– Najmniej interesującą częścią tych wyborów jest ich
rezultat. Z góry było wiadomo, kto wygra. (…) Wiemy też, że obecny parlament będzie
robił to, co i poprzednie – czyli wypełniał życzenia władz wykonawczych –
powiedział Deutsche Welle specjalista ds. Azji Środkowej z Glasgow Luca
Anceschi.
Niedzielne głosowanie wygrało kolejne ucieleśnienie
kazachskiej partii władzy, tym razem o nazwie „Adilet” („Sprawiedliwość”) –
dostało ponad 71 proc. głosów. Cztery inne partie dopuszczone do wyborów
zdobyły od 5,1 do 6,2 proc. głosów, ledwo przekraczając 5-procentowy próg, by
wejść do parlamentu.