Reklama

Cena baryłki ropy przekracza symboliczną granicę. Jest komentarz Donalda Trumpa

Cena baryłki ropy przekroczyła 100 dolarów. Donald Trump uspokaja jednak, że wzrost cen tego surowca jest tymczasowy. Tymczasem z Bahrajnu płyną informację, że tamtejszy koncern naftowy nie zrealizuje zamówień ze względu na siłę wyższą.
Donald Trump zapewnia, że po zakończeniu wojny cena ropy szybko spadnie

Donald Trump zapewnia, że po zakończeniu wojny cena ropy szybko spadnie

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są aktualne notowania ropy naftowej oraz prognozy analityków dotyczące jej dalszych zmian?
  • Co o wzroście cen ropy napisał Donald Trump?
  • W jaki sposób konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na wydobycie i eksport ropy przez państwa regionu?

„Krótkoterminowy wzrost cen ropy, które gwałtownie spadną, gdy zakończy się niszczenie irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo mała cena, którą muszą zapłacić Stany Zjednoczone i świat za bezpieczeństwo i pokój. Tylko głupcy myślą inaczej” – napisał prezydent USA na swoim profilu w serwisie Truth Social. 

Cena ropy osiąga poziom, który nie był notowany od 2022 roku

Tymczasem w poniedziałek ceny ropy rosną o ok. 25 proc., osiągając najwyższy poziom od 2022 roku. Do wzrostu cen ropy dochodzi w sytuacji, w której nie wiadomo, jak długo potrwa wojna USA i Izraela z Iranem oraz towarzyszące jej ataki odwetowe Iranu na państwa na Bliskim Wschodzie. Po wybuchu wojny Iran ogłosił blokadę kontrolowanej przez siebie Cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi ok. 20 proc. ropy transportowanej drogą morską. 

W związku z wojną na Bliskim Wschodzie Irak i Kuwejt zaczęły zmniejszać wydobycie ropy naftowej. Analitycy przewidują, że wkrótce – wobec niemożności swobodnego transportu ropy drogą morską – wydobycie będą musiały zmniejszyć ZEA i Arabia Saudyjska. 

Reklama
Reklama
Co składa się na cenę paliwa w Polsce?

Co składa się na cenę paliwa w Polsce?

Foto: PAP

Nawet zakończenie wojny nie musi oznaczać szybkiego spadku cen ropy, ze względu na uszkodzenie w atakach obiektów infrastruktury związanej z wydobyciem i przetwarzaniem ropy, a także utrzymywaniem się podwyższonego ryzyka związanego z żeglugą. 

Za baryłkę ropy Brent trzeba było w nocy płacić nawet ok. 116-117 dolarów, podobną cenę osiągała baryłka ropy West Texas Intermediate. Nad ranem cena spadła do ok. 107 dolarów. 

Cena ropy Brent wzrastała w pewnym momencie o niemal 25 dolarów za baryłkę, co oznaczało wzrost o 27 proc. Z kolei cena ropy WTI w pewnym momencie była wyższa o ponad 25 dolarów za baryłkę co oznaczało wzrost o 28,3 proc. 

Przed poniedziałkowymi wzrostami, w ciągu minionego tygodnia, cena baryłki ropy Brent zwiększyła się o 27 proc., a WTI – o 35,6 proc. 

Ropa może być jeszcze droższa? Nawet koniec wojny nie musi obniżyć cen

Cytowany przez agencję Reutera analityk Daniel Hynes z ANZ zwraca uwagę, że duży wzrost cen ropy to następstwo doniesień, że bliskowschodni dostawcy ropy redukują wydobycie ze względu na problemy z magazynowaniem surowca, którego nie mogą wyeksportować. 

Reklama
Reklama

– Kolejnym ważnym sygnałem będzie to, czy sytuacja rozwinie się do tego stopnia, że konieczne stanie się wyłączanie szybów naftowych. To nie tylko jeszcze bardziej zmniejszy wydobycie, ale też opóźni powrót produkcji do normalnego poziomu po ustaniu konfliktu. W takiej sytuacji ceny mogłyby utrzymać się na wysokim poziomie przez znacznie dłuższy czas – ostrzegł. 

