Reklama

Mołdawia znów wpadnie w ręce Putina? Prorosyjskie siły szykują się na rewanż

Do referendum o na temat wstąpienia do UE pozostaje już kilka tygodni. Spora część mołdawskiego społeczeństwa nie chce tego. – Nasze państwo jest rozdzierane na części – mówi „Rz” były mołdawski dyplomata.
W niedzielę założony w Moskwie ruch „Pobieda-Victorie” wyprowadził kilkaset osób na ulice Kiszyniowa

W niedzielę założony w Moskwie ruch „Pobieda-Victorie” wyprowadził kilkaset osób na ulice Kiszyniowa. „Nie chcemy Unii Europejskiej, nie chcemy NATO, nie chcemy wojny” – takie napisy widniały na plakatach, które trzymali uczestnicy manifestacji. – Chcemy zademonstrować wszystkim, że młodzież Mołdawii jest przeciwna integracji z UE, którą prowadzi reżim dyktatorski Mai Sandu i jej rządzącej partii – mówił rosyjskim mediom jeden z organizatorów protestu Jurij Witnianski.

Foto: AFP

– Jeżeli wyjdziemy i powiemy „nie” oraz pokażemy Unii, gdzie jest jej miejsce, daję słowo mężczyzny, że od 1 grudnia każda osoba fizyczna będzie miała w swoim domu gaz całkowicie za darmo – zwracał się do rodaków wpływowy i zarazem kontrowersyjny mołdawski biznesmen Ilan Szor za pośrednictwem rosyjskiej agencji TASS. Obiecał też, że jeżeli plebiscyt zakończy się porażką proeuropejskich sił, sprowadzi do kraju 2 mld dolarów na inwestycje na rozwój m.in. infrastruktury i pomoc socjalną.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama