Reklama

Jak prezesi narodowej fundacji dali zarobić byłym komandosom. Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Po zmianie władzy w Polsce zarząd Polskiej Fundacji Narodowej wynajął do ochrony siedziby Grom Group - ustaliła „Rzeczpospolita”. Za trzy miesiące pracy zapłacił im wyjątkowo duże pieniądze.

Publikacja: 29.01.2026 16:58

Jak prezesi narodowej fundacji dali zarobić byłym komandosom. Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenia doprowadziły do wynajęcia ochrony Grom Group przez Polską Fundację Narodową?
  • Jakie powiązania i relacje istnieją między Grom Group a politykami Prawa i Sprawiedliwości?
  • Jakie śledztwa prowadzone są przez prokuraturę w sprawie działań PFN i jej zarządu?

Umowa na ochronę z warszawską spółką Grom Group została podpisana 27 grudnia 2023 r. przez ówczesny zarząd Polskiej Fundacji Narodowej: prezesa Marcina Zarzeckiego i dwóch wiceprezesów: Michała Górasa i Cezarego Jurkiewicza. Grom Group to spółka od lat świadcząca usługi dla partii Prawo i Sprawiedliwość m.in. stałej, całodobowej ochrony prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Byli GROM-owcy chronili także Karola Nawrockiego i jego rodzinę podczas ubiegłorocznej kampanii prezydenckie

Czas wynajęcia ochrony dla biura PFN jest znamienny – koalicja dwa tygodnie wcześniej przejęła władzę i zaczęła robić porządki – m.in. odwołała zarząd TVP, co wywołało protesty w jej siedzibie. Czy zarząd fundacji narodowej obawiał się siłowego przejęcia władzy? – Wynajęcie komandosów z Grom Group, żeby chronili zarząd przed wyimaginowanymi wrogami to absurd świadczący o całkowitym odklejeniu od rzeczywistości – opowiada nam jeden z pracowników.

Ówczesny prezes PFN, Marcin Zarzecki, pytany przez nas o powody wynajęcia specjalnej ochrony w budynku Kaskady należącej do Polskiego Holdingu Nieruchomości S.A., odmawia odpowiedzi. - Proszę uszanować moje stanowisko. Nie komentuję tego etapu – mówi. Po odejściu z PFN Zarzecki został zastępcą dyrektora Biura Przystanków Historia w Instytucie Pamięci Narodowej za prezesury prezesa Karola Nawrockiego, a w grudniu 2025 r. prezydent mianował go swoim kandydatem na członka Rady Polityki Pieniężnej w kadencji 2025–2031. 

Wyjątkowo lukratywne zlecenie

W zakres umowy z Grom Group wchodziła ochrona mienia i pracowników PFN. „Stosownie do postanowień umowy PFN zleciła, a Grom Group przyjęła pod ochronę wskazane mienie i osoby znajdujące się w biurze Polskiej Fundacji Narodowej adres: al. Jana Pawła II 12, 00-124 Warszawa” – wyjaśnia nam dziś PFN. Umowa została podpisana na trzy miesiące – do 31 marca 2024 r. do godziny 16.00.

Reklama
Reklama
124 180, 80 zł brutto

koszt trzymiesięcznej umowy PFN z Grom Group

Działania ochronne zostały wyznaczone w dni robocze w godzinach 8.00–16.00 „przez co najmniej 2 pracowników ochrony wyznaczonych przez Grom Group”. PFN w odpowiedzi dla „Rz” podkreśla, że „usługa ochrony nie była dedykowana dla ochrony ówczesnego Zarządu”.

Łączny koszt trzymiesięcznej umowy dla dwóch osób wyniósł 124 180,80 zł brutto. A więc miesięcznie PFN płacił za nią blisko 42 tys. zł. – Świetny zarobek jak za ochronę od 8 do 16, w dni robocze, bez dyżurów nocnych dla dwóch osób. Takich stawek nie ma na rynku – mówi nam osoba prowadząca znaną firmę ochroniarską.

Czytaj więcej

Nie chcą sponsorować projektu powołanego za premier Szydło. Czy to koniec PFN?

