Kosiniak-Kamysz, pytany w czwartek w Programie Trzecim Polskiego Radia o spotkanie z prezydentem, ocenił, że była to „bardzo dobra rozmowa”, która dotyczyła m.in. „kilku poważnych przedsięwzięć” do realizacji na szczycie Sojuszu. Jak wskazał, chodzi m.in. o postulowany od dłuższego czasu przez stronę polską projekt rozbudowy natowskiej infrastruktury paliwowej – w tym przede wszystkim rurociągów – tak, by sięgały one na wschodnią flankę Sojuszu.

Jak mówił Kosiniak-Kamysz, wciąż kilka państw NATO jest sceptycznych ws. tego projektu – przekonaniu ich miały służyć niedawne rozmowy szefa MON w Hiszpanii oraz prezydenta w Turcji.

Rurociąg CEPS: Polska poza natowskim krwioobiegiem paliwowym

Należący do NATO rurociąg naftowy CEPS (Central Europe Pipeline System), jest nazywany także krwiobiegiem paliwowym NATO. Jedną z jego kluczowych ról jest transport paliwa lotniczego do baz wojskowych NATO i lotnisk cywilnych w zachodniej Europie. System rurociągów CEPS liczy ponad 5 tys. km, ale Polska czy Litwa nie są do niego podłączone. Warszawa pracuje nad przyłączeniem do tej infrastruktury.

Kosiniak-Kamysz wskazywał w czwartek, że najważniejsze na szczycie w Ankarze będzie pokazanie jedności politycznej Sojuszu, „nadwątlonej w ostatnich miesiącach”. – Zebranie wszystkich przywódców z prezydentem USA na czele już będzie poważnym sygnałem - stwierdził.

Czytaj więcej

Liderka AfD: Skończyć z bojkotem rosyjskiej ropy. Potrzebujemy taniej energii

Stała baza wojsk USA w Polsce. Ile będzie kosztować ta inwestycja?

Nawiązując do swojej rozmowy z Nawrockim, Kosiniak-Kamysz przekazał, że dotyczyła ona też relacji polsko-amerykańskich i polskich starań o rozbudowę w Polsce stałej obecności sił USA. Jak zapewnił, MON i rząd pracują nad tym od kilku miesięcy, a istotne znaczenie mają też stosunki prezydenta Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Szef MON wskazał, że kluczowe jest przygotowanie inwestycji infrastrukturalnych. Jego zdaniem budowa amerykańskiej bazy to koszt nawet kilkunastu miliardów zł. Zapewnił jednak, że gdy Amerykanie zakończą swój przegląd sił w Europie i podejmą ostateczną decyzję, Polska będzie gotowa do podpisania stosownej umowy i realizacji inwestycji.

Czytaj więcej

Amerykanie wymieniają dywizje w Polsce. Nadal rotacja zamiast stałej obecności

Napięcia na linii MON – Pałac Prezydencki. Kosiniak-Kamysz odpowiada Przydaczowi

Kosiniak-Kamysz stwierdził też, że – jeżeli chodzi o współpracę z Nawrockim – „to jest tutaj dużo lepiej niż z jego pomocnikami, którzy mają jakieś swoje frustracje”. W tym kontekście odniósł się do wypowiedzi prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, który podczas wizyty w Waszyngtonie powiedział, że Biały Dom dał zielone światło dla amerykańskiej stałej obecności w Polsce i wzywał rząd do tego, by swymi działaniami doprowadził do przełożenia deklaracji na konkretne decyzje Waszyngtonu wypracowane w Pentagonie i w polskim resorcie obrony.

Kosiniak-Kamysz w połowie czerwca informował, że uzyskał od szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha pozytywną odpowiedź na list z 29 maja zgłaszający gotowość Polski do utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich. Cytując odpowiedź Pentagonu, podkreślał, że „Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium”.

W niedzielę szef MON przekazał, że po pozytywnej odpowiedzi sekretarza obrony USA na jego propozycję – „jesteśmy na kolejnym etapie rozmów”. „W Pentagonie trwa przegląd sił, który będzie podstawą dalszych decyzji” – dodał.

Czytaj więcej

Kosiniak-Kamysz był u Nawrockiego. Przydacz: Liczymy, że szef MON weźmie się do pracy

Szczyt NATO w Ankarze

Starania dot. powstania w Polsce stałych baz USA prowadzi także kancelaria prezydenta i BBN; prezydent Nawrocki poruszał tę kwestię – jak relacjonował Przydacz – w rozmowie z prezydentem Donaldem Trumpem podczas swojej niedawnej wizyty w USA; według relacji Przydacza Trump miał potwierdzić swoją wcześniejszą deklarację o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy amerykańskich. Przydacz w środę w Waszyngtonie spotkał się też z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio, który – jak mówił minister – jest zwolennikiem stworzenia w Polsce amerykańskiej bazy.

Szczyt NATO odbędzie się 7-8 lipca w Ankarze, stolicy Turcji. Polskę reprezentować będzie prezydent Karol Nawrocki, który ma udać się tam wraz z małżonką. Podczas szczytów Sojuszu polskiemu prezydentowi towarzyszą przedstawiciele MON oraz MSZ.