Święta Bożego Narodzenia oraz Wielkanoc to szczególny czas, gdy w naturalny sposób polityka zwalnia. Hamują też kampanie wyborcze, jeśli akurat się
jakieś toczą. Tak jest i w 2025 roku. Rozpędzona kampania prezydencka, po serii debat, wywiadów i
innych wydarzeń, wreszcie zaczynała nabierać tempa, bo przez długi czas była niemrawa i
zepchnięta w cień przez geopolitykę. Aż tu nagle, na kilka dni wszystko się
zatrzymuje. Jak mawiają niektórzy sztabowcy: polityczna cisza w
Wielkanoc jest porównywalna tylko do ciszy wyborczej.