Poniedziałek 24 lutego 2025 r. Na blisko 80 dni przed wyborami prezydenckimi – określanymi jako najważniejszy moment polskiej polityki od 15 października 2023 r. – głównym tematem w przestrzeni publicznej jest trzecia rocznica inwazji Rosji na Kijów, echa wyborów w Niemczech oraz wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA. Liderzy partii i premier Donald Tusk szykowali się też na poniedziałkowe posiedzenie Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. To wszystko spycha kampanię wyborczą w kierunku debaty o „twardym” bezpieczeństwie. W tym czuje się pewnie Rafał Trzaskowski, dlatego nie dziwi, że jego sztabowcy odliczają w mediach społecznościowych dni do wyborów. Trzaskowski jako faworyt w sondażach buduje przewagę każdego dnia, gdy nie ma kampanii, a dominują sprawy bezpieczeństwa.
Czytaj więcej
Jak globalne wydarzenia wpływają na polską politykę? Co oznaczają decyzje Donalda Tuska, a jakie konsekwencje mogą mieć wypowiedzi Donalda Trumpa?...
W tej chwili wiodącą narracją kampanii od początku roku były trzy rzeczy. Po pierwsze, trzecia pozycja w sondażach Sławomira Mentzena i wrażenie, że dziś to on nabiera politycznego impetu. Po drugie, zwrot Rafała Trzaskowskiego w stronę „zdrowego rozsądku”. Po trzecie, teza, że kandydat popierany przez PiS nie ma politycznej przyczepności i może być wręcz zagrożony przez Mentzena, jeśli chodzi o wejście do drugiej tury.
Mentzen buduje falę w Bełchatowie
Konwencja Sławomira Mentzena w Bełchatowie miała być podkreśleniem dobrego momentu kandydata Konfederacji. Zgromadziła kilka tysięcy osób, a w jej trakcie występowali kluczowi politycy tego środowiska. Konfederacja ma silną pozycję w sondażach – aktualnie jako trzecia siła, co ma też napędzać zwyżki Mentzena. Jej politycy budują opowieść, że „nie ma rzeczy niemożliwych” i że Mentzen do drugiej tury może faktycznie wejść. Posiłkują się sondażami, jak badanie IBRiS dla Polsat News opublikowane w poniedziałek 24 lutego – kolejne, w którym Mentzen zyskuje.
Kampanie wyborcze to tyleż starcie kandydatów, co budowanie opowieści o nich. Dużą rolę odgrywa psychologia i oddziaływanie sztabowców na rywali oraz wyborców. Opowieść o przełamaniu duopolu jest nośna, buduje samego Mentzena, który konsekwentnie od początku swojej kampanii (sierpień–wrzesień 2024 r.) stawia na kilka rzeczy, w tym spotkania w Polsce powiatowej, i opiera się na mediach społecznościowych. Mentzen i jego sztabowcy liczą też na wykorzystanie swoistej fali na bardziej prawicowe poglądy, również wśród kobiet. Sprzyjać ma też uspokojenie sytuacji w samej Konfederacji – 8 marca ma odbyć się jej kongres, a jej liderzy mieli porozumieć się w kluczowych sprawach dotyczących 2027 r., w tym kwestii list wyborczych dla Ruchu Narodowego i Nowej Nadziei.
Mentzen: Czy impet nie pojawia się zbyt szybko?
W warstwie narracyjnej sukcesy Sławomira Mentzena działają na korzyść Platformy, bo z reguły generują problemy w mediach dla Nawrockiego. W praktyce Rafał Trzaskowski będzie musiał rywalizować o elektorat kandydata Konfederacji w drugiej turze, a to wyborcy, którym ideowo jednak dużo bliżej do PiS i Nawrockiego. Jak wynika z naszych rozmów, w PiS badania wewnętrzne pokazują inny obraz sytuacji niż te, do których dostęp ma opinia publiczna. W niedawnych badaniach PiS na dużej próbie to Mentzen ma problemy z pełną mobilizacją elektoratu Konfederacji (jego wyborcy „uciekają” do Grzegorza Brauna i innych kandydatów na prawicy), dużo większe niż Nawrocki z mobilizacją elektoratu PiS. Co nie znaczy, że PiS nie widzi wyzwań w kampanii: politycy PiS muszą nieustannie odpowiadać na pytania o kryzysy w sztabie Karola Nawrockiego, o ewentualną obecność Sławomira Mentzena w II turze itd.
Czytaj więcej
W Bełchatowie trwa konwencja wyborcza kandydata Konferencji na prezydenta, Sławomira Mentzena. Polityk obiecał uproszczenie i obniżenie podatków,...
Pytanie tylko, czy kandydat Konfederacji utrzyma tempo aż do 18 maja. Natura wyborów prezydenckich sprzyja niespodziankom i nagłym zwrotom akcji. Kampania jest dynamiczna ze względu na media społecznościowe i nowy ekosystem, którego nie było w 2015 r.: podcastów, nowych projektów na YouTube, i nie tylko. Wybory w 2023 r., gdy Konfederacja była na wiosnę „trzecią siłą”, a nie udało się jej ostatecznie wywrócić stolika, jak zapowiadali liderzy ugrupowania. Była to cenna przestroga dla Mentzena. Zwłaszcza jeśli zacznie atakować go KO.