Reklama

Przemysław Czarnek: Polacy mają umierać dlatego, że Tusk nie radzi sobie z finansami publicznymi?

Dlaczego Polacy muszą dziś tankować ogromnie drogie paliwo, mimo że to paliwo, które sprzedaje teraz Orlen, kupowane było wtedy, kiedy baryłka kosztowała dużo mniej? Klęska na naszych oczach jest oczywista i Donald Tusk musi się z tego wytłumaczyć - powiedział podczas konferencji prasowej Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek, kandydat tej partii na premiera

Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek, kandydat tej partii na premiera

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty dotyczące finansów publicznych oraz interwencji na rynku paliw są formułowane przez opozycję?
  • Jakie zmiany w zadłużeniu publicznym są prezentowane i jak są one interpretowane?
  • Jakie globalne czynniki wpływają na obecne ceny ropy naftowej i paliw?
  • Jakie działania podejmuje Orlen oraz rząd w celu stabilizacji cen paliw?
  • Kim jest Przemysław Czarnek i w jakim kontekście politycznym jego wypowiedzi są prezentowane?

Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w mediach społecznościowych nagranie, na którym Przemysław Czarnek – niedawno wskazany jako kandydat tej partii na premiera – domaga się, by w Sejmie zorganizowano debatę poświęconą kryzysowi finansów publicznych. Polityk ostro krytykował premiera Donalda Tuska, zaznaczając, że odpowiada on za „klęskę, nędzę i rozpacz” w Polsce. 

Czytaj więcej

Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek mówią jednym głosem. Czy powstanie dream team na prawicy?

Przemysław Czarnek: Jak to jest możliwe, że państwo nie może zainterweniować na rynku paliw?

Przemysław Czarnek poinformował podczas konferencji prasowej, że zwrócił się do marszałka Włodzimierza Czarzastego z wnioskiem o uzupełnienie porządku obrad najbliższego posiedzenia Sejmu „o punkt dotyczący informacji premiera na temat zapaści finansów publicznych”. 

– Zamykanie porodówek i bankructwo szpitali powiatowych przekładają się bezpośrednio na niemoc państwa w najważniejszych obszarach. Widzieliśmy stacje, na których olej napędowy – ropa, którą tankują rolnicy, żeby wyjechać w pole – kosztuje 9 zł. Niemoc państwa we wszystkich obszarach, które widzimy, jest ogromna i nie ma co tego bagatelizować - stwierdził Czarnek. – W Grecji też to bagatelizowano i doszło do greckiej tragedii, która oznaczała 30-proc. redukcję wynagrodzeń w administracji publicznej czy emerytur. Na to pozwolić sobie w Polsce nie możemy – dodał. 

Reklama
Reklama

– Jest rzecz, która musi być przez premiera Donalda Tuska wyjaśniona – gdzie są pieniądze Polaków. Jeżeli dzisiaj nadal mamy wzrost PKB, a – jak wiemy – maleją wpływy podatkowe o 23 proc., najbardziej dotyczy to VAT-u, z którego wpływy maleją o 25 proc., to gdzie są pieniądze Polaków? Jak to jest możliwe, że państwo nie może zainterweniować na rynku paliw? Ropa jest dziś po 110 dol. za baryłkę, ale za czasów Daniela Obajtka w Orlenie oraz Prawa i Sprawiedliwości, ta baryłka na rynkach światowych kosztowała 120 dol., a nawet chwilami więcej. Ale dolar był po 4,50 zł, a nie 3,75 zł. Wówczas interwencja była dużo trudniejsza, ale miała miejsce i ceny paliw spadały. Jak to jest możliwe, że dzisiaj przy wzroście PKB podatki zamiast wpływać do budżetu państwa, maleją – jest redukcja – i nie ma na nic pieniędzy, a deficyt budżetowy rośnie w szalonym tempie? – pytał polityk. 

Przemysław Czarnek stwierdził także, że „dług publiczny, który PiS zredukowało w okresie od od 2015 r. do 2023 r. w stosunku do PKB z 51,6 proc. do do 49,6 proc., tylko przez dwa lata urósł względem PKB do ponad 60 proc.”. – To obraz klęski, nędzy i rozpaczy rządów Donalda Tuska, który musi wyjaśnić, gdzie są pieniądze Polaków i dlaczego Polacy mają umierać tylko dlatego, że Tusk, Domański i cała reszta nie radzą sobie z finansami publicznymi. Dlaczego Polacy muszą tankować ogromnie drogie paliwo, mimo że to paliwo, które sprzedaje teraz Orlen, kupowane było wówczas, kiedy baryłka kosztowała dużo mniej. Krótko mówiąc – klęska na naszych oczach jest oczywista i Tusk musi się z tego wytłumaczyć – podkreślił polityk PiS. 