Grom Group zaufaną ochroną PiS od dwóch dekad

28 lutego 2024 r. trzyosobowy zarząd PFN złożył rezygnację z funkcji, po tym jak tydzień wcześniej ówczesny minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz odwołał Radę Polskiej Fundacji Narodowej „ze względu na brak transparentności w działaniach realizowanych przez PFN”. Jak ujawniła „Rzeczpospolita” – tuż przed rezygnacją z funkcji zarządowi aneksowano umowy z 2016 r., co dawało jego członkom gwarancje gigantycznych odpraw. „Złotymi spadochronami” Zarzeckiego, Górasa i Jurkiewicza zajmuje się dziś rzeszowska prokuratura, która prowadzi szeroko zakrojone śledztwo m.in. dotyczące nie tylko wielomilionowych darowizn z Fundacją Kresy w Potrzebie (gdzie przewodniczącym Rady jest Łukasz Szumowski, były minister zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego) i Wileńskim Centrum Kultury i Duchowości – Instytutem Dziedzictwa Rzeczypospolitej Trojga Narodów z siedzibą w Wilnie. Śledztwo dotyczy także zawierania umów o pracę oraz umów o zakazie konkurencji na warunkach niekorzystnych dla Polskiej Fundacji Narodowej.

Grom Group reklamuje się na swojej stronie hasłem: „Perfekcja nie jest dziełem przypadku”.

Reklama
Reklama

Spółka podkreśla, że „została założona przez byłych żołnierzy, operatorów Jednostki Specjalnej GROM”. Prowadzi działalność od 2010 r., zatrudnia „specjalistów wywodzących się z formacji GROM, Wojska, policji oraz Służb Specjalnych”. Wśród referencji wymienia głównie państwowe spółki m.in. TVP, Pocztę Polską, PKE, PZU, bank Pekao S.A. i elektrownie. Jej właścicielami są Tomasz Kowalczyk i Wojciech Grabowski, byli żołnierze GROM.

O zaufaniu i zażyłości ludzi z Grom Group z politykami Prawa i Sprawiedliwości świadczy opisywana przez „Rz” historia zatrudnienia Waldemara Stańczaka, ochroniarza tej firmy w Kancelarii Premiera w czasach, gdy wicepremierem był Jarosław Kaczyński. Stańczak został zatrudniony w gabinecie politycznym wicepremiera Kaczyńskiego na stanowisku asystenta politycznego od sierpnia do końca listopada 2023 r. „Umowa o pracę wygasła w związku z odwołaniem J. Kaczyńskiego ze stanowiska Wiceprezesa Rady Ministrów” – odpowiada nam KPRM. Zatrudnienie miało najprawdopodobniej związek z formalnym „zainstalowaniem” ochroniarza w otoczeniu wicepremiera Kaczyńskiego, który mimo prawnych wymogów na tym stanowisku, nie chciał zostać objęty rządową ochroną SOP i nadal korzystał z prywatnej, finansowanej z pieniędzy PiS spółki Grom Group.

Czytaj więcej

Pusta kasa Polskiej Fundacji Narodowej. Wydane setki milionów, wchodzi prokuratura

Nie wiadomo, czym zajmował się Waldemar Stańczak jako asystent polityczny. 

„Zgodnie z regulaminem organizacyjnym KPRM Gabinetem Politycznym Wiceprezesa Rady Ministrów kieruje Szef Gabinetu Politycznego, który określa zadania członków Gabinetu. Michał Moskal jako Szef Gabinetu Politycznego Wiceprezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego określał zakres obowiązków W. Stańczaka” – odpowiedziała nam Kancelaria Premiera.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Wspólna armia unijna? Radosław Sikorski: UE powinna stworzyć legion europejski
Polityka
Zauroczenie minęło, ale związek jest poważny. Centrum Mieroszewskiego zbadało, jak Polacy widzą Ukraińców
Polityka
Imperium Kontratakuje wchłonie Nową Nadzieję. Oto plan Sławomira Mentzena
Polityka
Będzie kara finansowa dla Zbigniewa Ziobry? Włodzimierz Czarzasty podał szczegóły
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama