Rose nazwał Tuckera Carlsona „najgroźniejszym demagogiem w Ameryce”. Jak dodał z faktu, że Carlson „podważa” każdy historyczny fakt i chce „zatrzeć wszelkie różnice moralne”, do serii „rzekomych pytań bez odpowiedzi”, które, „nieprzypadkowo, przedstawiają ludzi przyzwoitych jako potwory, a potwory jako ludzi przyzwoitych”.
Ambasador Rose stwierdza następnie, że sformułowania, które mówią o roszczeniach Hitlera usprawiedliwiających podbój i okupację Polski oraz pytania czy warto było walczyć z nazistowskimi Niemcami, zmierzają nie do „objaśnienia historii”, ale jej „odwrócenia”.
Czytaj więcej
– Pomysł, że Hitler po prostu bez powodu wkroczył do Polski, jest kłamstwem – powiedział Tucker Carlson. W rozmowie z Jacobem Rees-Moggiem zakwesti...
„Agresorzy stają się ofiarami. Ofiary stają się agresorami. Dyktatorzy stają się mężami stanu. Demokracje broniące siebie są podżegaczami wojennymi. Wina za najpoważniejsze zbrodnie w historii jest odzierana z kontekstu, tak aby odpowiedzialność mogła zostać przeniesiona na ofiary tych zbrodni” - podkreśla Rose.
„Przepisywanie historii na nowo, by przedstawić nazistowskie Niemcy jako ofiarę, a Polskę – kraj, który Hitler najechał, sterroryzował i chciał zniszczyć - jako zbrodniarza, jest świadomym niszczeniem prawdy moralnej i groteskową zniewagą wobec narodu, który zapłacił daninę krwi niemającą sobie równych w dziejach ludzkich zbrodni” - podsumował Rose.
„Dziękuję, ambasadorze” - napisał w komentarzu wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski.
Sprawa dotyczy podcastu, w którym Tucker Carlson rozmawiał z byłym brytyjskim ministrem, konserwatystą Jacobem Reesem-Moggiem. W czasie rozmowy Carlson uzasadniał inwazję III Rzeszy na Polskę w 1939 roku. - Pomysł, że Hitler po prostu bez powodu wkroczył do Polski, jest kłamstwem - przekonywał prowadzący podcast.
Więcej informacji wkrótce