W Krakowie zagra jeden z najbardziej utytułowanych artystów bluesa i rocka.

Reklama
Reklama

Eric Clapton, który nagrywał z The Beatles i The Rolling Stones

Jedyny, który może szczycić się trwającą ponad sześć dekad karierą, na którą składają się solowy sukces, wspólna sesja z The Beatles („Why My Guitar Gently Weeps”), a nagrywał też z The Rolling Stones. Był podporą Bluesbreakers Johna Mayalla, The Yardbirds, Cream, Derek and the Dominos i Blind Faith. W duecie nagrywał z J.J. Cale’em i B.B. Kingiem.

Jego prywatna biografia pełna jest również niesamowitych zwrotów akcji, poczynając od dzieciństwa, gdy sądził, że dziadkowie to rodzice. Porzucenie przez ojca i matkę, którą długo uważał za siostrę, przecierpiał i spointował m.in. w przeboju „My Father’s Eyes”. Odniósł się w nim także do tragicznej śmierci syna Connora, opiewanego również w „Tears In Heaven”. A przecież to tylko część dramatów, jakie przypłacił uzależnieniami, zyskując szczęście dopiero w obecnym małżeństwie z Mellie McEnery. Wzięli ślub w 2002 r. i doczekali się trzech córek.

Co Eric Clapton może zagrać w Krakowie?

Krakowski show łączy się z czwartą wizytą artysty w Polsce i tournée rozpoczętym 21 kwietnia w Anglii. Możemy się spodziewać dwugodzinnego programu podzielonego na trzy części: środkową akustyczną, kiedy Clapton gra m.in. „Laylę” i „Tears In Heaven”, a także „elektryczną – rozpoczynającą wieczór i kończącą go. Już początek będzie ekscytujący – zabrzmi bowiem „Badge”, kompozycja stworzona w duecie z George’em Harrisonem i wykonana po raz pierwszy podczas pożegnalnego koncertu Cream w październiku 1968 r. W tamtym okresie działalności Clapton grał już „Cross Road Blues” z dorobku swojego guru bluesowego Roberta Johnsona i tego utworu też w Krakowie nie zabraknie. Pośród coverów będą też najprawdopodobniej „I Shot The Sheriff” Wailersów i Marleya oraz „Cocaine” J.J. Cale’a. Chyba nie można chcieć więcej.

Tym bardziej, że przyjazd Claptona to ten z rodzaju – życzmy sobie, by było inaczej – pożegnalnych. Nawet nie dlatego, że artysta skończył 30 marca 81 lat i jest w złej formie. Wręcz przeciwnie! Jednak kalendarz wizyt gitarzysty w Polsce i ich częstotliwość, biorąc pod uwagę inne rynki koncertowe – nas nie rozpieszcza.

Poprzednio Clapton grał w Polsce w Łodzi w czerwcu 2013 r. i nie był to udany show. Często wyręczali go jego gitarowi współpracownicy, zaś przyczyna niedyspozycji ujawniła się jakiś czas późniejgdy król gitary przyznał, że dolegliwości kręgosłupa uniemożliwiają mu grę na jego mistrzowskim poziomie.

Eric Clapton i awantura w Katowicach

Można powiedzieć, że muzyk, którego w branży nazywają „Slowhand”, grał w Polsce zawsze z przygodami poza występem w Gdyni w sierpniu 2008 r. Pierwsza wizyta w 1979 r. nie przebiegła bezboleśnie. Trzeba przyznać, że w tamtym czasie Clapton żył z dziką fantazją. Patti Boyd, opiewana w „Layli”, a potem w „Wonderful Tonight” rozwiodła się z przyjacielem gitarzysty George’em Harrisonem w 1977 r. i trwający przez dekadę miłosny trójkąt mógł się przerodzić w małżeństwo Patti i Erica. Ślub wzięli w marcu 1979 r., zaś Clapton koncertował i balował na całym świecie.

To wtedy przyłapano go na balkonie jednego z hoteli, gdy z samurajskim mieczem w ręku udawał płatnego mordercę. Potrafił upić menedżera, ogolić mu głowę i wysadzić nagiego na jednej ze stacji w Niemczech. Właśnie w tym burzliwym okresie kariery, w październiku 1979 r. przyjechał do Polski na cztery koncerty. Był największą rockową gwiazdą, jaką gościliśmy od czasu Stonesów.

W warszawskiej Sali Kongresowej zagrał m.in. „Early In The Morning”, „Knockin' On Heaven's Door”, „Key To The Highway”, „Cocaine”, a na bis „Laylę”. Pierwszy koncert w Katowicach skończył się skandalem. Przeciwko napierającym na estradę fanom użyto gazu łzawiącego. Clapton wspominał, że był bezsilny. Nie mógł się porozumieć z ochroną, która nie znała angielskiego. Oburzony nie zagrał bisu. Gdy następnego dnia polscy organizatorzy nie spełnili próśb menedżera podyktowanych względami bezpieczeństwa, show został odwołany w ostatniej chwili. Publiczność, która była już w środku hali, wyładowała frustrację na sprzęcie nagłośnieniowym. By następne koncerty w Izraelu mogły dojść do skutku, trzeba było zamówić nowy sprzęt.

Co Eric Clapton planuje po koncercie w Krakowie?

To nie będzie jedyna aktywność Claptona w tym roku. Już wiadomo, że w dniach 26 i 27 września w Teksasie odbędzie się, po trzech latach przerwy, kolejna edycja gitarowego Crossroads Festival, wspierająca założone przez muzyka na wyspie Antigua centrum walki z uzależnieniami. Program festiwalu jest imponujący. Poza gospodarzem zagrają m.in. Buddy Guy, John McLaughlin, Billy Gibbons z ZZ Top, Taj Mahal, Keb’ Mo’ Pete Townshend z The Who, Jon Bonamassa, a to nie wszyscy. Clapton wystąpi w oba wieczory. Miejmy nadzieję, że podobnie jak poprzednie edycje festiwalu, również tegoroczna zostanie upamiętniona albumami audio i DVD.

Czytaj więcej

Szalone i dramatyczne początki Red Hot Chilli Peppers z Hillelem Slovakiem

Od listopada na rynku obecna jest specjalna edycja przebojowego albumu z 1989 r. „Journeyman”, wzbogacona o premierowe utwory. To trzy nieznane wcześniej nagrania z oryginalnych sesji oraz dodatkowy bonusowy utwór. Na płycie znalazły się ponadczasowe przeboje, takie jak „Pretending”, „Bad Love” i „Running on Faith”, a w nagraniach gościnnie wystąpili George Harrison, Phil Collins, Chaka Khan, Daryl Hall, Robert Cray i inni.

Artysta wznowił też koncert z Albert Hall nagrany pod szyldem Cream, gdy po latach konfliktów w 2005 r. muzycy zeszli się ponownie, by zagrać perfekcyjnie to, co wcześniej w latach 60. wykonywali na haju i w totalnym chaosie.

Poprzednia płyta studyjna Claptona „Meanwhile” ukaże się 4 października 2024 r. Album zawiera 14 utworów, w tym sześć premierowych nagrań oraz duety z takimi artystami jak Jeff Beck, Van Morrison, Bradley Walker, Judith Hill, Daniel Santiago i Simon Climie.