Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką rolę odegrali Jacek Dubois i Roman Giertych w tajnym spotkaniu z szefem Zondacrypto, które odbyło się poza granicami Polski.
- Czy operacja z udziałem prokuratora odbyła się z pominięciem standardowych procedur i wiedzy jego przełożonych?
- Jakie warunki musi spełnić prezes Zondacrypto, by uzyskać status świadka koronnego, i dlaczego jego zeznania mogą okazać się niewystarczające.
- Co Przemysław Kral może zyskać na współpracy z prokuraturą i jak wpłynie to na kluczowe śledztwa dotyczące giełdy kryptowalut.
Przemysław Kral ma zostać świadkiem koronnym – ujawniliśmy w poniedziałek w „Rzeczpospolitej”. W hotelu w jednym z państw Zatoki Perskiej odbyło się tajne spotkanie prok. Marka Wełny z szefem Zondacrypto, który od połowy kwietnia nie daje znaku życia. Przestał być aktywny w mediach społecznościowych, giełdą kryptowalut zajmuje się katowicka prokuratura, a Estonia cofnęła licencję na jej działalność. Z giełdą kryptowalut Kral był związany od 2019 r., początkowo jako pełnomocnik jej założyciela – Sylwestra Suszka, a od 2021 r. jej prezes.
Po co Jacek Dubois i Roman Giertych spotkali się z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem?
Prok. Wełna na spotkaniu z Kralem nie był jednak sam. Ustaliliśmy, że w przesłuchaniu miało brać udział dwóch znanych adwokatów: mec. Jacek Dubois i Roman Giertych. – Bez komentarza – odpowiedział na nasze pytanie mec. Dubois, gdy zapytaliśmy go o ten wyjazd. „Uprzejmie informuję, że nie udzielam w zakresie pani pytań jakichkolwiek komentarzy” – odpisuje „Rzeczpospolitej” mec. Giertych.
Przesłuchanie Krala poza granicami Polski w sprawie nadania mu status świadka „koronnego” jest nietypowe z kilku powodów – takie spotkanie w hotelu poza granicami Polski wymyka się bowiem procedurom, których wymaga ustawa o świadku koronnym. Jaką rolę odegrało w tej delegacji dwóch adwokatów? Czy zostali wynajęci przez Krala do obrony? Obecny pełnomocnik Przemysława Krala, mec. Bartosz Lewandowski, nic o tym nie wie.
Czytaj więcej
Sylwester Suszek, prezes BitBay, potem Zondacrypto, zanim zniknął, przetransferował udziały w giełdzie kryptowalut do utworzonych trzech spółek w Z...
Co udało nam się ustalić? Nowym prokuratorem referentem śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka (założyciel giełdy BitBay, która w 2021 r. zmieniła nazwę na Zondacrypto) jest od maja prok. Justyna Grzesiak, a nie prok. Marek Wełna, który jest naczelnikiem delegatury. Drugie śledztwo – pod kątem oszustwa i prania pieniędzy prowadzi od połowy kwietnia tego roku Prokuratura Regionalna w Katowicach. Potwierdziliśmy jednak, że trwają intensywne przygotowania do połączenia dwóch śledztw w jedno. Ma je przejąć do prowadzenia śląski wydział Prokuratury Krajowej, czyli właśnie jednostka Marka Wełny. Decyzje formalne jeszcze nie zapadły. W czwartek na Śląsku do prok. Wełny przyjechał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Zeznania Przemysława Krala, który ma być świadkiem koronnym, „nie są przełomowe”
Z dwóch niezależnych źródeł wiemy, że Przemysław Kral złożył wstępne zeznania, które – jak twierdzą nasze źródła – nie stanowiły przełomu. Ich wartość będzie oceniał sąd na wniosek prokuratury i dopiero zdecyduje, czy Kral zasługuje na status świadka koronnego. Zanim to będzie możliwe, musi mieć postawione zarzuty w którejś z dwóch wspomnianych spraw. Ustawa o świadku koronnym z 1997 r. mówi bowiem, że „świadkiem koronnym jest podejrzany, który został dopuszczony do składania zeznań w charakterze świadka, na zasadach i w trybie określonych niniejszą ustawą”. – W naszej sprawie pan Kral nie ma postawionych zarzutów – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Michał Binkiewicz, rzecznik katowickiej „regionalnej”. Prok. Wełna, za pośrednictwem rzecznika, odmówił nam informacji na to pytanie.
Wątpliwości jest więcej. – Procedury przesłuchania świadka koronnego są ściśle określone. Każde musi się odbywać w kancelarii tajnej. Nie można ot tak sobie spotykać się z podejrzanym i go przesłuchiwać w hotelowym pokoju – mówi nam jeden z prokuratorów, który wprowadzał tę instytucję do polskiego prawa pod koniec lat 90.
Świadek koronny nie może być też szefem zorganizowanej grupy przestępczej, a Kral miał nie wskazać ewentualnych mocodawców, czyli wciąż nie wiadomo, kto tak naprawdę stał za giełdą. – Mówi mało, nie wyszedł wyżej poza siebie. Z jego zeznań wynika, że był pełnoprawnym szefem giełdy. Czy nie mówi wszystkiego, czy może rzeczywiście tak było? Jeśli tak, to ustawa na to nie zezwala. Szef grupy nie może zostać świadkiem koronnym – mówi nam jeden z informatorów.