Czytaj więcej

Ropa drożeje wolniej. Donald Trump uspokaja, polscy kierowcy płacą więcej

Irak musiał zmniejszyć wydobycie ropy na swoich południowych polach naftowych o 70 proc., do 1,3 mln baryłek dziennie, ze względu na niemożność eksportu ropy przez Cieśninę Ormuz – podaje Reuters, powołując się na trzy źródła. W sobotę o zmniejszeniu wydobycia ropy informował Kuwejt. 

Tymczasem Iran nadal atakuje infrastrukturę związaną z wydobyciem ropy w regionie. W poniedziałek nad ranem Arabia Saudyjska poinformowała o strąceniu dronów lecących w stronę pola naftowego Szajba. Z kolei w ZEA doszło do pożaru na terenie strefy przemysłowej w emiracie Fudżajra, gdzie znajdują się obiekty związane z magazynowaniem, handlem i przeładunkiem ropy naftowej oraz produktów paliwowych.

Chiny apelują o wstrzymanie działań militarnych na Bliskim Wschodzie

Specjalny chiński wysłannik na Bliski Wschód Zhai Jun wezwał wszystkie strony konfliktu na Bliskim Wschodzie o wstrzymanie się od dalszych działań militarnych. Podkreślił też, że ataki na cele niewojskowe i cywilów powinny spotykać się z potępieniem. W czasie spotkania z szefem MSZ Arabii Saudyjskiej Zhai podkreślił, że bezpieczeństwo i integralność terytorialna państw Zatoki Perskiej nie powinny być naruszane. 

Chiny są jednym z głównych odbiorców ropy i gazu z Bliskiego Wschodu. 

W poniedziałek nad ranem pojawiła się informacja, że słup dymu widać w rejonie rafinerii koncernu Bahrain Petroleum Company (BAPCO) w Bahrajnie. Po pewnym czasie koncern BAPCO ogłosił, że dostawy ropy, które miał zrealizować, zostaną zakłócone ze względu na siłę wyższą (ang. force majeure). Z komunikatu opublikowanego przez lokalną agencję informacyjną wynika, że na działaniu koncernu odbił się trwający obecnie konflikt regionalny na Bliskim Wschodzie. Agencja informuje też o ataku na rafinerię należącą do BAPCO. 

Reklama
Reklama

Satoru Yoshida, analityk z Rakuten Securities spodziewa się, że w krótkim czasie cena za baryłkę ropy może wzrosnąć nawet do 130 dolarów za baryłkę. Jego zdaniem wpływ na wzrost cen ropy ma wybór Mojtaby Chameneiego na kolejnego najwyższego przywódcę duchowego Iranu, po tym jak jego ojciec, Ali Chamenei, zginął w ataku powietrznym w pierwszym dniu wojny. Taki wybór oznacza, że w Iranie tryumfują twardogłowi, a zmiana reżimu w Teheranie staje się problematyczna co może zapowiadać przedłużającą się wojnę.  

Lider Partii Demokratycznej w Senacie Chuck Schumer wezwał administrację Trumpa do sięgnięcia po Strategiczną Rezerwę Ropy Naftowej (największa tego typu rezerwa na świecie), by ustabilizować rynki i obniżyć cenę ropy. Dotychczas Trump wykluczał taką możliwość. 

Z kolei prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung ostrzegł, że gwałtowny wzrost cen paliw może doprowadzić do turbulencji w południowokoreańskiej gospodarce i wezwał rząd do przyspieszenia działań na rzecz dywersyfikacji szlaków dostaw ropy tak, aby omijały one Cieśninę Ormuz. Rozmowy w tej sprawie prowadzi z państwami Zatoki Perskiej szef MSZ Korei Południowej Cho Hyun. Lee poinformował też, że po raz pierwszy od niemal 30 lat Korea Południowa wprowadzi cenę maksymalną benzyny, aby powstrzymać skokowy wzrost cen paliw n a stacjach. 

Polityka
Strach przed Rosją zbliża Polskę i Szwecję. Król Karol XVI Gustaw przyjeżdża do Warszawy
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
Ukraiński ekspert wojskowy: Zełenski nie groził i nie szantażował Orbána
Polityka
Zaognia się spór Ukrainy z Węgrami. Kijów oskarża Budapeszt o wzięcie zakładników i kradzież
Polityka
Wołodymyr Zełenski upomniany przez Komisję Europejską za słowa o Viktorze Orbánie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama