycję budżetu, Cichoń wskazał na zerowe wpływy z zysku NBP w 2026 r. i odrzucił twierdzenia o rzekomym drastycznym podnoszeniu podatków czy likwidacji świadczeń społecznych. Krytykę ze strony PiS określił mianem „opowieści z krainy mchów i paproci”.
Czytaj więcej
Finanse publiczne są tak napięte, że budżetu nie stać na obniżkę cen paliw bez znalezienia dodatkowych dochodów. Jednocześnie dług i koszty jego ob...
PiS: Budżet „jakby jutra nie było”
Opozycja nie zostawiła na projekcie budżetu suchej nitki. – To już czwarty projekt budżetu przedstawiany przez ministra Andrzeja „dziurę” Domańskiego. Mam nadzieję, że – a nawet jestem przekonany – że to już ostatni projekt – stwierdził w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości poseł Zbigniew Kuźmiuk. Zwrócił przy tym uwagę na rekordowy poziom deficytu sięgający 282 mld zł, wyliczając, że łączna suma deficytów za obecnej kadencji przekroczy bilion złotych, a dług publiczny powiększy się o niemal 1,4 bln zł.
Kuźmiuk zacytował opinię przewodniczącego Rady Fiskalnej, według której budżet na 2027 r. został przygotowany tak, „jakby jutra nie było”, podsumowując podejście rządu przysłowiem „po nas choćby potop”. Wytykał też nierealistyczny – jego zdaniem – plan dochodów, spadek realnych płac w sferze budżetowej od trzech lat, niską waloryzację emerytur i rent oraz zapaść w finansowaniu ochrony zdrowia. Jak wskazywał, w 2027 r. na waloryzację ma zostać przeznaczonych 19 mld zł wobec 44 mld zł w 2023 r.
Przedstawiciel PiS oskarżył też obecny rząd o nadmierny wzrost zadłużenia, wskazując, że rząd PiS przekazywał władzę z długiem na poziomie 49,6 proc. PKB, mimo pandemii COVID-19 i wojny.
Czytaj więcej
Oszczędności, jakie uzyskają Polacy, płacąc w 2027 r. niższe podatki, nie przełożą się na wyższą konsumpcję i nie pobudzą gospodarki. Stratny może...
Mateusz Morawiecki chce mocniej opodatkować banki
Były premier Mateusz Morawiecki, a obecnie lider ugrupowania Rozwój+, mówił o budżecie „dziurawym jak durszlak” i rosnących kosztach zadłużania, które – w jego ocenie – stają się coraz większym ciężarem dla kolejnych pokoleń. Wyliczył, że same koszty obsługi długu publicznego w 2027 r. wyniosą 107 mld zł, przewyższając łączną kwotę przeznaczoną na edukację, naukę, 13. i 14. emeryturę, Państwową Straż Pożarną oraz Straż Graniczną.
Morawiecki przedstawił przy tym alternatywę: 45 mld zł do odzyskania dzięki uszczelnieniu podatków VAT, CIT, PIT i akcyzy oraz dodatkowe 20 mld zł z tytułu specjalnego opodatkowania nadmiernych zysków sektora bankowego. – Czwarty rok z rzędu banki mają ogromne zyski. Ja rozumiem 23 mld zł zysków, niech im nawet będzie 25 mld zł, ale nie 45 czy 50 mld zł – grzmiał Morawiecki.
Główne założenia ustawy budżetowej na 2027 r.
W projekcie ustawy budżetowej na 2027 r. zaplanowano dochody na kwotę 696,4 mld zł, wydatki w wysokości 977,6 mld zł oraz deficyt nie większy niż 281,2 mld zł.
Na 2027 r. w budżecie oraz planie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych zabezpieczono środki na obronę narodową w wysokości 198,1 mld zł, co stanowi 4,51 proc. planowanego PKB. Nakłady na ochronę zdrowia, łącznie z NFZ, zaplanowano na 274,1 mld zł, czyli o 26,3 mld zł więcej niż w 2026 r. W projekcie uwzględniono również środki na realizację obowiązujących programów i świadczeń, które mają szczególne znaczenie dla gospodarstw domowych. Na program „Rodzina 800+” przewidziano 60,8 mld zł, na „Aktywnego Rodzica” – 7 mld zł, procedurę in vitro – 0,6 mld zł, świadczenie wspierające dla osób z niepełnosprawnościami – 12,6 mld zł, a na 13. i 14. emeryturę – 32,1 mld zł.
Prognozowane dochody na 2027 r. mają być wyższe o 49,2 mld zł, czyli 7,6 proc., niż w ustawie budżetowej na 2026 r. i o 69,3 mld zł, czyli 11,1 proc., więcej niż przewidywane wykonanie w 2026 r. Dochody budżetu państwa mają stanowić 15,8 proc. PKB wobec 15,1 proc. w 2026 r. Plan dochodów podatkowych uwzględnia projektowane zmiany w podatkach, w tym podwyżkę CIT z 19 do 22 proc., zmiany w ryczałcie oraz obniżkę obciążeń w PIT, wynikającą z podwyższenia progów podatkowych.