Reklama

Koniec z dwukadencyjnością samorządów? Pomysł wraca w koalicji rządzącej

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w trakcie ostatniego Forum Miasteczek Polskich powrócił do idei, by zlikwidować wprowadzoną przez PiS dwukadencyjność organów samorządowych. Czy ta zmiana wejdzie w życie w tej kadencji?
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas IV edycji Forum Miasteczek

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas IV edycji Forum Miasteczek Polskich

Foto: PAP/Radek Pietruszka

W 2018 roku PiS wprowadziło zasadniczą zmianę, jeśli chodzi o ustrój samorządów. Wtedy wydłużono kadencję władz samorządowych do pięciu lat. Jednocześnie wprowadzony został limit dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zmiana wywołała wtedy kontrowersje, chociaż ani środowisko samorządowe, ani też polityczne – po stronie ówczesnej opozycji – nie było w tej sprawie w pełni spójne. Szybko pojawiły się też pomysły, że jeśli wygra ówczesna opozycja, to dwukadencyjność powinna być zniesiona. Teraz temat wraca po raz kolejny. Wszystko za sprawą niedawnej deklaracji wicepremiera i lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Dwukadencyjność powinna być w tej kadencji parlamentu wycofana, powinniśmy to zostawić wspólnocie samorządowej – powiedział w środę w trakcie IV Forum Miasteczek Polskich. Co się za tym kryje i czy dwukadencyjność rzeczywiście może być w tej kadencji zniesiona? 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama