W czwartek przed godziną 14:00 politycy Prawa i Sprawiedliwości wystąpili na konferencji prasowej, dotyczącej ostatnich wydarzeń z kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi. - Jest sprawa naprawdę bardzo ważna, bo odnosząca się już nie tylko do tych wyborów, tylko po prostu do polskiej praworządności, demokracji, do polskiego państwa - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Dokument dotyczący Karola Nawrockiego w internecie. Jarosław Kaczyński reaguje
- Wychodzą na jaw różnego rodzaju, tak naprawdę nie mające znaczenia papiery, ale takie, które powinny być strzeżone, przecież są w tej chwili bardzo rozbudowane przepisy dotyczące strzeżenia różnego rodzaju danych odnoszących się do obywateli. A te materiały krążą, krążą w internecie. Jeśli wierzyć panu Brejzie (europosłowi KO Krzysztofowi – red.) to stamtąd je uzyskał i nie wiadomo na jakiej zasadzie, na jakiej podstawie prawnej, nie wiadomo skąd... Zapewniają, że to nie są materiały z procesów sprawdzeniowych związanych z działalnością ABW. Tutaj nie można mieć stuprocentowej pewności – mówił były premier dodając, że są różne spojrzenia na to, jak ujawnione materiały wyglądałyby, gdyby pochodziły z zasobów ABW.
Czytaj więcej
Choć Karol Nawrocki – wspierany przez PiS kandydat na prezydenta – deklarował, że przyjdzie na posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości i praw...
Jarosław Kaczyński oświadczył, że według jego formacji „jest problem” i to na tyle poważny, że trzeba złożyć zawiadomienie do prokuratury, zwołać komisję do spraw służb specjalnych oraz zawiadomić OBWE. - OBWE to organizacja, która zajmuje się w skali europejskiej nadzorem nad kwestiami wyborczymi. Oczywiście to jest taki nadzór, powiedzmy sobie, dosyć łagodny, nawet bardzo łagodny, ale są do tego rzeczywiście podstawy prawne w prawie międzynarodowym - kontynuował.
- Nie można tolerować sytuacji i przechodzić do porządku dziennego nad sytuacją, w której w trakcie kampanii wyborczej mamy coraz więcej tego rodzaju wydarzeń - mówił prezes PiS. Ocenił, że mamy do czynienia z rzeczami, które zwykle określa się mianem „brudnej kampanii”. Były szef rządu przekonywał, że „tutaj ten brud jest związany jednak wyraźnie z funkcjonowaniem państwa, z funkcjonowaniem aparatu, który powinien w sytuacjach wyborczych być po prostu neutralny”. - Ale nie jest, niestety i musi być to jednak zbadane, przynajmniej tam, gdzie są ku temu podstawy prawne - podkreślił.
Mariusz Błaszczak pyta o dokument, który opublikował Krzysztof Brejza
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości jeszcze tego samego dnia złożą wniosek o przeprowadzenie posiedzenia komisji do spraw służb specjalnych. - Będziemy żądali zarówno od koordynatora służb specjalnych (szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka - red.), jak i od szefów służb specjalnych odpowiedzi na zasadnicze pytanie: jak to się dzieje, że pod rządami „koalicji 13 grudnia” dokumenty bankowe prawnie chronione są publikowane w mediach? Jak to się dzieje, że prominentny poseł „koalicji 13 grudnia”, poseł Brejza, na swoim profilu X publikuje właśnie bankowy dokument prawnie chroniony? To pytania, które wymagają natychmiastowej odpowiedzi, bo przypominam, że ta sprawa ma związek z nagonką na obywatelskiego kandydata na urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pana Karola Nawrockiego, popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość - mówił były minister obrony narodowej.
Czytaj więcej
- Ja nie zwykłem odpowiadać na pytania osób, które tak się do mnie zwracają, a nie są ze mną po imieniu - tak Jarosław Kaczyński, prezes PiS, na ko...
- Trzeba uzyskać odpowiedź na zasadnicze pytanie: czy instytucje państwowe zostały zaangażowane w kampanię wyborczą? Jeśli tak jest, to będzie to oznaczało, że rzeczywiście mamy do czynienia w Polsce z demokracją walczącą, jak to stwierdził Donald Tusk, a jest to niedopuszczalne, to narusza elementarne zasady dotyczące prowadzenia kampanii wyborczej - dodał.
Dokument dotyczący Karola Nawrockiego. Krzysztof Brejza odpiera zarzuty
W sprawie chodzi o fotografię datowanego na 2011 r. dokumentu z jednego z banków, na którym widnieje adnotacja „egzemplarz dla klienta”. Dokument ten ma być dowodem wpłaty gotówkowej w wysokości ponad 12 tys. zł, wykonanej na rzecz Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Zleceniodawcą wpłaty miał być Karol Nawrocki, a w tytule wpłaty pojawiają się frazy „wykup lokalu” oraz „pan Jerzy”.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza opublikował zdjęcie dokumentu na swoim koncie w serwisie X (dawniej Twitter) w środę 7 maja o godz. 12:30. W czwartek polityk zaprzeczył w mediach społecznościowych, jakoby to on ujawnił „jakieś »tajne treści« ze służb”. „Podałem na tt o 12:30 »tajne« foto kwitka Nawrockiego, które o 10:13 ujawnił onet. Od ponad 2 godzin podawane foto było podawane przez innych na twitterze” - napisał (pisownia oryginalna). „Zwolennikom teorii spiskowych sugeruję szklankę zimnej wody i korzystanie ze sprawdzonych źródeł informacji” - dodał.
Sprawa mieszkania Karola Nawrockiego
W środę Karol Nawrocki, prezes IPN, kandydat na prezydenta popierany przez PiS oświadczył, odnosząc się do sprawy kawalerki w Gdańsku, którą nabył od Jerzego Ż., iż miał dobre intencje i działał w granicach prawa. Podkreślił, że służby, które na przestrzeni lat weryfikowały sprawę jego dostępu do informacji tajnych także nie miały wątpliwości w sprawie relacji Nawrockiego z Ż. - Zło trzeba zwyciężać dobrem, dlatego podjąłem decyzję wspólnie ze swoją żoną, Martą, by to mieszkanie przekazać na cele charytatywne jednej z organizacji charytatywnych, która będzie nadal wykonywała tę misję, którą ja wykonywałem wobec pana Jerzego Ż. A więc to mieszkanie w kolejnych dekadach, mam nadzieję, będzie służyć osobom starszym, które potrzebują pomocy, osobom wykluczonym. Oczywiście w mojej umowie darowizny z organizacją charytatywną będzie jasny zapis, że pan Jerzy Ż. może z tego mieszkania korzystać do swojej śmierci - ogłosił kandydat.
Czytaj więcej
„Najbardziej zapadło mi w pamięć to, jak tata pomaga innym, nie można mu tego odebrać. Od dziecka widziałem, jak wyciąga rękę do potrzebujących – n...
Oświadczenie prezesa IPN było związane ze sprawą kawalerki o powierzchni 28 m2, którą wraz z żoną miał on nabyć za gotówkę w 2017 roku od 80-letniego obecnie Jerzego Ż. Według rzeczniczki sztabu kandydata, Nawrocki „przekazał panu Jerzemu pieniądze na wykup mieszkania, które pan Jerzy obiecał przekazać Nawrockiemu za świadczoną pomoc”. Inny obraz sytuacji wyłaniał się z wtorkowej konferencji prasowej, na której poseł PiS Przemysław Czarnek zaprezentował dokumenty, z których wynikało, że Karol Nawrocki wraz z żoną przekazali Jerzemu Ż. 120 tys. zł za mieszkanie w 2012 roku, co zostało poświadczone notarialnie. Wcześniej Jerzy Ż. kupił lokal komunalny za około 10 proc. jego ceny, korzystając z bonifikaty. Z dokumentów wynikało, że mieszkanie zostało ostatecznie przekazane Nawrockim w 2017 roku, gdy upłynął okres karencji, w którym mieszkania nie można było sprzedać bez utraty bonifikaty.
W późniejszej rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Nawrocki przekonywał, że środki finansowe Jerzemu Ż. przekazywał stopniowo. Jerzy Ż. przebywa w Domu Pomocy Społecznej w Gdańsku. Nawrocki miał dowiedzieć się o tym z mediów.