Clinton, prezydent USA w latach 1993-2001, w swoim przemówieniu zwracał uwagę m.in. na wiek Donalda Trumpa. Po wycofaniu się z wyścigu prezydenckiego 81-letniego Joe Bidena to 78-letni Donald Trump jest obecnie starszym z dwójki kandydatów największych amerykańskich partii (Kamala Harris ma 59 lat).
Bill Clinton: Donald Trump mówi tylko o sobie
- Dwa dni temu skończyłem 78 lat. Jestem najstarszym mężczyzną w mojej rodzinie, który wciąż żyje. I (...) wciąż jestem młodszy od Donalda Trumpa – zauważył Clinton.
Czytaj więcej
Były prezydent USA, Barack Obama i jego żona, Michelle, wygłosili przemówienia w drugim dniu konwencji Partii Demokratycznej w Chicago. Obydwoje po...
Kamalę Harris były prezydent chwalił m.in. za to, że jako studentka pracowała w McDonaldzie. - Będę szczęśliwy, gdy zasiądzie w Białym Domu, ponieważ, wreszcie, pobije mój rekord jako prezydent, który spędził najwięcej czasu w McDonaldzie – mówił.
W kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich Clinton pytał zebranych na konwencji Partii Demokratycznej delegatów, czy „chcą spędzić następne cztery lata budując gospodarkę dla klasy niższej i średniej” czy też „spędzić następne cztery lata mówiąc o wielkości tłumów”. To nawiązanie do wypowiedzi Donalda Trumpa, który przekonuje, że na spotkaniach z nim pojawia się więcej osób niż na wiecach Kamali Harris.
- Co robi Donald Trump ze swoim głosem? Mówi głównie o sobie... swojej zemście, wendettach, (...) spiskach. Następnym razem, gdy będziecie go słuchać, nie liczcie kłamstw – policzcie jak często mówi „ja”. (...) Gdy Kamala zostanie prezydentem, każdy dzień będzie się zaczynał od „wy, wy, wy, wy” - przekonywał były prezydent.
Kiedy byliśmy w środku pandemii, w środku załamania gospodarczego, uleczył naszych chorych i przywrócił pozostałych do pracy
Clinton przestrzegał też, że wybory można przegrać, gdy uwaga społeczeństwa zostanie zajęta „fałszywymi problemami”. - To brutalny biznes – stwierdził.
Bill Clinton chwali Joe Bidena: Zrobił coś, co trudno zrobić politykowi. Zrzekł się władzy
Mówiąc o Kamali Harris i jej kandydacie na wiceprezydenta, Timie Walzu, Clinton stwierdził, że „głosując na ten zespół, wybierając go (...) będziecie z niego dumni przez resztę życia”. - Wasze dzieci będą z niego dumne i wasze wnuki będą z niego dumne – dodał.
Clinton chwalił też Joe Bidena. - Kiedy byliśmy w środku pandemii, w środku załamania gospodarczego, uleczył naszych chorych i przywrócił pozostałych do pracy. Wzmocnił nasze sojusze na rzecz pokoju i bezpieczeństwa, stanął po stronie Ukrainy, robił wszystko, by osiągnąć zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. A potem zrobił coś, co bardzo trudno zrobić politykowi – dobrowolnie zrzekł się władzy – mówił Clinton nawiązując do decyzji Bidena, by wycofać się z wyborów prezydenckich.
W czasie rozpoczętej w poniedziałek wieczorem konwencji Partii Demokratycznej zorganizowanej w Chicago, Kamala Harris została formalnie nominowana na kandydatkę ugrupowania na prezydenta USA. Dotychczasowy prezydent, Joe Biden, który wygrał organizowane wcześniej prawybory, wycofał się ze starań o reelekcję w połowie lipca.