Zabiegi, o które chodzi, to: artoskopia, kilka grup zabiegów na kończynie dolnej, chirurgia kręgosłupa, część zabiegów urologicznych i bronchoskopia. Projekt zarządzenia prezesa NFZ w tej sprawie ma zostać opublikowany w najbliższych dniach. NFZ poinformował o tym podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami.

Prezes NFZ: celem zmian jest zapewnienie pacjentom bezpieczeństwa i ciągłości leczenia

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak powiedział, że celem zmian jest zapewnienie pacjentom bezpieczeństwa i ciągłości leczenia oraz ukrócenie zjawiska tzw. lekarzy walizkowych. To medycy, którzy są w placówce raz w tygodniu na kilka godzin, przeprowadzają zabieg, ale nie prowadzą dalej pacjenta.

Nowak zaznaczył, że jest to zmiana komplementarna do tych, które ostatnio zaproponowało MZ, chodzi m.in. o projektowane regulacje w zakresie zatrudnienia personelu medycznego w wymiarze przynajmniej pół etatu lub jego równoważnika.

Czytaj więcej

NFZ dostanie nowe uprawnienia kontrolne. Za utrudnienia w kontroli 30 tys. zł grzywny

– Chirurgia powinna być realizowana w oddziałach chirurgicznych – powiedział Nowak. – Oczywiście spodziewam się, że naruszamy pewne interesy – dodał.

Zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń w NFZ Anna Skowrońska powiedziała, że w niektórych szpitalach o profilu podstawowym występuje zjawisko wybierania procedur, które są atrakcyjne finansowo. Specjaliści dojeżdżają do placówek, które nie mają kontraktów na specjalistyczne leczenie ortopedyczne, w zakresie neurochirurgii czy urologii i tam wykonują zabiegi. Wówczas ewentualnymi powikłaniami zajmuje się zespół, który nie uczestniczył w operacji.

– To inicjatywa środowiska eksperckiego. Chodzi o to, żeby profile działalności zajmowały się tym, w czym są wyspecjalizowane – powiedziała Skowrońska. Zaznaczyła, że zmiany będą dla pacjentów oznaczać całodobowy dostęp do specjalistów.

Skowrońska powiedziała, że kolejną zmianą jest zaplanowany wzrost finansowania o 40 proc. w ramach chirurgii ogólnej przy leczeniu obustronnej przepukliny pachwinowej.

„Lekarze walizkowi”. NFZ walczy z patologią na oddziałach chirurgii 

Prof. Wiesław Tarnowski, prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich, powiedział, że teraz mamy do czynienia z sytuacją patologiczną.

– Myślę, gdzie ja bym poszedł się zoperować. Czy poszedłbym do szpitala, gdzie chirurg jest raz w tygodniu? Nie. Poszedłbym tam, gdzie specjaliści są na co dzień, jest całe zaplecze i gdzie jest możliwość leczenia powikłań. Jeżeli mamy pacjenta po operacji kręgosłupa w oddziale chirurgii ogólnej, gdzie nie ma nikogo, kto zna się na operacjach kręgosłupa – jak temu pacjentowi pomóc? – powiedział Tarnowski.

Prof. Jarosław Czubak, konsultant krajowy w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu, zaznaczył, że „kontraktowiec” jest w placówce tylko w dniach czy godzinach określonych w kontrakcie. Jeśli występują komplikacje u pacjenta, którego operował, wróci do placówki, ale „w środę za tydzień”.

– To zjawisko jest naprawdę poważne – zauważył profesor.

Czytaj więcej

NFZ może wstrzymać płatności placówkom. Chodzi o centralną e-rejestrację

Nowak powiedział, że ten typ „przedsiębiorczości” jest obecny od kilku lat i narasta. Przygotowania do wprowadzenia zmian trwały od dwóch lat. Do ich realizacji były potrzebne fachowe analizy, a także gotowość środowiska lekarzy.

– Na wdrożenie nawet najlepszego pomysłu musi być odpowiedni moment, odpowiednia atmosfera, a także zrozumienie opinii publicznej. (...) Nasze analizy plus środowisko ekspertów – wszyscy stwierdzili, że to koniec. Na tyle narosły nieprawidłowości, że może zapłacić za to pacjent – powiedział Nowak.

Wiceprezes NFZ Jakub Szulc powiedział, że planowana regulacja nie będzie oznaczać zmian w budżetach szpitali, które są już zakontraktowane, lecz że od 1 października nie będą rozliczane określone procedury na oddziałach chirurgii ogólnej. Tym samym szpitale od publikacji projektu zarządzenia będą miały czas na przystosowanie działalności do nowych warunków.