Czytaj więcej
Przemysław Wipler oraz jego wspólnik Michał Krzymowski w lipcu 2025 roku odwiedzili w Monako Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto – podaje portal...
Wstępne rozmowy z potencjalnym świadkiem koronnym przeprowadzają służby na poziomie operacyjnym, zanim jeszcze dojdzie do przesłuchania przed prokuratorem. – Nie wyobrażam sobie, aby dialog najpierw operacyjny, a następnie procesowy nie był wcześniej prowadzony. Są na to odpowiednie procedury, niejawne – mówi nam jeden z funkcjonariuszy służb specjalnych. Służby robią wcześniej rozpoznanie, weryfikują fakty. – Organizowaliśmy takie spotkania na końcu świata z podejrzanymi, koszty pokrywane były z funduszu Agencji Wywiadu. Ale my nigdy nie lataliśmy na swoich prawdziwych danych – podkreśla.
Dlaczego szef Prokuratury Krajowej Dariusz Korneluk nie wiedział o delegacji prok. Wełny?
Według naszych informacji szef Prokuratury Krajowej Dariusz Korneluk nie wiedział o delegacji prok. Wełny, naczelnika śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Nie jest tajemnicą, że awans Wełny do śląskich „pezetów” nie był decyzją prok. Korneluka, choć formalnie wydziały regionalne mu podlegają. Była to decyzja ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Czy tajna delegacja powinna być autoryzowana przez szefa prok. Wełny? – Na pewno nie tak powinno to wyglądać – mówi nam jeden z naszych rozmówców. Ustawa o świadku koronnym mówi, że postanowienie w przedmiocie dopuszczenia dowodu z zeznań świadka koronnego wydaje sąd okręgowy po uzyskaniu zgody prokuratora generalnego, a więc ministra Waldemara Żurka. – Nie udzielamy komentarza w tej sprawie – odpowiada prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego.
Czytaj więcej
Tajna misja prokuratura Marka Wełny w jednym z państw Zatoki Perskiej brzmi jak gotowy scenariusz na kinowy hit. Jeśli Przemysław Kral zostanie św...
Wymogi ustawy o świadku koronnym są restrykcyjne. Art. 3 ustawy mówi o tym, że można dopuścić dowód z zeznań świadka koronnego, jeżeli łącznie zostały spełnione trzy warunki. Podejrzany musi przekazać „informacje, które mogą przyczynić się do ujawnienia okoliczności przestępstwa, wykrycia pozostałych sprawców, ujawnienia dalszych przestępstw lub zapobieżenia im”. Drugi – musi ujawnić majątek swój oraz znany mu majątek pozostałych sprawców przestępstwa. Oraz trzeci: podejrzany zobowiązał się do złożenia przed sądem wyczerpujących zeznań dotyczących osób uczestniczących w przestępstwie.
Szef Zondacrypto jako świadek koronnym to zysk dla obu stron
Nie wiemy, jaką rolę odegrali znani adwokaci: Jacek Dubois i Roman Giertych w tym spotkaniu. Według naszych rozmówców to jednak wiele mówi o kierunku śledztwa – mogli stać się formalnie obrońcami Krala w śledztwie Zondacrypto i dlatego uczestniczyli w przesłuchaniu prezesa giełdy.
Przypomina to sytuację z Pawłem Sz., biznesmenem, który w czasach PiS robił interesy z Rządową Agencją Rezerw Materiałowych. Ścigany listem gończym znalazł się na Dominikanie i sam się zgłosił do służb konsularnych, by zostać deportowanym do Polski. Sz. sprowadzony do kraju zdecydował się pójść na współpracę z prokuratorami (zresztą też ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej). Wypowiedział pełnomocnictwo do obrony dwóm swoim adwokatom – mec. Bartoszowi Lewandowskiemu i mec. Krzysztofowi Wąsowskiemu. Zeznania ujawniające tło jego biznesowych relacji z RARS składał już w obecności tylko mec. Jacka Dubois.
Przemysław Kral ma wiele do stracenia. Ale też układając się z prokuraturą, może wiele zyskać. „Biletem wstępu jest ustawowe ujawnienie całego majątku, także portfeli prywatnych, a zatajenie choćby jednego odbiera status z mocą wsteczną. Prokurator może zaś uzależnić układ od naprawienia szkody, co czyni z niego dźwignię dla pokrzywdzonych, a nie kapitulację państwa” – napisał Robert Nogacki, radca prawny z Kancelarii Prawnej Skarbiec w komunikacie po naszym poniedziałkowym tekście. Nogacki reprezentuje pokrzywdzonych klientów Zondacrypto.
Czytaj więcej
Na konto fundacji Zbigniewa Ziobry trafiło 450 tys. zł darowizny od kancelarii Przemysława Krala, prezesa giełdy Zondacrypto. W rozmowie z Wirtualn...
Przemysław Kral wcale nie musi tracić majątku. O tym zdecyduje sąd. Ustawa o świadku koronnym mówi bowiem: „Sąd może uzależnić dopuszczenie dowodu z zeznań świadka koronnego także od zobowiązania się podejrzanego do zwrotu korzyści majątkowej odniesionej z przestępstwa lub przestępstwa skarbowego oraz naprawienia szkody nimi wyrządzonej”. Może, ale nie musi.