To jubileuszowa, 25. edycja Rankingu Audytorów „Rzeczpospolitej”. Szósty rok z rzędu wygrywa PwC. Tuż za nim są KPMG i EY, analogicznie jak rok temu.
Pierwsza dziesiątka
Czwarta pozycja w tegorocznej edycji jest podwójna: tyle samo punktów uzyskały BDO i Deloitte Audyt. W ostatnich latach widać, że audytorzy średniej wielkości rosną w siłę, a tegoroczny awans BDO (rok temu było piąte) jest tego potwierdzeniem.
Agnieszka Ostaszewska partnerka w PwC Polska, liderka obszaru assurance
W pierwszej dziesiątce mamy te same firmy, jak rok temu. I na takich samych pozycjach. W tegorocznej edycji rankingu walka o miejsca była wyjątkowo zacięta – o poszczególnych lokatach decydowały ułamki punktów. Piątą pozycję utrzymał Grant Thornton, szóstą PKF, siódmą Forvis Mazaras, ósmą UHY ECA, dziewiątą Moore, a dziesiątą HLB.
Ranking powstaje na podstawie ankiet. Uwzględniamy dziesięć kryteriów, takich jak przychody z rewizji finansowej, liczba przeprowadzonych czynności, przeciętna cena usługi, liczba biegłych rewidentów oraz zatrudnienie przy audycie. Metodologia rankingu ewoluuje wraz ze zmianami, jakim podlega rynek audytu. Dlatego w tegorocznej edycji uwzględniliśmy dwa dodatkowe kryteria związane ze sprawozdawczością zrównoważonego rozwoju.
Wprawdzie liczba spółek raportujących ESG się zmniejszyła, ze względu na zwolnienia przewidziane w pakiecie Omnibus, ale trend pozostaje niezmienny.
– Pomimo łagodzenia regulacji dotyczących raportowania widoczne jest zwiększone zapotrzebowanie na dane ESG. Pojawiają się nowe instrumenty finansowania powiązane ze zrównoważonym rozwojem, a instytucje finansowe potrzebują danych, często zweryfikowanych przez niezależnego audytora – mówi Tomasz Michalak, partner w dziale assurance w EY Polska. Dodaje, że danych potrzebują również duże podmioty, które chcą mierzyć swój wpływ w łańcuchu wartości. Dlatego wiele spółek liczy swój ślad węglowy lub zbiera inne informacje, nawet jeżeli nie mają obowiązku regulacyjnego.
Marta Zemka partner, szefowa działu audytu w KPMG w Polsce
Branża kuźnią kadr
Jaki jest przepis na udany biznes w audycie?
– Połączenie nowoczesnych narzędzi z doświadczeniem ludzi stanowi dziś o realnej wartości usług audytowych – mówi Agnieszka Ostaszewska, partnerka w PwC Polska. Wtóruje jej Bartłomiej Lachowicz, partner w dziale audytu w KPMG w Polsce.
– Stale inwestujemy w rozwój zawodowy pracowników, kształcąc nowe pokolenia biegłych rewidentów. Obecnie w KPMG w Polsce pracuje 113 biegłych rewidentów i jesteśmy liderem pod tym względem – podkreśla Lachowicz. Dodaje, że przez lata profesja biegłego rewidenta postrzegana była jako mało technologicznie zaawansowana, związana z wykonywaniem żmudnych procedur. Nowoczesne narzędzia odpowiadają na te obawy, automatyzując powtarzalne czynności. To pozwala audytorom skupić się na bardziej wartościowych, strategicznych zadaniach, co czyni pracę ciekawszą.
Mikołaj Rytel partner zarządzający działem Assurance EY Polska
– Zawód biegłego rewidenta zaczyna być ponownie postrzegany jako bardziej atrakcyjny. Choć niektórzy wciąż obawiają się, że AI ich zastąpi, rzeczywistość jest taka, że raczej zastąpi najmniej lubiane części ich pracy – podsumowuje przedstawiciel KPMG.
Najnowsze dane dotyczące zatrudnienia w branży dają podstawy do umiarkowanego optymizmu. Po latach spadków liczba biegłych rewidentów wzrosła.
– Dane pokazują, że liczba biegłych rewidentów przez ostatnie lata malała: z 4948 osób na koniec 2023 r. (w tym 2378 wykonujących zawód) do 4854 na koniec 2024 r. (2318 aktywnych). Na koniec 2025 r. widać jednak pierwsze oznaki odbicia. Liczba wzrosła do 4873, z czego 2339 wykonuje zawód – wylicza Natalia Domańska, partner UHY Poland. Zaznacza, że to wciąż poziom niższy niż dwa lata wcześniej, ale trend może się stabilizować.
