Budka: Orlen wydał pół miliona złotych na inwigilację Sienkiewicza. Obajtek reaguje

- W kampanii wyborczej w 2023 r. zlecono inwigilację Bartłomieja Sienkiewicza przez amerykański podmiot. Orlen zapłacił blisko pół miliona złotych, by sporządzić raport na temat Sienkiewicza - powiedział w TVN24 minister aktywów państwowych Borys Budka (PO). Do jego słów odniósł się były prezes Orlenu Daniel Obajtek, który zaapelował, by Budka opublikował raport.

Publikacja: 05.04.2024 09:17

Borys Budka

Borys Budka

Foto: PAP/Marcin Obara

- Mam ze sobą dokumenty, które mówią o tym, że w sposób absolutnie w mojej ocenie nielegalny, w środku kampanii wyborczej w 2023 roku, zlecono inwigilację Bartłomieja Sienkiewicza przez amerykański podmiot - mówił w czwartek wieczorem Borys Budka.

- Orlen podpisał umowę, Orlen zapłacił blisko pół miliona złotych za to, by sporządzić taki krótki raport na temat Bartłomieja Sienkiewicza - dodał.

Czytaj więcej

Bliżej rekonstrukcji rządu Tuska. Ministrowie będą tracić stanowiska

Borys Budka: Amerykański podmiot za pieniądze PKN Orlen inwigiluje

Minister aktywów państwowych ocenił, że Bartłomiej Sienkiewicz to "jeden z kluczowych polityków ówczesnej opozycji, a teraz koalicji rządzącej, człowiek najbliższy w otoczeniu Donalda Tuska".

Dopytywany, czy w 2023 r. na zlecenie Orlenu inwigilowano Bartłomieja Sienkiewicza, Borys Budka odparł: "tak, dokładnie tak". Polityk mówił, że raport był gotowy 15 września 2023 r, na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi.

Dokumenty są przygotowywane właśnie po to, żeby prokuratura mogła się tym zająć.

Borys Budka

- Czyli w środku kampanii wyborczej amerykański podmiot za pieniądze PKN Orlen - pół miliona złotych na to Orlen przeznaczył - inwigiluje, robi jakiś tam raport, zresztą nieszczególnie interesujący - kontynuował minister.

- Sam fakt, że (były prezes Orlenu Daniel - red.) Obajtek decydował się na takie rzeczy powoduje, że tymi sprawami musi się zająć prokuratura i będzie zajmowała - powiedział szef MAP. Podał, że dokumenty zostały przekazane służbom przez kierowany przez niego resort. - Dokumenty są przygotowywane właśnie po to, żeby prokuratura mogła się tym zająć - powiedział Budka. - To są najnowsze informacje, natomiast opinia publiczna musi znać tego typu sprawy - dodał.

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty o sondażu przed wyborami: Marny dla wszystkich partii rządzących

Minister mówił, że w raporcie, o którym wspomniał, są "różnego rodzaju bzdury mówiące o działalności Bartłomieja Sienkiewicza, o prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, o kwestii tego, jakich ekspertów zatrudniał".

Daniel Obajtek: Pojedynczymi kartkami na antenie każdy potrafi machać

W piątek rano do sprawy odniósł się Daniel Obajtek. Były prezes Orlenu zamieścił wpis w serwisie X (dawniej Twitter). "To nieładnie panie ministrze Borysie Budko tak wystawiać swojego partyjnego kolegę, ministra Bartłomieja Sienkiewicza" - oświadczył.

Czytaj więcej

Kto stoi za taśmami Daniela Obajtka?

Obajtek zaznaczył, że raport, o którym mówił Budka, "dotyczył sprawdzania powiązań z obcymi wpływami, między innymi jeśli chodzi o zakup rosyjskiej ropy oraz ochrony interesu Grupy Orlen jako spółki".

"I tak się składa, że z raportu wynika, że to firmy związane z p. Sienkiewiczem otrzymywały z ORLENU i PGNiG kilkumilionowe wynagrodzenia między innymi za consulting w sprawie zakupu rosyjskiej ropy i gazu" - dodał Daniel Obajtek, apelując do Borysa Budki, by opublikował raport w całości, a nie rzucał "bezpodstawne oskarżenia". "Pojedynczymi kartkami na antenie każdy potrafi machać" - podkreślił.

Były prezes Orlenu zaapelować także do mediów, by "w związku z interesem publicznym" domagały się opublikowania raportu przez Budkę. "Polacy powinni się dowiedzieć, jak blisko obecnej władzy do Rosji" - napisał.

- Mam ze sobą dokumenty, które mówią o tym, że w sposób absolutnie w mojej ocenie nielegalny, w środku kampanii wyborczej w 2023 roku, zlecono inwigilację Bartłomieja Sienkiewicza przez amerykański podmiot - mówił w czwartek wieczorem Borys Budka.

- Orlen podpisał umowę, Orlen zapłacił blisko pół miliona złotych za to, by sporządzić taki krótki raport na temat Bartłomieja Sienkiewicza - dodał.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Hołownia o wyborach do PE: 80 proc. Polaków może nie głosować
Polityka
Krzysztof Szczucki zapowiada doniesienie do prokuratury na Donalda Tuska
Polityka
Incydent z udziałem posła Konfederacji. Polityk wydał oświadczenie
Polityka
Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz dostali nagany. Za "ty gówniarzu" i „niemieckiego agenta”
Polityka
Zeznania dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. „Nic się nie działo bez zgody Ziobry”