Reklama

Kryzys za kryzysem. Bułgarzy znowu mają głosować

Wszystko wskazuje na to, że razem z głosowaniem do Parlamentu Europejskiego w Bułgarii odbędą się szóste z rzędu przedterminowe wybory parlamentarne.
Bułgarów czekają szóste z rzędu przedterminowe wybory parlamentarne

Bułgarów czekają szóste z rzędu przedterminowe wybory parlamentarne

Foto: AFP

Polityczny pat w Bułgarii twa trzy lata. W wyniku ubiegłorocznych wyborów, piątych od kwietnia 2021 r., dwa prozachodnie bloki partyjne Obywatele na rzecz Demokratycznego Rozwoju Bułgarii (GERB) i liberalny sojusz Kontynuujmy Zmiany (PP) z Demokratyczną Bułgarią (DB) utworzyły rząd koalicyjny.

Przez pierwsze dziewięć miesięcy miał rządzić premier Nikołaj Denkow z ramienia liberalnego sojuszu, po czym urząd ten miał przejąć przedstawiciel GERB. Do tego jednak nie doszło, gdyż GERB przedstawił warunki nie do przyjęcia dla pozostałych koalicjantów.

Czytaj więcej

W Unii Europejskiej znikną kolejne granice. Jest decyzja

Co ciekawe, partie te nie podpisały żadnego porozumienia koalicyjnego, ograniczając się do ustnych deklaracji. Utrudniło to obecnie osiągnięcie porozumienia.

Powstał klincz i po trzech próbach prezydent Rumen Radew zlecił kilka dni temu szefowi Trybunału Obrachunkowego Dymitarowi Gławczowowi utworzenie rządu tymczasowego w celu zorganizowania nowych wyborów.

Reklama
Reklama

– Z sondaży wynika, że w ich wyniku ugrupowanie GERB wspierane przez partię mniejszości tureckiej zdobędzie więcej niż dotychczas miejsc w parlamencie, dając tym partiom większe możliwości przetargowe – mówi „Rzeczpospolitej” Marijan Sabew, ekspert z sofijskiego think tanku Centrum Studiów nad Demokracją.

Nowa-stara koalicja? Rząd kategorycznie bez partii prorosyjskich

Innymi słowy niewykluczone, że powstanie rząd złożony z tych samych koalicjantów. Nie ma bowiem mowy, aby w nowej koalicji znaleźć się mogła prorosyjska partia socjalistyczna BSP, która sprzeciwia się pomocy dla Ukrainy. Nie do pomyślenia jest też, aby w rządzie znalazło się miejsce dla otwarcie prokremlowskiej partii Odrodzenie, całkowicie izolowanej na politycznej scenie.

W takim układzie decydujący wpływ na kształt polityki wewnętrznej odzyska były trzykrotny premier Bojko Borisow, oskarżany o liczne nadużycia korupcyjne. Z tej też przyczyny nie obejmie on zapewne formalnie kierownictwa rządu.

Czy Bułgaria po wyborach utrzyma pomoc dla Ukrainy?

W przeciwieństwie do prezydenta Radewa wspieranego przez partię BSP, Borisow jak i partie prawdopodobnej koalicji, jest za utrzymaniem pomocy dla Ukrainy. Opowiada się za tym także nieco ponad połowa społeczeństwa. Bułgaria jest szóstym największym producentem broni w Europie. Zajmuje drugie miejsce w dostawach amunicji dla Ukrainy. Rząd Denkowa zdecydował się też na dostarczenie do Kijowa tysiąca transportów opancerzonych, co jednak wywołało spór w rządzie. Zdaniem Borisowa jest to krok idący za daleko.

Czytaj więcej

Bułgaria opóźnia dostawę transporterów opancerzonych dla Ukrainy. Powód niejasny

– Za fiasko obecnego układu rządowego należy w zasadzie winić wszystkich jego uczestników. Obwiniają się obecnie wzajemnie o wywołanie chaosu – twierdzi Sabew. Ucierpi na tym frekwencja wyborcza, która była w ubiegłym roku i tak wyjątkowo niska – 40,5 proc.

Polityka
Nie żyje Lionel Jospin. Były premier Francji miał 88 lat
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Polityka
Węgry przed wyborem: Zachód czy Rosja? W takim momencie przyjeżdża Karol Nawrocki
Polityka
Wojsko Kuby szykuje się na możliwy atak USA, mówi kubański minister
Polityka
Donald Trump publicznie cieszy się ze śmierci byłego szefa FBI
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama