– Zwróciłem się do pani minister zdrowia i do kierownictwa NFZ o przygotowanie precyzyjnych rekomendacji dotyczących spraw, z którymi mamy do czynienia w wielu polskich szpitalach i które zostały w tak dramatyczny sposób zilustrowane sytuacją w Szpitalu Południowym – poinformował Tusk.
Premier mówił też, że kwestia Szpitala Południowego to już „kwestia prokuratury”, a dymisje związane z sytuacją „już nastąpiły”.– Natomiast dla rządu, dla mnie osobiście najważniejsze jest, aby skutecznie zahamować te zwyrodnienia i nadużycia, które są nie tylko efektem złej woli pojedynczych lekarzy, ale są także efektem złego systemu – dodał.
– Dymisje zarządu, rady nadzorczej i osób z zarządu miasta, odpowiedzialnych za ten szpital też stały się faktem – podkreślił premier.– Ale zdajemy sobie sprawę, że te zwyrodnienia to nie jest tylko ten jeden szpital i w związku z tym trzeba doprowadzić do systemowych rozwiązań (...) które uporają się z tymi najbardziej oburzającymi praktykami. Mam na myśli tutaj tzw. saloniki VIP. To zjawisko musi zniknąć: zgodnie z prawem, konstytucją i przyzwoitością. Dostęp do publicznej ochrony zdrowia musi być równy – stwierdził Tusk, dodając, że „nie może być miejsc w szpitalach publicznych, w których przyjmuje się wybranych ludzi tylko dlatego, że mają dostęp do szefostwa szpitala, starosty, ordynatora”.– Musi być jasność, że tego typu praktyki są niezgodne z prawem – podkreślił.
Donald Tusk zapowiada wprowadzenie centralnej e-rejestracji do końca roku
– Kończymy prace nad centralną e-rejestracją. Dzisiaj wydałem polecenie, by te prace maksimum skrócić, tak aby centralna e-rejestracja, dzięki której będzie transparentna kolejka, będzie wiadomo, kto gdzie się zapisał i kto złamał ustaloną kolej, musi zacząć działać najpóźniej do końca roku – mówił premier.– To powinno bardzo skutecznie, do minimum ograniczyć ten niemoralny, nieakceptowalny mechanizm omijania kolejek. Liczę tu bardzo na współpracę lekarzy – podkreślił.
Premier mówił, że lekarze „dobrze zarabiają” i „chcieliśmy tego”, bo dzięki temu lekarze nie wyjeżdżają z kraju. Ale – jak dodał – w interesie „99 proc. uczciwie pracujących lekarzy” jest wyeliminowanie nadużyć.
Czytaj więcej
Od 1 lipca ważne zmiany w centralnej e-rejestracji. Odtąd już tylko za jej pośrednictwem będzie można umawiać się w ramach NFZ na mammografię, test...
– Zwracam się też do reprezentacji środowiska lekarskiego, abyście pomogli naprawić ten stan rzeczy, nie szukali rejestracji – apelował, wzywając do pomocy w jak najszybszym wprowadzeniu centralnej e-rejestracji.
Tusk zapowiedział też dążenie do zakończenia z „kominami płacowymi” w ochronie zdrowia, które są efektem „nadużywania systemu” przez niektórych lekarzy.– Będzie to wymagało naszej wspólnej pracy i bardzo proszę, abyście zaakceptowali ten zamysł rządu, by odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto ile zarabia w publicznej ochronie zdrowia – wyjaśnił. Jak dodał, celem inicjatywy rządu jest wyeliminowanie nadużyć.
Czytaj więcej
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował o powołanie niezależnej Komisji Zaufania Publicznego, która miałaby zbadać doniesienia dotyczące nieprawid...
– Kwestia saloników VIP, zeszytów, czyli omijania kolejek, lekarzy milionerów to musi się skończyć. Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji, precyzyjnych, to w środę podejmę odpowiednie decyzje, także personalne – zakończył Tusk.
Dopytywany o dymisje przyznał, że „przyszły tydzień będzie w tej kwestii rozstrzygający”. - Moim zadaniem jest wyciąganie konsekwencji w sposób, który przede wszystkim umożliwi zatrzymanie tych negatywnych procederów – zaznaczył dodając, że jeśli minister zdrowia nie będzie mu dawała rękojmi, że tak się stanie, „nie będzie się wahał” w kwestii dymisji. - Nie będę podejmował decyzji tylko dlatego, że jest takie oczekiwanie – zaznaczył.
