Unijne miliardy dla Kijowa. Orbán musiał ustąpić

Ukraina dostała od UE stabilne finansowanie w wysokości 50 miliardów euro na najbliższe cztery lata. Viktor Orbán musiał ustąpić, nie uzyskując nic w zamian.

Aktualizacja: 02.02.2024 06:05 Publikacja: 01.02.2024 22:00

Viktor Orbán chciał, aby unijna pomoc dla Ukrainy była potwierdzana co roku, ale nie zdołał tego prz

Viktor Orbán chciał, aby unijna pomoc dla Ukrainy była potwierdzana co roku, ale nie zdołał tego przeforsować

Foto: AFP

Unijny szczyt jednomyślne uzgodnił w czwartek pakiet pomocy finansowej dla Ukrainy w wysokości 50 mld euro do końca 2027 r. Pożyczki stanowią 33 mld euro, a pomoc bezzwrotna 17 mld euro. To część nowelizacji unijnego budżetu na lata 2021–2027. Poza pakietem ukraińskim UE uzgodniła też dodatkowe 14,6 mld euro na politykę migracyjną, na kryzysy humanitarne, Europejski Fundusz Obrony, innowacje, a także na spłatę odsetek od obligacji finansujących krajowe plany odbudowy.

Albo-albo dla Orbána

Porozumienie w tej sprawie próbowano już osiągnąć na poprzednim szczycie w połowie grudnia 2023 r. Wtedy weto postawił Viktor Orbán, który nie chciał zgodzić się na finansowanie Ukrainy, a do nowelizacji budżetu UE potrzebna jest jednomyślność. Ponieważ wetował wtedy także decyzję o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, to postanowiono w grudniu skupić się na przekonaniu go do odblokowania zgody na negocjacje, co się udało, a kwestię pieniędzy przełożyć na później. I właśnie ten nadzwyczajny szczyt 1 lutego za jeden cel miał uzgodnienie kwestii finansowych.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Viktor Orbán pcha Unię ku federalizacji

Orbán zapowiadał weto, jeśli nie zostanie spełniony jego postulat. Chciał, żeby pomoc dla Ukrainy była co roku potwierdzana, i to co roku w procedurze jednomyślności, czyli za każdym razem Węgier mógłby szantażować resztę UE, a Ukraina nie miałaby pewności co do swojej sytuacji finansowej. I choć były kraje gotowe przystać w ostateczności na taki scenariusz, to jednak determinacja części przywódców, w tym Donalda Tuska, spowodowała, że Orbán żadnych koncesji nie dostał. – Mamy program wieloletni nieobwarowany już żadnym wetem Viktora Orbána – powiedział polski premier. Jak relacjonował, to porozumienie okazało się łatwiejsze, niż oczekiwano, bo od początku jasno postawiono sprawę.

– Chcemy wesprzeć Ukrainę w jej wysiłku wojennym przeciw Rosji. Ma się to odbyć w gronie 27, i nikt nikomu nie będzie za to płacił, nie będzie zgniłych kompromisów – mówił Tusk. Według niego nie było żadnych dwuznaczności ani skomplikowanych opcji. Orbán został postawiony przed wyborem: albo dołączy, albo będzie obok, ale będzie musiał za to zapłacić.

Czytaj więcej

Tusk o pomocy dla Ukrainy. "Gra Orbána się zakończyła błyskawicznie"

W jakiej formie? Przed szczytem dyplomaci nieoficjalnie przekazywali mediom informacje a to o możliwości przyspieszenia procedury z artykułu 7 unijnego traktatu, która w konsekwencji mogłaby doprowadzić do zawieszenia prawa głosu Węgier w UE, a to o zamrożeniu kolejnych węgierskich funduszy. Wszystko zgodnie z prawem, bo Węgry warunków odblokowania pieniędzy nie wypełniają, a na artykuł 7 zdecydowanie zasługują, biorąc pod uwagę skalę łamania unijnych wartości, w tym praworządności czy ograniczania wolności mediów.

Kwestia kosztów

W przekonywanie Orbána bardziej byli zaangażowani przywódcy wybranych państw członkowskich. Odbywały się spotkania w gronie szefów unijnych instytucji oraz przywódców Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Polski, Litwy i Estonii. Na pewno znaczną rolę odegrał fakt, że UE miała rozwiązanie finansowe dla Ukrainy na wypadek węgierskiego weta. Można byłoby przedłużyć finansowanie przyznane w 2022 roku, czyli 18 mld euro. Orbán został uświadomiony w tej sprawie i wiedział już, że siła jego weta nie jest taka duża. Ukraina na razie pieniądze by dostała, a UE mogłaby wyładować swoją frustrację na węgierskim przywódcy.

Czytaj więcej

Bogdan Góralczyk: Viktor Orbán powołał nowy urząd, który ma bronić „suwerenności” Węgier. Świat protestuje

Dla Orbána utrzymanie weta na kolejne lata ma znaczenie nie tylko dlatego, że nie popiera zaangażowania UE w pomoc dla Ukrainy. Tak naprawdę węgierski przywódca walczy o unijne pieniądze. Bruksela odblokowała mu dostęp do 10 mld euro, ale to finansowanie rozłożone na wiele lat, do 2030 r. Ciągle ma jednak zamrożone pozostałe 10 mld euro z polityki spójności, to też na wiele lat, i 10 mld euro z KPO, które mógłby wykorzystać już teraz.

Węgierski premier chce więc weta, żeby przy każdej możliwej okazji naciskać i przekonywać do odblokowania pieniędzy. Bardzo mu teraz potrzebnych, bo węgierska gospodarka boryka się z wysoką inflacją i znacznymi kosztami pozyskiwania pieniędzy na rynkach finansowych.

Polityka
Iran zajął statek towarowy w Cieśninie Ormuz. Izrael grozi konsekwencjami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Niemiecka prasa o decyzji Sejmu: mały krok do liberalizacji aborcji
Polityka
Mateusz Morawiecki popiera powrót do kompromisu aborcyjnego. „Nie jestem naiwny”
Polityka
Obelgi, groźby i ataki. Samorządowcy rezygnują z polityki
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Premier Grecji: Zawsze przypominam moim dzieciom, że są w jednej czwartej Polakami