Po zakończeniu zorganizowanego 3 lutego w Brukseli nieformalnego szczytu UE wicepremier Kosiniak-Kamysz, mówiąc o „sukcesie szczytu” podkreślił, że „jest zwolennikiem radykalnych działań” w zakresie wydatków na rzecz przemysłu obronnego. - (Jestem zwolennikiem) wzrostu wydatków na dofinansowanie inwestycji w przemysł zbrojeniowy w Polsce, w Europie - mówił.

Reklama
Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz: Cieszy 100 mln euro na „Tarczę Wschód”

Mówiąc o szczycie w Brukseli Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „bardzo dobrze została przyjęta inicjatywa premiera Donalda Tuska i premiera Grecji dotycząca obrony powietrznej nad UE”. - Jeśli czymś się możemy wymieniać, kluczami do systemów, to właśnie obrona powietrzna powinna stanowić główny cel współdziałania – stwierdził. 

Czytaj więcej

Widmo wojny handlowej nad Atlantykiem. Co dalej z zakupami amerykańskiej broni?

- Suma programów narodowych może stać się taką „Żelazną kopułą” nad Europą - dodał.

- Cieszy 100 mln euro przeznaczonych (przez UE) na Tarczę Wschód, to projekt, który zapoczątkowaliśmy w maju poprzedniego roku, rozwija się - mówił też Kosiniak-Kamysz. 

Pytany o to, czy rząd zorganizuje w czasie polskiej prezydencji szczyt UE w Polsce, czy też nie zrobi tego, bo taki szczyt otwierałby prezydent Andrzej Duda, wicepremier odparł, że rząd „jest zainteresowany i realizuje współpracę z panem prezydentem”.

- W ramach Komitetu Bezpieczeństwa co tydzień szef BBN bierze udział w tych pracach. Bezpieczeństwo jest tym tematem, który nas łączy. Jeśli chodzi o szczyt w Polsce, to dynamika jest bardzo duża, przed nami w prezydencji jeszcze wiele wyzwań - dodał. 

Wicepremier o Funduszu Sprawiedliwości: Sąd ma orzekać o winie, ważny jest czas rozstrzygnięcia

Wicepremiera pytano też o przedstawiony 4 lutego przez prokuraturę akt oskarżenia ws. Funduszu Sprawiedliwości i kolejny wniosek o uchylenie immunitetu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu.

- Dobrze, że są wnioski prokuratury. Teraz rola należy do sądów. Myślę, że Polacy oczekują sprawnego wymiaru sprawiedliwości. To sąd ma orzekać o winie lub braku winy. Efektywność procesu wymiaru sprawiedliwości jest mierzona tym, w jakim czasie dochodzi do rozstrzygnięcia. Z tym mamy od wielu lat problem w Polsce. Niektóre sprawy ciągną się latami i nie można uzyskać wyroku. Jeśli czegoś Polacy oczekują to sprawności w tym zakresie. To jest w interesie przede wszystkim samych zainteresowanych, bo mają szansę udowodnić swoje racje; w interesie publicznym, żeby dochodziło do rozstrzygnięć - odparł.