W Korei Południowej przeprowadzono przedterminowe wybory prezydenckie, po tym jak parlament przegłosował impeachment urzędującego prezydenta Yoon Suk-yeola, a Sąd Konstytucyjny 4 kwietnia podtrzymał tę decyzję. W efekcie na stanowisku prezydenta pojawił się wakat przed upłynięciem pięcioletniej kadencji Yoona (był prezydentem niespełna trzy lata).
Korea Południowa: Dlaczego doszło do przedterminowych wyborów prezydenckich?
Wybory prezydenckie musiały – zgodnie z konstytucją Korei Południowej – odbyć się w ciągu 60 dni od decyzji Sądu Konstytucyjnego o usunięciu urzędującego prezydenta z urzędu.
Czytaj więcej
Były prezydent Korei Południowej Moon Jae-in został oskarżony o korupcję w związku z zatrudnieniem jego byłego zięcia na kierowniczym stanowisku w...
Z badania exit poll przedstawionego przez południowokoreańskich nadawców – KBS, MBC i SBS wynika, że Lee zdobył 51,7 proc. głosów, podczas gdy jego konserwatywny rywal, Kim Moon-soo, kandydat Partii Siły Ludowej, zdobył 39,3 proc. głosów.
W wyborach miało wziąć udział ok. 78 proc. z 44,39 mln obywateli Korei Południowej uprawnionych do udziału w wyborach. Wybory prezydenckie mają zakończyć trwający pół roku kryzys polityczny wywołany próbą wprowadzenia przez Yoona stanu wojennego. Były już prezydent uzasadniał to zagrożeniem zewnętrznym i wewnętrznym państwa ze strony Korei Północnej i sił sprzyjających jej wewnątrz Korei Południowej. Opozycja uznała to jednak za próbę zwalczania przeciwników politycznych (w czasie stanu wojennego zawieszone miało być m.in. działanie partii politycznych i parlamentu) i zdołała na forum parlamentu uchylić rozporządzenie prezydenta o wprowadzeniu stanu wojennego zaledwie kilka godzin po jego ogłoszeniu.
Tyle wyniosła frekwencja w wyborach prezydenckich w Korei Południowej
Lee określał wybory jako „dzień sądu” dla administracji Yoona i Partii Władzy Ludowej, z której wywodził się usunięty z urzędu prezydent.
Oficjalne wyniki wyborów będą znane prawdopodobnie w środę. Ogłosi je Narodowa Komisja Wyborcza.
Lee Jae-myung. Kim jest polityk, który prawdopodobnie zostanie prezydentem Korei Południowej?
61-letni Lee wywodzi się z ubogiej, wiejskiej rodziny. W przeszłości był prawnikiem, specjalizującym się w prawach człowieka i prawie pracy.
W latach 2010-2018 był burmistrzem miasta Seongnam, a następnie gubernatorem prowincji Gyeonggi (2018–2021), najludniejszego regionu Korei Południowej. W 2022 roku był kandydatem Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich, ale wówczas przegrał z Yoon Suk-yeolem.
Lee popiera m.in. wprowadzenie dochodu podstawowego, wzrost wydatków socjalnych i korzystne dla pracowników zmiany w prawie pracy. Jest krytykiem wielkich, południowokoreańskich korporacji (tzw. czebole). Jeden z jego doradców nazywa go „gladiatorem w garniturze”.