W publikacji zaznaczono, że w przyszłym roku w Hiszpanii, Francji i we Włoszech odbędą się wybory. Według „El Mundo”, w wymienionych państwach działają radykalne siły polityczne, które mogłyby wykorzystać poczucie strachu i zmęczenie wojną na Ukrainie.
Hiszpański dziennik napisał, że Dania, Polska i kraje bałtyckie zderzyły się już z rzeczywistością i „w zawrotnym tempie” przygotowują się do przeciwstawienia się i zwalczania „narastających działań hybrydowych” ze strony Rosji.
Czytaj więcej
Kiedy przed chwilą rozmawialiśmy, znowu zaatakowano Ukrainę w pobliżu granicy z Polską i znowu musieliśmy ewakuować przejścia graniczne w Hrubieszo...
„El Mundo”: Rosja może przeprowadzić atak hybrydowy w Hiszpanii
Zdaniem „El Mundo”, poczucie geograficznego oddalenia nie powinno usypiać czujności w Hiszpanii, ponieważ pomaga ona Ukrainie i Rosja postrzega ją jako wroga, a Moskwa dysponuje możliwościami ataku hybrydowego na Półwysep Iberyjski. „Kreml nie tylko kontroluje rozległe obszary Sahelu za pośrednictwem sprzyjających mu dyktatur, takich jak Niger, Mali czy Burkina Faso, lecz także może prowadzić swoje działania z wybrzeży Algierii i Libii, gdzie cieszy się przychylnością rządów i lokalnych watażków” – głosi artykuł.
Według publikacji, największe zagrożenie stanowią statki tzw. floty cieni, które już operują na hiszpańskich wodach. „Do hiszpańskich portów trafia ropa objęta sankcjami. Nad hiszpańskimi lotniskami również pojawiały się niezidentyfikowane drony, a podmorskie kable komunikacyjne Hiszpanii, których jest ponad 30 i które zapewniają łączność kraju ze światem, należą do infrastruktury tego samego rodzaju, którą rosyjska flota cieni atakowała na Bałtyku” – czytamy w „El Mundo”.
Hiszpański dziennik zauważa słabość hiszpańskiego systemu antydronowego
Gazeta przytoczyła ustalenia analizy opublikowanej przez portal The Conversation, z której wynika, że wśród dwudziestu portów Unii Europejskiej najczęściej przyjmujących statki objęte sankcjami znajdują się hiszpańskie porty w basenie Morza Śródziemnego: Ceuta, Huelva i Cartagena. „Hiszpania jest nie tylko krajem niezdolnym do powstrzymania floty cieni, lecz także jednym z jej głównych punktów przeładunkowych” – twierdzą autorzy raportu.
Czytaj więcej
Zdaniem gen. Jarosława Gromadzińskiego najbardziej skrajnym scenariuszem na przyszłość, prawdziwym gamechangerem może być użycie przez Rosję samolo...
Hiszpański dziennik podkreśli, że Hiszpania nadal nie uzbroiła swoich dronów Reaper, jej systemy antydronowe nie chronią całego terytorium kraju, a przepisy de facto uniemożliwiają zestrzelenie podejrzanego cywilnego drona nad Hiszpanią. Według „El Mundo”, w Hiszpanii nie istnieje protokół szybkiego reagowania, podobny do tego, który uruchomiono w Danii po tym, jak drony pojawiły się nad duńskimi bazami wojskowymi.