Czytaj więcej

Konflikt w Zatoce Perskiej podbija ceny paliw. Tyle niedługo zapłacimy za diesla

Rosną ceny paliw. Wojna na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz

W wyniku wojny, którą 28 lutego USA i Izrael rozpoczęły z Iranem, przeprowadzając ataki na ten kraj z powietrza, cena ropy wzrosła o ok. 50 proc. – 19 marca za baryłkę ropy Brent trzeba było płacić już ok. 116 dol.. Wzrost cen ropy to przede wszystkim rezultat zablokowania przez Iran Cieśniny Ormuz, przez którą – w normalnych warunkach – przechodzi ok. 20 proc. ropy transportowanej drogą morską. Ponadto Iran, w odwecie za amerykańskie i izraelskie ataki, przeprowadza uderzenia na infrastrukturę związaną z wydobyciem ropy na Bliskim Wschodzie. Ostatnio celem ataku Iranu była np. rafineria w Tel Awiwie. 

Ostatni raz hurtowe ceny paliw w Orlenie – jak wynika z danych publikowanych przez koncern – zmieniły się w sobotę, 21 marca. W przypadku oleju napędowego Ekodiesel był to duży wzrost, bo o 521 zł z 6737 zł 20 marca do 7258 zł za metr sześcienny, natomiast w przypadku benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 był to spadek stosunkowo niewielki – wynoszący 6 zł, z 5739 zł 20 marca do 5733 zł za metr sześcienny.

Reklama
Reklama
Ceny ropy naftowej rosną po tym, jak prezydent USA Donald Trump zwiększył presję na inne kraje, aby

Ceny ropy naftowej rosną po tym, jak prezydent USA Donald Trump zwiększył presję na inne kraje, aby pomogły w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz. Iran z kolei grozi, że odpowie na każdy atak na swoje obiekty energetyczne.

Foto: PAP

Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie Orlen zapewnił, że dostawy ropy naftowej trafiają do jego rafinerii zgodnie z harmonogramem. Podkreślił także, że dzięki dywersyfikacji kierunków dostaw ograniczył ryzyko związane z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Koncern ogłosił również 9 marca, że jego marża na olej napędowy została obniżona z 25 gr, „niemal do zera”, aby ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie.

Do sprawy 20 marca odniósł się minister energii Miłosz Motyka. Pytany o wzrost cen paliw i ewentualne związane z tym działania, odpowiedział, że rozmawia na ten temat z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. Polityk podkreślił między innymi, że w kwestii paliw udało się już m.in. obniżyć marżę Orlenu oraz przygotować odpowiednie rezerwy i zabezpieczyć dostawy. – Nie wykluczamy scenariusza podatkowego. Myślę, że bezpośrednio będzie to ogłaszał minister Domański – mówił. – W ciągu najbliższych kilkunastu dni będziemy te decyzje podejmowali, ale widzimy dzisiaj, że jest realizowany w zakresie całego Bliskiego Wschodu ten najgorszy scenariusz. Ataki na rafinerie doprowadzają do ubytków bezpośrednio przez państwa najpierw Azji, a później Europy w imporcie gotowego paliwa. Ma to bezpośredni wpływ na ceny – podkreślał. 

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy ocenili czy Przemysław Czarnek byłby dobrym premierem

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera

Przemysław Czarnek został kandydatem PiS na premiera w czasie konwencji w Hali Sokoła, która odbyła się 7 marca. Wyboru dokonał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wśród innych potencjalnych kandydatów PiS na premiera wymieniano też Tobiasza Bocheńskiego, należącego – tak jak Przemysław Czarnek – do frakcji tzw. maślarzy, ale również samorządowców: prezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego czy prezydenta Chełma Jakuba Banaszka.

Kandydat PiS na premiera był w przeszłości ministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego – w latach 2020-2023 pełnił funkcję ministra edukacji i nauki. Wcześniej pełnił funkcję wojewody lubelskiego (2015-2019). 

Reklama
Reklama

Do wyboru przez PiS kandydata na premiera doszło w momencie, gdy partia ta notuje sondażowe wyniki gorsze o ok. 10 punktów procentowych niż w wyborach z 15 października 2023 r., gdy Prawo i Sprawiedliwość wygrało, uzyskując 35,38 proc. głosów, ale nie było w stanie stworzyć większościowej koalicji. Obecnie poparcie dla PiS oscyluje wokół 25 proc. głosów, choć np. w sondażu CBOS PiS w pewnym momencie spadł już poniżej 20 proc., a w najnowszym badaniu uzyskał 21,1 proc. poparcia. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Polityka
Sondaż: Czy prezydent powinien zaprzysiąc sędziów TK?
Polityka
Decyzja NSA ws. par jednopłciowych. Robert Biedroń: Czekam na coś innego
Polityka
Prezydent zdecyduje, miliardy w tle. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: to ustawa o godności pracy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama