Od kilkunastu lat bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego, wszędzie, gdzie się prezes znajduje, pilnują ochroniarze z prywatnej formacji Grom Group. Są opłacani z funduszy Prawa i Sprawiedliwości, a partia przeznacza na ten cel 1,6 miliona złotych.

Grom Group pilnuje Kaczyńskiego co najmniej od 2010 roku, prezes PiS nie zrezygnował z usług firmy nawet wówczas, gdy objął stanowisko wicepremiera i przysługuje mu ochrona Służby Ochrony Państwa. Zrezygnował natomiast z usług SOP.

Czytaj więcej

Ochroniarz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego został asystentem politycznym?

Pracownicy prywatnej firmy ochroniarskiej strzegli Kaczyńskiego nawet podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu X kadencji.

Towarzyszą prezesowi PiS podczas drogi z willi na Żoliborzu do Sejmu, w dojazdach do siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej, na spotkaniach z wyborcami, a także na zakupach. Także w Kancelarii Premiera agenci Grom Group maja zapewnione pomieszczenia w pobliżu gabinetu wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

Samochody Grom Group nie są jednak pojazdami uprzywilejowanymi, agenci nie mają więc prawa do używania w autach sygnałów dźwiękowych i świetlnych, nie mają też prawa wjeżdżać na trasy wyłączone z ruchu drogowego, na których wymagane są specjalne przepustki.

Zakaz wstępu dla prywatnych firm ochroniarskich?

Jak ustaliła Wirtualna Polska, nowy marszałek Sejmu Szymon Hołownia i Jacek Cichocki, który wkrótce zajmie miejsce Agnieszki Kaczmarskiej na stanowisku szefa Kancelarii Sejmu, chcą, aby bezpieczeństwa posłów na terenie parlamentu strzegła tylko Straż Marszałkowska, Służba Ochrony Państwa i Żandarmeria Wojskowa.

Wrota Sejmu miałyby zostać zamknięte dla prywatnych firm ochroniarskich, a więc i dla agentów Grom Group.