Reklama

Rusłan Szoszyn: 4. rocznica wielkich protestów. Przegrana wolnej Białorusi

Marzących o demokracji Białorusinów zakuto w kajdanki albo wyrzucono z ojczyzny. Wspierany przez Rosję i Chiny dyktator twardo rządzi, a opozycja nie ma żadnego pomysłu na jego obalenie.
Demonstracja w Mińsku. Zdjęcie archiwalne z 9 sierpnia 2020 r.

Demonstracja w Mińsku. Zdjęcie archiwalne z 9 sierpnia 2020 r.

Foto: PAP/EPA/Marina Serebryakova

W nocy z 9 na 10 sierpnia 2020 roku na Białorusi ogłoszono szóste z rzędu „zwycięstwo” Aleksandra Łukaszenki. Białorusini wyszli na ulice swoich miast. Byli przekonani, że wygrała Swiatłana Cichanouska, która wystartowała wyborach prezydenckich w geście solidarności ze swoim aresztowanym i niedopuszczonym do wyborów mężem Siarhejem Cichanouskim (znanym opozycyjnym vlogerem, później został skazany na 19 lat łagrów).

Na widok setek tysięcy protestujących wielu obserwatorów w tamtych dniach uważało, że czasy dyktatora dobiegają końca. Historia potoczyła się jednak zupełnie inaczej.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama