Trump przyznał, że pomiędzy Waszyngtonem a Jerozolimą istnieją obecnie różnice zdań dotyczące sytuacji w Libanie. – Mamy mały spór dotyczący Libanu. Mówię: „Możesz działać trochę delikatniej, Bibi. Nie musisz burzyć budynku za każdym razem, gdy wejdzie do niego ktoś związany z Hezbollahem” – powiedział prezydent USA.
W dalszej części wypowiedzi Trump stwierdził, że izraelski premier „czasami trochę zbyt się ekscytuje”. – Nie mówię, że nie powinni się bronić. Mówię, że kiedy dwa drony zostają zestrzelone nad pustynią i spadają nieszkodliwie, nie trzeba burzyć budynków w Bejrucie. Mogliby zachowywać się lepiej i, szczerze mówiąc, mogliby wykonywać lepszą pracę – dodał.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump miał w poniedziałek rano przeprowadzić rozmowę telefoniczną z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu, podczas której prz...
Trump: Liban przez dekady został zniszczony
Amerykański prezydent wyraził również współczucie dla mieszkańców Libanu. – Bardzo współczuję Libanowi. To była wielka kultura. Mieli profesorów, lekarzy, prawników. To była niesamowita kultura, być może przez lata i stulecia najbardziej rozwinięta na Bliskim Wschodzie. Przez ostatnie 50–60 lat kraj został jednak zniszczony. Ludzie żyją tam jak w piekle – powiedział.
Narastające napięcie między Trumpem a Netanjahu
Według relacji amerykańskich mediów Trump w ostatnich tygodniach coraz bardziej irytował się postawą izraelskiego premiera. W czasie, gdy rozmowy pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem napotykały trudności, Izrael kontynuował ataki na Hezbollah.
Na początku miesiąca prezydent USA miał podczas rozmowy telefonicznej w ostrych słowach naciskać na Netanjahu, by ograniczył działania militarne. W jednym z wywiadów stwierdził również, że „gdyby nie on, Izrael dziś by nie istniał”.
Mimo krytyki Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone nadal mogą współpracować z Izraelem nad zakończeniem konfliktu. – Mieszkają tam ludzie. Budynki są burzone na nich albo tuż obok nich. Jak chciałbyś tam żyć? To bardzo niesprawiedliwe, szczególnie w Bejrucie – powiedział, odnosząc się do sytuacji ludności cywilnej w Libanie.
Porozumienie USA – Iran podpisane przez Trumpa
Donald Trump podpisał porozumienie wstępne kończące wojnę USA i Izraela z Iranem. Dokument miał być podpisany przez wiceprezydenta USA J.D. Vance'a 19 czerwca w Genewie, ale został zatwierdzony dwa dni wcześniej przez Donalda Trumpa w Wersalu, w czasie kolacji, na której prezydent USA był podejmowany przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Czytaj więcej
Porozumienie wstępne kończące wojnę USA i Izraela z Iranem, które miało być podpisane przez wiceprezydenta USA J.D. Vance'a 19 czerwca w Genewie, z...
Porozumienie oznacza przede wszystkim natychmiastowe zakończenie walk na wszystkich frontach, w tym działań militarnych podejmowanych przez Izrael w Libanie przeciwko Hezbollahowi. Odblokowana zostanie też cieśnina Ormuz, choć – zgodnie z umową – przywrócenie normalnego ruchu na tym szlaku wodnym nastąpi w ciągu 30 dni, ze względu na konieczność jego rozminowania. USA zniosą blokadę irańskich portów i zawieszą sankcje nałożone na Iran oraz pozwolą na obrót irańską ropą w czasie, gdy trwać będą 60-dniowe negocjacje dotyczące kompleksowej umowy USA – Iran. Wstępne porozumienie nie przesądza losów irańskiego programu nuklearnego ani posiadanego przez Iran wzbogaconego uranu (ok. 440 kg) – chociaż w stosunku do tego ostatniego pojawia się zapis, że zostanie on „co najmniej” rozcieńczony.