Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 4 na 5 stycznia nad Krymem zestrzelonych miało zostać 36 ukraiński...
Komisja zatwierdziła do wyborów, które odbędą się w dniach 15-17 marca, Leonida Słuckiego z nacjonalistycznej Partii Liberalno-Demokratycznej i Władysława Dawankowa z Nowego Ludu.
Żaden z kandydatów nie stanowi znaczącego wyzwania dla Putina, który zdominował rosyjską politykę od czasu objęcia urzędu prezydenta w 2000 r. Obie partie parlamentarne w dużej mierze popierają ustawodawstwo wspierane przez dominującą w Rosji partię Putina, Jedną Rosję.
Słucki, jako szef komisji spraw zagranicznych izby niższej parlamentu, był zagorzałym zwolennikiem polityki zagranicznej Kremla. W ostatnich wyborach prezydenckich w 2018 roku kandydat jego partii zdobył niecałe 6 proc. głosów.
Dawankow jest wicemarszałkiem niższej izby parlamentu, Dumy. Jego partia powstała w 2020 roku i posiada 15 mandatów w 450-osobowej izbie.
Centralna Komisja Wyborcza odrzuca kandydatów
Partia Komunistyczna wystawiła na swojego kandydata Nikołaja Charitonowa, jednak komisja wyborcza nie zarejestrowała go formalnie. Charitonow był kandydatem tej partii w 2004 roku, zajmując drugie - odległe - miejsce za Putinem.
Czytaj więcej
Chcemy kontrolować całą ziemię, którą wpisaliśmy do konstytucji jako naszą - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w rozmowie z publicystą "T...
W zeszłym miesiącu komisja odrzuciła kandydaturę polityka wzywającego do pokoju na Ukrainie. Pierwotna nominacja Jekateriny Duncowej przez grupę zwolenników została odrzucona ze względu na to, że w jej dokumentach znajdowały się błędy, w tym błędy ortograficzne, a Sąd Najwyższy ostatecznie odrzucił apelację Duncowej od tej decyzji.
Sam Putin kandyduje jako niezależny. Zgodnie z rosyjskim prawem kandydaci niezależni muszą być nominowani przez co najmniej 500 zwolenników i zebrać co najmniej 300 000 podpisów z co najmniej 40 regionów.
Czytaj więcej
Kreml już wskazał urzędnikom, jakiego wyniku oczekuje rosyjski przywódca podczas przyszłorocznych wyborów prezydenckich.
Pokonanie sprawującego władzę od 24 lat Putina będzie właściwie niemożliwe dla jakiegokolwiek rywala. "Wydano proste polecenie: ma być ponad 80 proc. podczas wyborów prezydenckich" – pisze niezależny rosyjski portal Meduza, cytując jednego z wysokiej rangi rosyjskich urzędników. Nieformalnie kampanią Putina już zarządza wiceszef administracji Kremla Siergiej Kirijenko, który odpowiada za „dział polityczny”. Domaga się od rosyjskich urzędników i polityków „rekordowego wyniku” w wiosennych wyborach.