Łukasz Warzecha: Trudno poznać bandytę, gdy dokoła szeryfi

Był czas, gdy partie głównego nurtu unikały oskarżeń o rusofobię.

Publikacja: 15.05.2024 04:30

Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: AFP

Gdyby ktoś spojrzał na polską politykę w ciągu ostatnich dwóch lat z dystansu – o to trudno, wiem – zobaczyłby zgoła absurdalny obraz. Oto prominentni członkowie dwóch najważniejszych ugrupowań, z których oba prezentują od dawna skrajnie antyrosyjskie stanowisko, licytują się na to, kto jest większym wrogiem Rosji, i wzajemnie zarzucają sobie chodzenie na pasku Putina. Gotowy materiał na skecz Monty Pythona.

Stosunek PiS i PO do Rosji był znacznie mniej ortodoksyjny

Gdyby sięgnąć w przeszłość, okazałoby się, że był czas, gdy stosunek obu ugrupowań do Rosji był znacznie mniej ortodoksyjny. „10 kwietnia tego roku doszło do wielkiej tragedii. Odruch współczucia i sympatii milionów Rosjan został przez Polaków dostrzeżony. Został dostrzeżony i doceniony. Dziękujemy za każdą łzę, za każdy zapalony znicz, za każde wzruszające słowo” – zwracał się do „przyjaciół Rosjan” w specjalnym internetowym posłaniu nie kto inny jak pan Jarosław Kaczyński 9 maja 2010 r., miesiąc po katastrofie smoleńskiej i dwa lata po rosyjskim ataku na Gruzję.

Czytaj więcej

Donald Tusk: Przerwano dochodzenia w sprawach dotyczących wpływów rosyjskiego wywiadu

Nagranie pojawiło się podczas kampanii wyborczej, w której prezes PiS był kontrkandydatem Bronisława Komorowskiego. Inaczej niż dzisiaj, nie było to więc rywalizowanie na to, kto bardziej Rosji i Rosjan nienawidzi, ale kto jest do nich mniej uprzedzony. A przypomnieć trzeba, że na defiladę na rosyjski dzień zwycięstwa miał lecieć sam Lech Kaczyński. Dzisiaj może się to wydawać niepojęte, ale w tamtym czasie polskie partie głównego nurtu starały się unikać oskarżeń o rusofobię.

„Skoro jednak Rosja upiera się przy swoim systemie wartości, zasadzającym się na własnych tradycjach i kodach kulturowych, wobec tego oparcie współpracy unijno-rosyjskiej na uzgodnionych »regułach gry« musi nam wystarczyć. Do tego przekazu odwoływało się stwierdzenie premiera Donalda Tuska – w duchu realizmu, w miejsce nieskutecznego nieprzejednania – że: »będziemy współpracować z Rosją taką, jaką ona jest«” – to z kolei minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w roku 2007, wskazujący, na czym ma się zasadzać różnica między polityką PO a „nieskutecznym nieprzejednaniem” PiS w sprawie rosyjskiej. Wkrótce stałym i częstym gościem pana ministra w Polsce stał się Siergiej Ławrow, szef MSZ Federacji Rosyjskiej.

Logika wewnętrzna – należy się odróżnić od rywala

Za każdym z tych stanowisk stała jakaś logika. Najczęściej niestety wewnętrzna – należało się odróżnić od rywala. Trzeba by jednak mieć bardzo złą wolę, żeby jednych czy drugich uznawać za sojuszników Putina. Owszem, można było ich działania krytykować czy oceniać jako nieskuteczne, ale krzyczeć, że współpracują z Rosją?

Skoro najbardziej zgranym oskarżeniem stało się „sojusznik Putina”, to prawdziwi agenci mogą spać spokojnie

W konkluzji „Ballady o dzikim zachodzie” Wojciech Młynarski śpiewał: „Bo czasami najtrudniej jest rozpoznać bandytę, gdy dokoła są sami szeryfi”. Nasza, pożal się Boże, elita polityczna taką właśnie sytuację nam funduje. Skoro najbardziej zgranym oskarżeniem stało się „sojusznik Putina”, to prawdziwi agenci mogą spać spokojnie. Nie jest to jakieś epokowe odkrycie, ale w swoim partyjniackim zacietrzewieniu obie strony całkowicie tę prostą zasadę ignorują.

Autor jest publicystą „Do Rzeczy”

Gdyby ktoś spojrzał na polską politykę w ciągu ostatnich dwóch lat z dystansu – o to trudno, wiem – zobaczyłby zgoła absurdalny obraz. Oto prominentni członkowie dwóch najważniejszych ugrupowań, z których oba prezentują od dawna skrajnie antyrosyjskie stanowisko, licytują się na to, kto jest większym wrogiem Rosji, i wzajemnie zarzucają sobie chodzenie na pasku Putina. Gotowy materiał na skecz Monty Pythona.

Stosunek PiS i PO do Rosji był znacznie mniej ortodoksyjny

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Jarosław Kaczyński o klimacie: Temperatura była o 13 stopni wyższa i przyroda kwitła
Polityka
„Europa ludzkich spraw”. Lewica prezentuje swój program do PE
Polityka
Sondaż: Donald Tusk chce fortyfikować granicę wschodnią. Co sądzą o tym Polacy?
Polityka
Premier Donald Tusk o pożarach w Polsce: Nie ma powodu, by sądzić, że to siły zewnętrzne
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa Jurgiela. Problemy PiS mogą dopiero się zaczynać