Władimir Putin rozpoczyna walkę o reelekcję. Urzędnicy już wiedzą, jakie ma mieć poparcie

Kreml już wskazał urzędnikom, jakiego wyniku oczekuje rosyjski przywódca podczas przyszłorocznych wyborów prezydenckich.

Publikacja: 19.07.2023 15:43

Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: AFP

Wszystko wskazuje na to, że Władimir Putin postanowił pójść drogą swojego białoruskiego kolegi, Aleksandra Łukaszenki, i zademonstrować całemu światu, że w rosyjskim społeczeństwie ma „bezprecedensowe poparcie”.

Wybory prezydenckie w Rosji w 2024 roku: Władimir Putin chce zdobyć ponad 80 proc. głosów

"Wydano proste polecenie: ma być ponad 80 proc. podczas wyborów prezydenckich" – pisze niezależny rosyjski portal Meduza, cytując jednego z wysokiej rangi rosyjskich urzędników. Nieformalnie kampanią Putina już zarządza wiceszef administracji Kremla Siergiej Kirijenko, który odpowiada za „dział polityczny”. Domaga się od rosyjskich urzędników i polityków „rekordowego wyniku” w wiosennych wyborach.

Czytaj więcej

Think tank o czterech scenariuszach dla Rosji. Jeden przewiduje jej rozpad

Z pewnością będą to najbardziej nieuczciwe wybory za rządów Putina. W warunkach wojennej cenzury, zniewolenia czołowych liderów opozycji demokratycznej (takich jak. m.in. Aleksiej Nawalny i Ilia Jaszyn), całkowitej likwidacji wolnych mediów i instytucji pozarządowych oraz ucieczki z kraju tysięcy „myślących inaczej” Rosjan.

Ale Putin ma pomysł na to, jak rozweselić rodaków. Niezależne rosyjskie media twierdzą, że swój udział w wyborach może oficjalnie ogłosić w listopadzie, podczas uroczystego otwarcia forum-wystawy „Rosja” w Ogólnorosyjskim Centrum Wystawowym (WDNCh) w Moskwie. Propaganda ma maksymalnie wykorzystać największą imprezę jesieni, by przedstawić „osiągnięcia” Rosji z ostatnich lat.

Kto znajdzie się w "drużynie" Władimira Putina?

Do kampanii Putina mają zostać zaangażowani najpopularniejsi rosyjscy samorządowcy, którzy mają odpowiadać o tym, jak „zmienił się” ich region dzięki rządom Putina.

Rosyjscy sportowcy również otrzymają szansę znaleźć się w "teamie Putina”. Muszą przekonywać rodaków, że to dzięki jego rządom i wsparciu państwa odnoszą sportowe sukcesy. W ramach forum na WDNCh mają też pojawić się najbogatsi rosyjscy biznesmeni, dla których udział w kampanii Putina ma być testem na lojalność w warunkach zachodnich sankcji i izolacji Rosji.

Czytaj więcej

Kreml zaczyna ratować wizerunek Władimira Putina po buncie Prigożyna

Z przecieków medialnych wynika, że Kreml zaplanował cały szereg imprez i uroczystości, które mają stać się jedną wielką kampanią propagandową Putina. Nawet Duma otrzymała wytyczne i ma przygotować „popularne” projekty ustaw, które zostaną przegłosowane przez wyborami. Rosyjskie media nie zdradzają, o jakie dokładnie zmiany prawa chodzi.

Jeden ze współpracujący z Kremlem doradców politycznych, w rozmowie z portalem Meduza przyznał, że to nie będą łatwe wybory dla „politycznego działu Kremla”. - Siedzisz, przygotowujesz. A później – buch! I miesiąc przed wyborami np. drony masowo bombardują krymski most. I cała kampania przepadła – mówi.

By wydłużyć swoje rządy, Putin zmienił konstytucję, gdyż wiosną przyszłego roku kończy się jego druga z rzędu kadencja

Nie wiadomo na razie, kto poza Putinem mógłby wystartować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Putin nigdy nie dopuszczał do wyborów przedstawicieli tzw. opozycji pozasystemowej (poza partią Jabłoko), na którą nie miałby wpływu. Najbardziej ekscentrycznym „konkurentem” Putina, który w Rosji startował w każdych wyborach prezydenckich od upadku ZSRR, był Władimir Żyrinowski. Żyrinowski zmarł w kwietniu ubiegłego roku. Niewykluczone, że towarzyszyć Putinowi w wyborach po raz kolejny będzie lider rosyjskich komunistów, Giennadij Ziuganow.

Administracja Kremla w czasie wojny z Ukrainą od miesięcy przygotowuje się do wyborów prezydenckich, które w Rosji odbędą się 17 marca 2024 roku. By wydłużyć swoje rządy, Putin zmienił konstytucję, gdyż wiosną przyszłego roku kończy się jego druga z rzędu kadencja. W rzeczywistości trwa czwarta kadencja Putina, gdyż wcześniej na cztery lata ustąpił miejsce swojemu premierowi (dziś zastępcy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej) Dmitrijowi Miedwiediewowi (2008-2012). 

Wszystko wskazuje na to, że Władimir Putin postanowił pójść drogą swojego białoruskiego kolegi, Aleksandra Łukaszenki, i zademonstrować całemu światu, że w rosyjskim społeczeństwie ma „bezprecedensowe poparcie”.

Wybory prezydenckie w Rosji w 2024 roku: Władimir Putin chce zdobyć ponad 80 proc. głosów

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Śledztwo po katastrofie helikoptera prezydenta Iranu. Czy był możliwy sabotaż?
Polityka
Dr Małgorzata Bonikowska: Pięć lat pełnych niespodziewanych wyzwań dla KE
Polityka
Sondaż z Wielkiej Brytanii zapowiada klęskę Partii Konserwatywnej
Polityka
Rosja chce wciągnąć Białoruś w wojnę z Ukrainą. Łukaszenko manewruje
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Polityka
Epoka po upadku apartheidu dobiega końca. RPA odsuwa bohaterów
Polityka
Ministrowie proponują Putinowi usunięcie talibów z listy terrorystów. Czy Rosja uzna rząd Afganistanu?