KPO. Ursula von der Leyen: Unia Europejska odblokuje 137 mld euro dla Polski. Donald Tusk: Mamy to!

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem i szefem rządu Belgii Alexandrem De Croo ws. m.in. KPO poinformowała, że unijne pieniądze dla Polski zostaną odblokowane. Chodzi o 137 mld euro - zaznaczyła. - Mamy to! - wyraził zadowolenie Tusk.

Aktualizacja: 23.02.2024 12:46 Publikacja: 23.02.2024 12:09

Premier Donald Tusk i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Premier Donald Tusk i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Foto: PAP/Leszek Szymański

W piątek premier Donald Tusk (PO) spotkał się w Warszawie z premierem Belgii Alexandrem De Croo oraz przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen.

Po rozmowach po godz. 12:00 troje polityków wygłosiło oświadczenia dla prasy. Premier Tusk podziękował De Croo i von der Leyen za spotkanie. — Cieszę się, że znaleźliśmy czas, żeby dzisiaj poruszyć wszystkie najważniejsze — także z punktu widzenia Polski — tematy, począwszy od sytuacji na granicy z Ukrainą, sytuację Ukrainy, sytuację wojenną, sytuację wewnątrz Europy — mówił. 

Tusk wspomniał też o współpracy z szefową KE. Powiedział, że jej celem było "przywrócenie rządów prawa i standardów demokratycznych w Polsce tak, żebyśmy poczuli się znowu wszyscy równoprawnymi uczestnikami tej wielkiej historii jaką jest historia Europy ostatnich dziesięcioleci". — Dziękuję też za zrozumienie polskich obaw — dodał.

Następnie głos zabrała przewodnicząca Komisja Europejskiej. Oświadczyła, że KE jest pod wrażeniem wysiłków Polski na rzecz przywrócenia praworządności. — Wspólnie będziemy chronić praworządność — dodała. Wyraziła zadowolenie z przedstawionego wcześniej planu działania polskich władz i mówiła, że polskie wysiłki są "zdecydowane" i opierają się na reformach.

Czytaj więcej

Unijne miliardy dla Kijowa. Orbán musiał ustąpić

— Mam dobre informacje. W przyszłym tygodniu zapadną dwie decyzje w sprawie funduszy europejskich, które obecnie zostały zablokowane dla Polski. Te decyzje uwolnią do 137 mld euro dla Polski. To środki z funduszu Next Generation oraz z funduszy spójności — oświadczyła Ursula von der Leyen.

Von der Leyen przekazała, że na spotkaniu w Warszawie poruszono też temat rolników w Europie. - Podejmujemy działania, aby ułatwić życie rolników w całej Europie — przekonywała. - Powinniśmy skoncentrować się na wspieraniu Ukrainy, na odbudowywaniu jej eksportu - oświadczyła przewodnicząca KE.

Środki z UE dla Polski. Donald Tusk: 137 mld euro to góra pieniędzy

- Trochę czekaliśmy, nie za długo i mamy to. To jest naprawdę bardzo ważny dzień i trochę się wspólnie napracowaliśmy, przede wszystkim Polki i Polacy 15 października wybierając na nowo demokrację i rządy prawa, to są prawdziwi bohaterzy tej historii, która dzisiaj znalazła swój finał, ale bez twojego, Ursulo, zaangażowania, bez pomocy instytucji europejskich, prezydencji belgijskiej... tak, ale mamy to - powiedział premier Donald Tusk.

- Na polskie to jest 600 mld zł. To jest naprawdę góra pieniędzy, którą dobrze wykorzystamy i którą wykorzystamy też, żeby rozładować to wszystko, co budzi dzisiaj takie napięcie i niepokoje - oświadczył.

– Nieprzypadkowo pani przewodnicząca wspomniała o tych pierwszych, szybkich płatnościach i wśród nich będzie 1,5 mld euro, jeśli dobrze zrozumiałem - na nasze to ponad 6 mld zł - które bezpośrednio trafią do małych, średnich producentów żywności i to będzie pierwszy taki zastrzyk, który może przynieść trochę poczucia bezpieczeństwa i perspektywę także dla naszych rolników - kontynuował.

Czytaj więcej

Krzysztof Bolesta, wiceminister klimatu i środowiska: Będą nowe opłaty dla posiadaczy aut spalinowych

- To dzień, w którym – mam takie głębokie poczucie też jako Polak – że przywracamy taką dziejową sprawiedliwość wobec kraju, wobec narodu, który dla praworządności, demokracji zrobił więcej niż ktokolwiek inny na świecie w ostatnich kilkudziesięciu latach – zaznaczył.

Donald Tusk ocenił, że zapowiedź Ursuli von der Leuen w sprawie środków z UE dla Polski to "bardzo ważny sygnał". Wyraził nadzieję, że sygnał ten "dobrze zostanie odebrany wszędzie, w każdym zakątku Europy i na świecie". - Jak kiedyś powiedział mój przyjaciel Władysław Bartoszewski, "warto być przyzwoitym", a skromnie dodam do tego: "i opłaca się być przyzwoitym" - mówił premier.

Sprawa KPO

O tym, że Komisja Europejska jest gotowa zatwierdzić w przyszłym tygodniu przekazanie Polsce 6,3 miliarda euro z Funduszu Odbudowy informowały ostatnio media. Agencja Bloomberg pisała, że to swoiste wotum zaufania dla zdolności nowego rządu Donalda Tuska do naprawienia stosunków z Brukselą.

Bloomberg podawał, że Komisja Europejska jest gotowa zaakceptować pakiet niedawnych zobowiązań politycznych jako wystarczający do uruchomienia pierwszej wypłaty z prawie 60 mld euro dotacji i pożyczek, które - według deklaracji KE - były zablokowane ze względu na unijne obawy związane z praworządnością w Polsce.

KE dotychczas odmawiała przekazania Polsce unijnej pomocy z Funduszu Odbudowy do czasu spełnienia przez rząd w Warszawie szeregu warunków, tzw. kamieni milowych, które m.in. koncentrują się na odwróceniu kontrowersyjnych zmian w sądownictwie wprowadzonych przez poprzedni rząd.

Po zatwierdzeniu przez KE decyzja nadal będzie wymagała zgody wszystkich państw członkowskich UE, co oznacza, że faktyczne płatności mogą nastąpić w późniejszym terminie.

Zatwierdzenie pomocy postpandemicznej ostatecznie utoruje także drogę do odblokowania dla Polski dodatkowych 76 miliardów euro z funduszy spójności.

Polityka
Skandal wokół imprezy z Mateuszem Morawieckim
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Sondaż: Jak zmieniła się sytuacja w Polsce pod rządami Tuska? Zadowolonych więcej
Polityka
Polscy europosłowie podzieleni ws. paktu migracyjnego. Media: Macron przed głosowaniem dzwonił do Tuska
Polityka
Donald Tusk odwołał Jacka Protasiewicza ze stanowiska
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Gdzie odbędzie się II tura? Kraków, Poznań i Wrocław znów będą głosować