Magdalena Filiks: Wybory kopertowe? Jarosław Kaczyński jak dyktator. Używał mafijnych metod

Jarosław Kaczyński, używając mafijnych metod – zastraszania, szantażowania, przekupywania – próbował zbudować większość, żeby przeprowadzić szalony pomysł wyborów kopertowych, który nigdy w życiu tak naprawdę nie miał szans realizacji - powiedziała w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem Magdalena Filiks, posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Publikacja: 05.03.2024 10:28

Filiks mówiła między innymi o Pawle Kukizie, który przed sejmową komisję śledczą ds. wyborów kopertowych wezwany został z powodu wpisu, jaki zamieścił na Facebooku cztery lata temu.

Komisja śledcza ds. wyborów kopertowych. Magdalena Filiks: Paweł Kukiz? Ciężko potraktować jego wystąpienie poważnie

- Ciężko poważnie potraktować wczorajsze wystąpienie Pawła Kukiza. Prawda jest taka, że to do czego się odnosiliśmy i co jakiś czas temu napisał – a co było wstrząsające i szokujące dla opinii publicznej – wtedy było dla niego wygodne. Rozumiem problem Pawła Kukiza, że dziś ciężko mu się identyfikować z tym, co wtedy napisał o partii PiS, dlatego, że tak się złożyło, że później był jedynką list PiS i wszystko, co o nich myślał musiał przełknąć, żeby z ich listy wystartować - powiedziała. - To może było dla niego mało komfortowe i wygodne i postanowił sobie trochę na tej komisji popajacować. Bo ciężko inaczej nazwać to, że nagle stwierdził – broniąc prezesa PiS – że mamy dziś taki ustrój, że nikt nie może być uczciwy. A to, co napisał, naprawdę było wstrząsające - dodała Magdalena Filiks. „Jarosław Kaczyński uparł się, żeby za wszelką cenę, nawet niezgodnie z prawem, bezpieczeństwem publicznym i zdrowym rozsądkiem, zrobić wybory prezydenckie w maju” – to jest bardzo znamienny cytat dla pracy tej komisji. Ale to, co było najbardziej szokujące i czego prawdopodobnie chciałby się wyprzeć, a nie wyprze, to jest ten cytat: „na pewno nie uda się to takiej nieudolnej, ogarniętej obsesją władzy. Za wszelką cenę, aroganckiej, butnej i tępawej partyjnej mafii. Partii przeciętniaków, biernych, marnych, biernych, którą zbudowaliście. Okazało się niestety, że jesteście istotami pozbawionymi jakichkolwiek ideałów i jakiejkolwiek zwykłej przyzwoitości. Rozdajecie stanowiska w administracji w spółkach Skarbu Państwa z wielomilionowymi wynagrodzeniami. Miernotom i malwersantom za partyjną wierność. A prawdziwym Polakiem jest dla was tylko ten, kto wam w tym przeszkadza. Boże, chroń Polskę” - zaznaczyła Filiks.

Zdaniem posłanki „Paweł Kukiz doskonale pamięta, o co mu chodziło, doskonale wie, o co mu chodziło i doskonale pamięta tę sytuację”. - Myślę, że napisał wtedy to, co myślał i to, co wiedział. A dużo wiedział. Tylko – tak jak powiedziałam – dzisiaj jest reprezentantem tej partii w Sejmie, bo startował z jedynki z list PiS. To, co jest najwstrętniejsze w tym, co wczoraj zrobił, to próbował inne uczciwe osoby obrzucić błotem i zostawić z tym całym bagnem, które tutaj opisał, używając do tego nazwiska na przykład pana ministra Arłukowicza - powiedziała. - Protestowałam przeciw temu, bo Paweł Kukiz próbuje przekonać dziś całą Polskę, że tak naprawdę ustrój w Polsce jest mafijny – że to ustrój, a nie ludzie. Musi dzisiaj to robić, bo dziś jest zależny od PiS i decyduje się w tym systemie mafijnym pobierać wynagrodzenie - podkreśliła. 

Czytaj więcej

Komisja ds. wyborów kopertowych. Ostra wymiana zdań. "Niech pan nie macha łapami"

Wybory kopertowe. Filiks: Kaczyński używał mafijnych metod 

Co zdaniem Magdaleny Filiks chciał ukryć Paweł Kukiz? - Kukiz powiedział wprost, że te wybory zagrażały niebezpieczeństwu – że były nieracjonalne, że były niezgodne z prawem, że nie powinny się odbyć i że tak naprawdę służyły interesom partii. A tak naprawdę chodziło o nie ponoszenie ryzyka przez partię rządzącą. Być może pan prezydent Andrzej Duda nie wygra kolejnych wyborów, jeśli te wybory, w trybie konstytucyjnym, normalnym, przy wprowadzeniu stanu wyjątkowego, zostaną przedłużone. Kaczyński nie chciał wziąć na siebie takiego ryzyka, w związku z czym, używając mafijnych metod – zastraszania, szantażowania, przekupywania – próbował zbudować większość, żeby przeprowadzić ten szalony pomysł, który nigdy w życiu tak naprawdę nie miał szans realizacji - stwierdziła. 