Firmy biorące udział w rankingu w 2025 r. zatrudniały 19 456 osób. To o jedną dziesiątą więcej niż rok wcześniej. Zatrudnienie w samym audycie wzrosło mniej, o niespełna 6 proc.
Anna Bernaziuk partner zarządzający, prezes BDO
Większość firm biorących udział w naszym rankingu utrzymała liczbę pracowników na zbliżonym poziomie. Największym zatrudnieniem pochwalić może się niezmiennie Deloitte, w którym w 2025 r. pracowało 4599 osób wobec 4697 rok wcześniej. Kilkuprocentowy spadek zatrudnienia odnotowało też EY: do 3613 z 3774 osób. Natomiast symbolicznie wzrosła liczba pracowników w KPMG (do 2716 z 2709) oraz PwC (do 1932 z 1903). Wśród nielicznych firm, które mocno zwiększyły zatrudnienie (o 16 proc.), jest BDO.
Choć Deloitte Audyt jest liderem pod względem całkowitego zatrudnienia, to w segmencie stricte audytowym sytuacja wygląda już inaczej. Tu prym wiodą KPMG, EY i PwC.
Nie tylko liczby
Przychody firm audytorskich biorących udział w rankingu systematycznie rosną. W tegorocznej edycji przekroczyły 7,7 mld zł. Statystyki podbijają usługi doradcze, które stanowią zdecydowaną większość przychodów największych grup. Ale w segmencie samego audytu sytuacja wcale nie wygląda źle. Wręcz przeciwnie. W 2025 r. przychody z samego audytu urosły niemal trzy razy szybciej niż cały rynek.
Biznes to nie tylko wyniki, dlatego co roku nagradzamy również firmy, które pozytywnie wyróżniają się w innych obszarach. W kategorii „Innowacje” laureatem zostało PwC. Za „Działania edukacyjne” nagrodziliśmy firmę BDO, a za „Employer branding” PKF. W kategorii „ESG” laureatów mamy dwóch: Moore oraz ESO Audit. Z kolei tytuł „Prospołecznej firmy audytorskiej” powędrował do EY.
Jak co roku wyróżniliśmy również młode gwiazdy audytu. Są to: Agata Palicka (HLB), Jan Pawłowski (Misters Audytor Adviser), Karol Kudosz (CSWP) i Natalia Domańska (UHY ECA). Każda z nagrodzonych osób wyróżnia się pod względem kompetencji merytorycznych i profesjonalizmu, ale również w zakresie zaangażowania społecznego.
Maciej Krasoń partner zarządzający działem audit assurance Deloitte
Rynek ewoluuje
Pierwszy Ranking Audytorów „Rzeczpospolitej” ukazał się w 2001 r. Wtedy mieliśmy „wielką piątkę”, czyli firmy PricewaterhouseCoopers, Arthur Andersen, KPMG, Ernst & Young oraz Deloitte & Touche. Ich łączne przychody sięgały miliarda złotych, a łączne zatrudnienie 3,5 tys. osób. Od tego czasu rynek mocno się zmienił. Ukształtowała się „wielka czwórka” oraz rosnąca w siłę grupa firmy średniej wielkości. Gros najmniejszych wypadło z rynku. Nie były w stanie poradzić sobie z restrykcyjnymi wymogami regulacyjnymi, technologicznymi i rosnącą konkurencją.
– Spadek liczby firm audytorskich w Polsce powiązany jest z jednej strony z powolnym trendem konsolidacji, wynikającym z rosnącej bariery wejścia na rynek, a z drugiej wpływ ma też wzrost odpowiedzialności i sankcyjności, wymuszający inny model zarządzania niż stosowany w poprzednich okresach – mówi Ewa Jakubczyk-Cały, partner zarządzająca PKF Polska.
Jeśli spojrzy się na ranking firm audytorskich sprzed 15–20 lat, poza większymi firmami sieciowymi stosunkowo niewiele jest takich, które funkcjonowały w tym całym okresie. – Nam udaje się kroczyć tą drogą, w sposób skuteczny dostosowując się do zmiennych warunków. O ile w pierwszym, dłuższym okresie strategia firmy polegała na budowaniu efektywności i jej elitarnego charakteru, to około pięciu lat temu zaczęliśmy realizować strategię rozwoju już w szerszym gronie partnerów, z bardzo szybko rozwijającym się zespołem – mówi Mirosław Kośmider, partner zarządzający Nexia Pro Audit.
Mimo wielu wyzwań rynek audytorski systematycznie rośnie. Podczas 10. edycji naszego rankingu (opublikowanego w 2011 r.) ówczesne firmy świadczyły usługi o wartości sięgającej 2,3 mld zł i zatrudniały prawie 9 tys. osób. Po kolejnych dziesięciu latach, czyli w 2021 r., było to odpowiednio 4,3 mld zł i 14 tys. osób. W najnowszej edycji przychody zbliżyły się do wspomnianych już 8 mld zł, a zatrudnienie do 20 tys. osób.
