- W tej sprawie pan minister Budka podjął decyzję o przekazaniu tej sprawy prokuraturze — powiedział minister kultury.
- Ja się dowiedziałem od pana ministra Budki, dosłownie chwilę przed tym, że coś takiego będzie robił, że coś takiego zostało znalezione w PKN Orlen — dodał.
- Ze swojej strony wystąpiłem do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego z prośbą o objęcie przez niego nadzorem działań prokuratury w tej sprawie — kontynuował Sienkiewicz.
- Jeśli dojdzie do postawienia zarzutów w tej sprawie i sprawa dojdzie do sądu to będę się starał o status oskarżyciela-posiłkowego — podkreślił.
- Historia jest bulwersująca — przyznał Sienkiewicz.
Bartłomiej Sienkiewicz: Docierały do mnie sygnały, że Orlen gromadzi materiały przeciwko mnie
- Docierały do mnie w trakcie kampanii wyborczej sygnały o tym, że w Orlenie są gromadzone materiały przeciwko mnie. Czy one miały charakter inwigilacji, czy próby kompromitacji — tego już nie pamiętam. Ale sygnały były. Postaram sobie przypomnieć do spotkania z prokuratorem okoliczności, osoby, które mnie przestrzegały — kontynuował Sienkiewicz.
- Istota sprawy: poseł na Sejm, kandydujący w kolejnych wyborach, podlega działaniom spółki Skarbu Państwa, która zleca inwigilację zewnętrznej amerykańskiej firmie w trakcie wyborów. Co trzeba powiedzieć jeszcze, by unaocznić powagę sytuacji? - pytał Sienkiewicz.
Czytaj więcej
To są najbardziej nieprzewidywalne wybory - mówił marszałek Sejmu w Zamościu, gdzie wsparł kandydatów Polski 2050 do samorządu. To już ostatnie god...
- Mam wrażenie, że mamy do czynienia z systemem. Wybory 2019: szef sztabu wyborczego KO, Krzysztof Brejza, podsłuchiwany przez Pegasusa. Wybory 2023: spółka Skarbu Państwa zbiera kompromaty bądź inwigiluje posła uczestniczącego w tych wyborach. W międzyczasie Pegasus wypadł z rąk rządzących: bo wybuchła afera i ujawniły się fakty, które świadczyły o tym, że był nielegalnie używany do zwalczania opozycji. Po czym w następnych wyborach spółka Skarbu Państwa, której pionem bezpieczeństwa kieruje człowiek, który był współzałożycielem GROM Group, spółki, która ochraniała (Jarosława) Kaczyńskiego. Powiem szczerze, że systematyczność łamania procedur demokratycznych, używania brudnych narzędzi do walki z opozycją... To nie są przypadki, to jest system. Ludzie PiS-u mają we krwi łamanie prawa, reguł etycznych — mówił minister kultury.
W najbliższych wyborach będziemy decydować o tym, czy będziemy mieć Polskę samorządową, czy Polskę Obajtków
Bartłomiej Sienkiewicz o wyborach samorządowych 2024: Będziemy decydować czy będziemy mieć Polskę samorządową, czy Polskę Obajtków
- Ten system wygląda tak, jakby Polską przez osiem lat rządziła zorganizowana grupa przestępcza, która ma za nic prawa obywatelskie, demokrację i jakiekolwiek reguły — stwierdził też Sienkiewicz.
- Za trzy dni większość z nas pójdzie do urn wyborczych i będzie wybierała władze lokalne. Warto przypomnieć, że Obajtek był wójtem Pcimia i za ten czas miał postawione zarzuty prokuratorskie - dodał.
- Ten system był tak naprawdę systemem Obajtków. W najbliższych wyborach będziemy decydować o tym, czy będziemy mieć Polskę samorządową, czy Polskę Obajtków — podkreślił Sienkiewicz.
- To nie był normalny rząd, to nie była normalna władza — podsumował.