Astroturfing, inaczej – podaje Wikipedia – „kładzenie sztucznej trawy”, to „określenie służące do nazwania pozornie oddolnych obywatelskich akcji lub inicjatyw podejmowanych w celu wyrażenia poparcia albo sprzeciwu dla idei, polityki, usługi, produktu, wydarzenia. Kampania tego typu ma sprawiać wrażenie niezależnej reakcji społecznej, podczas gdy rzeczywista tożsamość jej inicjatora i jego intencje pozostają ukryte”.
Czytaj więcej
„Oceniam, że poparcie dla Sławomira Mentzena będzie jeszcze rosło, bo politycy Konfederacji czerpią z tych samych strategii, które doprowadziły do...
Skoro Sławomir Mentzen kolejny raz ucieka – i to nawet na hulajnodze, musi mieć w tym jakiś cel i poczucie, że to działa. Wystarczy, że zaczęła biec za nim choć jedna osoba. Najpewniej to coś w rodzaju astroturfingu. Powstaje złudzenie popularności „gwiazdy rocka”. Nie ma czasu, wszędzie potrzebują lidera Konfederacji, a – bo to już więcej niż wyborcy – fani chcą być jak najbliżej. Media społecznościowe zalewają nagrania – umówmy się: kuriozalne (eufemizm).
Sławomir Mentzen czy Karol Nawrocki? Z kim w drugiej turze powalczy Rafał Trzaskowski
Nie mam zamiaru wnikać, czy to działa. Chwyt jest prymitywny. Ale nie pierwszy i nie ostatni – czego to już w kampaniach wyborczych nie oglądaliśmy. Jednocześnie to znak czasów – podobnie jak wyborczy hit w rytmie disco polo czy przaśny spot z lat 90. Mocna w mediach społecznościowych Konfederacja wprowadza politykę w nową erę. I nie są to czasy oświecenia.
W sondażach Konfederacja i Sławomir Mentzen trzymają się nieźle. Wiele już napisano o tym, dlaczego: trwa marsz przez Zachód podobnych do Konfederacji partii, w tle jest konflikt płci, a żniwo zbiera wolnorynkowa narracja utrzymująca się w głównym nurcie od 30 lat. Wybrzmiewa nawet pytanie, czy popierany przez PiS Karol Nawrocki na pewno wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich, wobec czego to ze Sławomirem Mentzenem musiałby zmierzyć się Rafał Trzaskowski.
Fenomen Sławomira Mentzena: fani czy wyborcy?
Postawiłabym jeszcze inne: do kogo adresuje swą kampanię opartą o bardziej lub mniej spektakularną ucieczkę lider Konfederacji, a więc jaki jest profil wyborcy, którego to przekonuje. Może się okazać, że przyciąga to przede wszystkim uwagę internautów, którzy nie mają jeszcze praw wyborczych.
Czytaj więcej
Kandydatów na prezydenta Polski prawie nie widać zza europejsko-amerykańskiej wojenki. A jednak w kampanii wyborczej dzieją się rzeczy bardzo cieka...
Poza tym, dochodzimy w tym miejscu do być może największej niewiadomej, która ukształtuje wynik Sławomira Mentzena: ilu z pośród jego fanów stawi się 18 maja przy urnach wyborczych. Czy jest to elektorat zdyscyplinowany na tyle, by wyrazić poparcie nie tylko w rozmowie telefonicznej z ankieterem pracowni sondażowej lub w internecie, ale pójść i zagłosować?