- Apolityczność i fachowość stricte minister Sobierańskiej-Grendy może być w dalszym ciągu jej atutem – mówił też Tusk pytany o to, czy nie żałuje, iż powierzył funkcję minister zdrowia obecnej szefowej resortu, mimo jej braku umocowania politycznego. - Ja naprawdę chcę, aby zdrowie było możliwie wyjęte, przynajmniej z takiej bieżącej, politycznej bijatyki – wyjaśnił. - Nie mam żadnych wątpliwości, że działanie Sobierańskiej-Grendy nie ma nic wspólnego z tym, co się dzieje w Szpitalu Południowym – zaznaczył. - Natomiast czy starczy jej siły, determinacji, przebojowości? Najbliższe dni pokażą - podsumował.
Rafał Trzaskowski ogłosił, że przyjmuje rezygnację dwóch wiceprezydentek Warszawy
Wcześniej na konferencji prasowej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że przyjął rezygnację wiceprezydentek Warszawy: Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry.
– Dzisiaj na moje ręce wpłynęły rezygnacje od pani wiceprezydent Renaty Kaznowskiej i pani wiceprezydent Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je – poinformował Trzaskowski. – Chcę od razu zaznaczyć, że nie rozstrzygam o żadnej winie, ale w sprawach publicznych oczekiwania i tym samym odpowiedzialność są po prostu wyższe niż w życiu prywatnym – zastrzegł.
Zero.pl ujawnia nieprawidłowości w Szpitalu Południowym
Dymisje w Warszawie są konsekwencją nieprawidłowości w Szpitalu Południowym, które zostały ujawnione przez portal Zero.pl. W publikacji z 15 czerwca portal ujawnił, że 28-letni Dawid Kacprzyk, który mimo braku specjalizacji był koordynatorem SOR w warszawskim Szpitalu Południowym, zarobił w 2025 roku 1,6 mln zł. W kolejnej publikacji ujawniono, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. Kacprzyk, kierując SOR, był jednocześnie radnym KO.
Po publikacjach portalu Zero.pl Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a potem także z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Nową prezeską zarządu placówki zostanie Aneta Gomółka-Siembora.
Czytaj więcej
2 lutego 2026 r. SOR Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego został bez części personelu medycznego. W pracy nie stawiło się trzech lekarzy. Później d...
W sprawie Szpitala Południowego 22 czerwca wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.
Tymczasem dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym w wywiadzie udzielonym Kanałowi Zero powiedział m.in., że na SOR Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.
Po emisji wywiadu oświadczenie wydał Kacprzyk, który zarzucił dr Jędrzejewskiemu, że ten mija się z prawdą i zapowiedział wystąpienie przeciwko niemu na ścieżkę prawną.
Do dziś nie ujawniono, którzy politycy KO byli traktowani w sposób szczególny w Szpitalu Południowym. Donald Tusk zapowiedział pociągnięcie do odpowiedzialności politycznej tych, którzy w sprawie szpitala zachowali się nieetycznie. Jak dotąd jednak, do żadnych zmian w rządzie, ani do żadnych dymisji w strukturach KO nie doszło. Rada Warszawy po długiej debacie, skupionej przede wszystkim na kwestii Szpitala Południowego, udzieliła też absolutorium prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu.
Czytaj więcej
Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające w sprawie prosektorium Szpitala Południowego. Będzie ono prowadzone pod kątem tzw. łapownictwa menad...
Z kolei 30 czerwca portal Zero.pl napisał o nieprawidłowościach w prosektorium Szpitala Południowego. Kierujący nim miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; koordynator publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy – podał serwis.
1 lipca tekst o nieprawidłowościach w prosektorium Szpitala Południowego opublikował też Onet. Onet opublikował nieformalny „cennik”, jaki miał obowiązywać w prosektorium za usługi, które nie powinny być płatne. Za wydanie ciała pobierana miała być opłata w wysokości 100 zł. Ubranie ciała i zabiegi kosmetyczne kosztować miały od 500 zł wzwyż, balsamacja około 1000 zł, a polecenie rodzinie konkretnego zakładu pogrzebowego nawet 1500 zł. Pieniądze miały być pobierane bez pokwitowań i bez jakiejkolwiek ewidencji.
Po tych publikacjach Szpital Południowy poinformował o rozwiązaniu umowy o pracę z pracownikiem pełniącym funkcję koordynatora prosektorium, bez wypowiedzenia, z winy pracownika, ze skutkiem natychmiastowym. Podstawą decyzji jest – jak czytamy w oświadczeniu – ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w szczególności obowiązku dbałości o dobre imię szpitala, lojalności wobec pracodawcy oraz – co najważniejsze – poszanowania kultu osoby zmarłej i bólu jej najbliższych.