Ok. 3 w nocy Adam Bielan zamieścił w serwisie X wpis ze zdjęciem, na którym widać samego Bielana, a także Kaczyńskiego i Morawieckiego. „Są pomysły, jest porozumienie i wspólny kierunek. A że czasem iskrzy? Kto się lubi, ten się czubi” – napisał polityk. Wirtualna Polska informuje nieoficjalnie, że efektem spotkania jest zgoda Jarosława Kaczyńskiego na funkcjonowanie Stowarzyszenia Rozwój Plus. Takie informacje przekazał portalowi jeden z polityków PiS. Do deeskalacji między Kaczyńskim a Morawieckim miał doprowadzić właśnie Adam Bielan. 

Do sprawy w rozmowie z Polsat News odniósł się lider partii Razem Adrian Zandberg.

Czytaj więcej

Czy Zandberg wszedłby do rządu? „Nie po to, by dostać limuzynę i udawać sprawczość”

Zandberg o PiS: Ci, którzy chcą polityki centroprawicowej, nie odnajdą się w partii, która udaje, że jest Braunem

– Myślęże z tego zdjęcia wynika tylko tyle, że Mateusz Morawiecki chyba jednak nie ma odwagi pójść na swoje i to tylko tyle i aż tyle – ocenił Zandberg. 

Lider partii Razem powiedział też, że „przypudrowane Prawo i Sprawiedliwość, w którym Morawiecki będzie gdzieś tam stać z Dworczykiem w trzecim szeregu za Czarnkiem, to jest cały czas Prawo i Sprawiedliwość Przemysława Czarnka”.– To jest Prawo i Sprawiedliwość facetów, którzy opowiadają, że OZE to jest największe zło świata i marzą o cofnięciu Polski w rozwoju o 150 lat, a nie mają jakiegokolwiek pomysłu na przyszłość – stwierdził Adrian Zandberg. 

– To nie jest zaskakujące, bo wszyscy widzimy, co się z tym PiS-em stało w ostatnich latach. Poszedł w stronę, w którą ścigając się przy prawej ścianie z Grzegorzem Braunem, stał się partią, ileż to, bodajże o połowę mniejszą, jeżeli chodzi o społeczne poparcie, niż te parę lat temu – zaznaczył polityk w Polsat News. – Ludzie którzy chcieliby polityki centroprawicowej, przecież nie odnajdą się w partii, która udaje, że jest Grzegorzem Braunem – dodał. 

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Adrian Zandberg: System ochrony zdrowia się sypie

Zandberg mówił także o systemie publicznej ochrony zdrowia, który – jego zdaniem – „się sypie”. – Nam się sypie system publicznej ochrony zdrowia. (...) To jest konsekwencja tego, w jaki sposób głosowała w parlamencie cała większość rządząca, w tym (...) Nowa Lewica – ocenił Zandberg. – My przestrzegaliśmy przed tym, co się wydarzy w szpitalach (...). Nowa Lewica zagłosowała przeciwko poprawkom Razem, za odrzuceniem poprawek Razem, czyli przeciwko pacjentom i za wydłużeniem kolejek– dodał.

Jak ocenił lider partii Razem, „pomysły na ograniczanie diagnostyki to jest zbrodnia”.– Bo to oznacza, że tysiące ludzi zostaną zdiagnozowani za późno i po prostu umrą, bo nie będzie już czasu na to, żeby ich wyleczyć– powiedział.– Jeżeli tak ma wyglądać pomysł na reformowanie publicznej ochrony zdrowia, że będzie się odganiało pacjentów, że będzie im się odbierało prawo do świadczeń medycznych, to to oznacza po prostu praktyczną prywatyzację publicznej ochrony zdrowia– dodał. 

Czytaj więcej

Adrian Zandberg ma alternatywę dla SAFE i propozycji Nawrockiego. „Ścieżka środka”

– Jesteśmy za tym, żeby pani minister zdrowia opuściła swoje stanowisko, jesteśmy za wotum nieufności – powiedział Adrian Zandberg w Polsat News o Jolancie Sobierańskiej-Grendzie. – To akurat jest jedna z mniej kompetentnych osób w tym rządzie i widać to było i przy perypetiach związanych z programem Czyste Powietrze, ale też przy licznych wpadkach, które temu ministerstwu się zdarzały. Myślę, że to jest w ogóle w interesie tej większości rządowej, żeby w tym ministerstwie doprowadzić do zmian – zaznaczył, kiedy zapytany został o to, czy Razem będzie też za wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski.

– Tu jest w jaskrawy sposób niespełniona obietnica. Dosłownie te 2,5 roku temu wszystkie partie, które szły do wyborów, żeby skończyć z rządami PiS-u, szły do wyborów pod hasłem, że będziemy skracać kolejki do lekarza, skończymy z ograniczaniem dostępności świadczeń, postawimy publiczną ochronę zdrowia na nogi. Po prostu został zrobiony zwrot o 180 stopni – zaznaczył Adrian Zandberg.