„Obywatelski” kandydat, startujący z poparciem PiS na spotkaniu wyborczym w Bielsku-Białej pytany był o stanowisko dotyczące religii i aborcji. - Jesteśmy narodem z ponad 1000-letnią tradycją, narodem kształtowanym na przywiązaniu do wartości chrześcijańskich, które są fundamentem Polski i trzeba sobie powiedzieć o tym jasno, wartości chrześcijańskie są fundamentem Polski – mówił Nawrocki.
Pytany o kwestię aborcji odparł, że jest katolikiem, członkiem Kościoła katolickiego, jest chrześcijaninem, więc – jak mówił – „jestem za życiem”. – Od poczęcia do naturalnej śmierci. To rzecz naturalna. Natomiast moja historia rodzinna też mnie do tego zobowiązuje – dodał w pewnej chwili.
Czytaj więcej
– Na pewno będzie to bardzo mocna kampania wyborcza, być może nawet brutalna, co już widać po tych doniesieniach w niektórych mediach, świństwach n...
„Historia rodzinna" Karola Nawrockiego
Jak tłumaczył, jest ojcem „wspaniałego syna, Daniela”, który ma 21 lat, którego bardzo kocha i bez którego „nie wyobraża sobie życia”. – Wychowuję go od drugiego roku życia. Nie jest on biologicznym synem, ale zapominam czasami o tym, bo nie znam innego życia jak to z Danielem, a on nie zna innego ojca – mówił.
- Mamy świadomość w moim domu, że Daniel żyje dzięki głębokiej odporności psychicznej, poświęcenia jego młodej wówczas mamy do tego, by go urodzić i aby życie wygrało – mówił Nawrocki.
Czytaj więcej
W pewnym sensie to „ostatni taniec” Kaczyńskiego. Ale jeśli KO zakłada, że wygraną ma w kieszeni, może zdziwić się jak Andrzej Wajda w sztabie Bron...
Nawrocki „przeciwnikiem ideologicznej wojny na ulicach miast”
Ale – jak powiedział Nawrocki – jest przeciwnikiem „ideologicznej wojny na ulicach polskich miast”. - To są tak delikatne sprawy i dotyczą kwestii tak fundamentalnych, że najgorsze co by się mogło stać w Polsce, to powtórzenie wychylonych wahadeł sprzed kilku lat. To jest sprawa na równi niepokojąca jak i to, że dzieją się zamachy na ludzkie życie – stwierdził, nawiązując do fali protestów, które przetaczały się przez Polskę w 2020 r. przeciwko rozstrzygnięciu podjętemu przez Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie uznali wtedy, że poważne uszkodzenie płodu lub jego ciężka choroba nie są przesłankami do aborcji. Po tej decyzji prawo aborcyjne w Polsce stało się jednym z najbardziej restrykcyjnych w Europie. W myśl obowiązującego prawa aborcja w naszym kraju jest legalna w dwóch przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki lub gdy powstała w wyniku przestępstwa.
Karol Nawrocki mówił, że „nie chce robić z siebie anioła”. – Upadamy i wstajemy. To jest fundament życia chrześcijańskiego. Bóg i Jezus są miłosierni i rozumieją, że jak się wierzy, kocha, przeprasza za grzechy, to jest się coraz bliżej Pana. Upada się i się wstaje – tłumaczył szef IPN ponownie zaznaczając, że jest za życiem, ale przeciw ideologicznej wojnie w Polsce.
Jak informował wcześniej serwis wprost.pl, powołując się na słowa jednego ze sztabowców PiS, Daniel jest synem żony Nawrockiego z innym mężczyzną. Gdy zaszła w ciążę, miała zaledwie 16 lat. - Karol usynowił Daniela. Niewielu mężczyzn by się na to zdecydowało w tak młodym wieku. Poza tym historia Marty i tego, że zdecydowała się wychować syna, choć sama nie była jeszcze pełnoletnia, jest najlepszym dowodem postawy pro-life – mówił serwisowi wprost.pl sztabowiec PiS.