Pracownia Netherlands Atlantic Association opublikowała 20 stycznia sondaż, w którym spytała Holendrów, czy Stany Zjednoczone pomogą Europie w razie potencjalnej wojny. Wyniki nie pozostawiają złudzeń, aż 80 proc. badanych uważa, że Europejczycy nie mogą liczyć na amerykańską pomoc.
Dodatkowo większość Holendrów:
- nie uważa USA za wiarygodnego partnera (80 proc.)
- uważa, że USA nie czyni świata bezpieczniejszym miejscem (69-77 proc.)
- widzi w USA zagrożenie dla światowego bezpieczeństwa (76 proc.)
Holendrzy chcą silniejszej armii, także kosztem innych sfer życia
Inne badanie, sondażowni EenVandaag Opiniepanel, pokazuje, że według Holendrów Unia Europejska powinna twardo zareagować na żądania Stanów Zjednoczonych wobec Grenlandii, nawet kosztem strat gospodarczych (74 proc.). Większość uważa, że należy zwiększyć budżet na obronność (86 proc.) i zareagować militarnie, jeśli USA będzie chciało przejąć największą wyspę świata siłą (54 proc.).
Grenlandia
– W praktyce oznacza to społeczne poparcie dla zaangażowania po stronie Europy i Danii, także w wymiarze bezpieczeństwa – komentuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Patryk Kulpok, Polak mieszkający w Holandii, piszący dla tamtejszych mediów.
– Poznałem holenderskich żołnierzy, prowadząc tam szkolenia. Zazdroszczą Polakom wojska i poligonów, bo dużo swoich polikwidowali. Dobrze, że Holendrzy zauważyli, że w końcu należy zacząć inwestować w obronność – mówi „Rz” gen. Roman Polko, były dowódca GROM.
USA są dla Holandii większym zagrożeniem niż Rosja?
Holandia postanowiła w zeszłym tygodniu wysłać na Grenlandię dwóch żołnierzy w celach szkoleniowych. – Takim działaniom sprzeciwia się dziś jedynie mniejszość społeczeństwa, głównie wyborcy PVV Geerta Wildersa i FVD, czyli partii prawicowych – wskazuje Kulpok.
Czytaj więcej
Deklaracja Polski o niewysyłaniu wojsk na Ukrainę była błędna. Pryncypialne zamykanie takiej opcji ograniczyło nasze możliwości manewru w polityce...
Z sondażu Netherlands Atlantic Association ponadto wynika, że Holendrzy dziś bardziej obawiają się Stanów Zjednoczonych niż Federacji Rosyjskiej. W najnowszym badaniu zadano otwarte pytanie o największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Holandii i Europy. 14 proc. respondentów spontanicznie wskazało Amerykę Trumpa, a tylko 11 proc. wymieniło Rosję Putina. To ogromna zmiana. Jeszcze w 2024 r. w badaniu RTL Nieuws 62 proc. Holendrów obawiało się ataku Rosji na ich kraj, a 48 proc. spodziewało się cyberataków na infrastrukturę krytyczną ze strony Rosji.
– W Polsce też mamy ludzi od Grzegorza Brauna, którzy woleliby Putina od Zachodu. Na szczęście i u nich, i u nas to mniejszość – komentuje gen. Polko. – Nie powinno się utożsamiać prezydenta Trumpa z polityką całych Stanów Zjednoczonych, wciąż jest Kongres i cała administracja, poza tym zawsze ta władza może się zmienić – dodaje były szef GROM.