Ile kosztuje audyt
Co ważne, perspektywy dla branży są dobre. Popyt na usługi będzie dalej rósł. Ostatnie lata przyniosły też odwilż w relacjach z nadzorcą – Polską Agencją Nadzoru Audytowego. Poluzowano regulacje, które były bardziej surowe niż w innych krajach Unii Europejskiej. Mowa tu chociażby o mocno krytykowanej „białej liście” usług dozwolonych, która zostaje zastąpiona „listą czarną” – usług zakazanych. Audytorzy mają też nowy obszar działalności związany z ESG.
Ale na horyzoncie pojawiają kolejne wyzwania, związane chociażby z technologiami. Zmiana jest głębsza i trudniejsza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. – Wdrażanie technologii nie oznacza automatycznego obniżenia kosztów. Przeciwnie, w krótkim i średnim okresie wiąże się z dodatkowymi inwestycjami oraz koniecznością utrzymania wysokich kompetencji zespołów audytorskich – podkreśla Wojciech Wróbel, partner w dziale audytu w KPMG w Polsce.
Obserwowany nieprzerwanie od 2018 r. wzrost średniej ceny za badanie wynikał z tego, że w poprzednich latach, z uwagi na konkurencję, wzrost cen nie nadążał za wzrostem kosztów, spowodowanych rosnącymi wymaganiami regulacyjnymi, przed którymi stanęły firmy audytorskie.
– Prowadzi to do sytuacji, że usługi rewizji w Polsce w porównaniu z innymi krajami są ciągle relatywnie tanie – mówi Marek Wojciechowski, partner PKF Polska. Dodaje, że cena audytu w Polce zależy nie tylko od wielkości badanej spółki, ale też od wielkości samego audytora. Najwięksi gracze mają wyraźnie wyższe stawki niż średni i mniejsi, natomiast różnice nie są już tak wysokie jak kilka lat temu.
Jan Letkiewicz wiceprezes Grant Thornton
– Najbliższe lata przyniosą raczej ewolucję niż rewolucję w zakresie cen audytu. Będą one rosły, ale coraz wolniej, z uwagi na wdrażaną coraz lepszą technologię oraz głównie pod wpływem negocjacji i presji ze strony klientów – uważa Wojciechowski.
Rynek audytu znajduje się w newralgicznym momencie. Dysponujemy coraz bardziej rozbudowanymi bazami danych, w tym świeżą bazą KSEF.
– W mojej ocenie na końcu tej drogi jest sytuacja, gdy certyfikowany agent AI przeprowadzi badanie sprawozdania praktycznie samodzielnie. Uważam, że w perspektywie dwóch dekad sprawozdawczość będzie realizowana w czasie rzeczywistym i nadzór nad nią analogicznie, z minimalnym udziałem człowieka – podsumowuje Maciej Czapiewski, prezes HLB M2.
Czas pokaże, jak z tymi wyzwaniami poradzą sobie firmy audytorskie.
METODOLOGIA
Ranking powstaje na podstawie ankiet. Uwzględniliśmy dziesięć kryteriów (to informacje, które firmy powinny wysłać do PANA):
* przychody z czynności rewizji finansowej stanowiące podstawę naliczenia opłaty z tytułu nadzoru za rok 2025 – waga 20 proc.;
* przychody z wykonania innych usług atestacyjnych, które nie stanowią podstawy naliczenia opłaty z tytułu nadzoru, – waga 5 proc.;
* przychody z czynności rewizji finansowej wykonanych w jednostkach zainteresowania publicznego w 2025 r. – waga 10 proc.;
* przychody z usług atestacji sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju – waga 3 proc.;
* liczba czynności rewizji finansowej przeprowadzonych w 2025 r. (obligatoryjnych i dobrowolnych) – waga 20 proc.;
* liczba czynności rewizji finansowej przeprowadzonych w 2025 r. w jednostkach zainteresowania publicznego (obligatoryjnych i dobrowolnych) – waga 5 proc.;
* liczba przeprowadzonych czynności atestacji sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju – waga 3 proc.;
* przeciętna cena czynności rewizji finansowej (przychody z tytułu czynności rewizji finansowej dzielone przez liczbę czynności rewizji) – waga 10 proc.;
* liczba biegłych rewidentów z polskimi licencjami, uwzględnionych w sprawozdaniu do PANA (zatrudnionych na umowę o pracę lub inne formy umów; z którymi firma ma stałą i wyłączną współpracę) – waga 15 proc.;
* zatrudnieni przy audycie (zatrudnienie w działach audytu w podmiocie uprawnionym, bez administracji) – waga 9 proc.