W rozmowie z portalem Niezalezna.pl Zbigniew Ziobro przedstawił swoją wersję okoliczności, w których związana z nim fundacja otrzymała pieniądze od kancelarii prawnej Przemysława Krala. Jak zaznaczył, środki nie zostały przekazane bezpośrednio przez Zondacrypto.

– Z tego, co wiem, 450 tysięcy złotych, ale nie od Zondacrypto a od kancelarii prawnej należącej do mec. Krala – powiedział Ziobro.

Były minister przekonywał, że wcześniej nie znał ani Krala, ani jego firmy. Propozycję finansowania miał mu przedstawić Artur Chodziński, były wysoki funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Czytaj więcej

Węgry: Ziobro i Romanowski bez statusu uchodźcy. Były minister komentuje sprawę

Ziobro podkreślił, że właśnie Chodziński był jego pośrednikiem w kontaktach dotyczących ewentualnej darowizny.

– Nigdy nie rozmawiałem osobiście z Kralem – stwierdził.

Według relacji byłego ministra kilkukrotnie sprawdzał on za pośrednictwem Chodzińskiego, czy przedsiębiorca nie oczekuje czegoś w zamian za finansowe wsparcie.

– Od początku słyszałem jasno: pomoc ma być całkowicie bezinteresowna – powiedział Ziobro.

Początkowo miał nie zdecydować się na przyjęcie pieniędzy. Do propozycji wrócił po kilku miesiącach, gdy fundacja potrzebowała środków na swoją działalność.

Ziobro: Nie wiedziałem o pracach nad ustawą o kryptowalutach

Jedną z najważniejszych kwestii w całej sprawie jest zbieżność finansowania fundacji z pracami nad regulacjami dotyczącymi rynku kryptowalut. Ziobro był wówczas posłem.

Były minister zapewnia jednak, że o pracach legislacyjnych nie wiedział.

– Nie wiedziałem o tym. Ani wtedy, kiedy przedstawiono mi propozycję wsparcia, ani później – powiedział.

Tłumaczył, że jego aktywność parlamentarna była w tym czasie mocno ograniczona z powodu leczenia i późniejszej rehabilitacji.

Czytaj więcej

Romanowski w Naddniestrzu czy to tylko blef? Żurek: sprawdzę

Ziobro stwierdził również, że w latach 2015–2023, kiedy pełnił funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, nie miał wiedzy o postępowaniach dotyczących Krala, BitBay, Zondacrypto ani związanych z nimi osób i spółek. Według jego relacji rynek kryptowalut był dla niego wówczas obszarem zupełnie nieznanym.

Po odejściu z funkcji prokuratora generalnego miały natomiast dotrzeć do niego informacje o decyzji podjętej w 2024 r. przez prokuraturę. Jak twierdzi, była ona korzystna dla Zondacrypto i Krala, a sposób opisania spółki w uzasadnieniu określił jako „laurkę”.

W rozmowie z Niezalezna.pl Ziobro przekonywał, że przy podejmowaniu decyzji znaczenie miała także szeroka obecność Zondacrypto w przestrzeni publicznej – współpraca z dużymi mediami, klubami sportowymi oraz instytucjami państwowymi.

Ziobro: Kral chciał przekazać kolejne kilkaset tysięcy złotych

Były minister swtwiedził, że 450 tys. zł nie musiało być ostatnią wpłatą. Powiedział , że w grudniu 2025 r. pojawiła się możliwość przekazania następnych pieniędzy. Było to już w czasie, gdy wokół Zondacrypto i procesu legislacyjnego dotyczącego kryptowalut pojawiały się publiczne wątpliwości.

– Kral chciał nam przelać, podejrzewam, kolejne kilkaset tysięcy złotych – powiedział Ziobro.

Jak zapewnił, tym razem odmówił. – Tych pieniędzy nie możemy przyjąć – tak miał powiedzieć Chodzińskiemu.

Czytaj więcej

Waldemar Żurek: Jest przełom w śledztwie ws. Zondacrypto

Były minister przyznał również, że mając obecnie dostępną wiedzę, fundacja nie zdecydowałaby się na przyjęcie wcześniejszej darowizny.

Jednocześnie Ziobro próbował przenieść ciężar odpowiedzialności na państwo i rząd Donalda Tuska. Argumentował, że instytucje państwowe dysponowały znacznie większymi możliwościami sprawdzania działalności Zondacrypto niż prywatna fundacja, a mimo to firma współpracowała z podmiotami publicznymi także po zmianie władzy.

– Zanim wybuchła afera, Donald Tusk od dwóch i pół roku jako premier odpowiadał za służby specjalne, aparat skarbowy, instytucje kontroli finansowej oraz nielegalnie przejętą prokuraturę – powiedział. – Dlaczego nie zadziałały na czas? Dlaczego nikogo nie ostrzeżono? Nie ostrzeżono inwestorów, olimpijczyków, mediów ani fundacji – dodał.

Czytaj więcej

Szef Zondacrypto zeznaje. Przemysław Kral składa w prokuraturze „obszerne wyjaśnienia”

Były minister zasugerował też, że obecne działania prokuratury wobec Krala mogą służyć pozyskaniu zeznań przydatnych politycznie.

– Tutaj sytuacja jest, moim zdaniem, więcej niż podejrzana – ocenił.

Ziobro mówił o możliwości zawarcia „dealu”, ale jednocześnie zastrzegł, że jest to jedynie jego hipoteza i że potrzeba więcej informacji, aby ocenić działania prokuratury.