Ja nie chcę nic Pawłowi Kukizowi zarzucać, nie jestem od tego. Chciałam tylko, żeby odniósł się do własnych słów. To opinia publiczna może wydawać oceny, ja się staram konfrontować świadków z faktami na tej komisji - powiedziała Magdalena Filiks. - Zagłosował przeciwko wyborom kopertowym, bo wtedy był w innej koalicji – w koalicji z PSL. A tam trzeźwo myślący, odpowiedzialni politycy postanowili nie popierać tego szaleństwa i bezprawnej próby przeprowadzenia wyborów dla jednej partii. On też wtedy tego nie popierał, bo miał taki interes, dzisiaj ma już trochę inne interesy i potrzeby - oceniła. 

Posłanka Koalicji Obywatelskiej mówiła także o Arturze Soboniu. - Soboń? Jemu się wydawało, że odmówił zeznań. Robił sobie żarty z komisji i przez dłuższy czas powtarzał, że nie ma nic więcej do powiedzenia. Chciałabym przypomnieć, że na jedno moje pytanie odpowiedział i z tego pytania wiemy, że wyparł się swojej roli i udziału w tych wyborach - powiedziała Filiks. - Zaprzeczył, że miał z nimi coś wspólnego. Zeznania kolejnych świadków zupełnie temu przeczą, potwierdza to między innymi pan Sasin. Konfrontacja jest niezbędna i mam nadzieję, że przewodniczący komisji nie pozwoli panu Soboniowi na te swobodne wypowiedzi, które miały służyć paraliżowaniu komisji śledczej - dodała. 

Czytaj więcej

Wybory kopertowe: Wiele zagadek. Przed komisją śledczą dojdzie do konfrontacji

Mateusz Morawiecki przed Komisją śledczą ds. wyborów kopertowych już w kwietniu?

Magdalena Filiks zapytana została także, kiedy przed komisję śledczą wezwany zostanie Mateusz Morawiecki. - Myślę, że to kwestia najbliższych tygodni. Zależy nam na tym, żeby ta komisja działała sprawnie i szybko, żeby tego nie rozwlekać ponad potrzebę. Ale musimy się dostosować do różnych terminów. Jutro mamy spotkanie, na którym zaplanujemy kolejne trzy terminy komisji. Przy planowaniu terminów również planujemy konkretnych świadków. Myślę, że kwiecień - powiedziała. 

- To są konkretne osoby, które brały udział w procesie, który pokazuje, co się dzieje, kiedy cały aparat państwa służy temu, żeby realizować wolę jednego człowieka – dla mnie dyktatora - powiedziała posłanka. - Bo jeżeli tak ktoś wykorzystuje aparat państwa do swoich potrzeb, to to jest po prostu dyktatura. Tam dokładnie widać, że większość osób wiedziało, że wyborów kopertowych nie da się przeprowadzić, że to jest szaleństwo. Dowodem na to jest to, że dziś już widzimy, że tam nikt nie planował drugiej tury. Bo już pierwsza była niemożliwa do przeprowadzenia - dodała. - Cały ten proces podejmowania decyzji tak wyglądał, że wszyscy starali się utrzymać Jarosława Kaczyńskiego w przekonaniu, że to zrobią. Mimo że mieli świadomość, że tego nie zrobią. Ale to był też bardzo sprytny proces, bo widzimy, że wiele osób tak podejmowało decyzje, żeby nie ponosić odpowiedzialności. Dlatego minister Sasin wiedział, że nie może zwierać umowy z Pocztą Polską - podkreśliła. 

Jak powiedziała Filiks, „mówiąc o dyktatorze miała oczywiście na myśli Jarosława Kaczyńskiego”. - To była jego polityczna decyzja – to on o wszystkim decydował z Nowogrodzkiej. O ważnych i mniej ważnych kwestiach. Żeby te wybory kopertowe w taki sposób przeprowadzić, żeby ustrzec się przed utartą władzy. Brak Dudy w Pałacu prezydenckim to był koniec PiS, więc pan Jarosław Kaczyński podjął taką decyzję, a jego współpracownicy – klakierzy – utrzymywali go długo w przekonaniu, że da się to zrobić. Bo skoro prezes żąda – a właściwie całe państwo jest jego własnością – to dlaczego miałoby się to nie udać, skoro prezes tak chce? Nikt nie miał uwagi mu powiedzieć, że to się nie uda - zaznaczyła Magdalena Filiks, posłanka Koalicji Obywatelskiej, komisja śledcza ds. wyborów kopertowych. 

Polityka
Sejm: Głosowanie projektów ws. aborcji. Jakie były wyniki?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Projekt Trzeciej Drogi ws. aborcji: Jarosław Kaczyński się wstrzymał
Polityka
Dziewięciu posłów PSL chciało odrzucenia projektu Lewicy ws. liberalizacji aborcji
Polityka
Ustawa o dekryminalizacji aborcji. Giertych nie głosował, Kosiniak-Kamysz się wstrzymał
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Referendum ws. aborcji. Trzeciej Drodze zabrakło podpisów do złożenia wniosku