Kreml zaczyna ratować wizerunek Władimira Putina po buncie Prigożyna

Rozentuzjazmowane tłumy Rosjan czekający na prezydenta, uroczyste spotkania z funkcjonariuszami służb bezpieczeństwa, "pozytywne wiadomości" wokół Władimira Putina - Kreml chce pokazać, że Rosjanie kochają swojego prezydenta.

Publikacja: 30.06.2023 19:14

Prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się z ludźmi na ulicy podczas podróży do Dagestanu

Prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się z ludźmi na ulicy podczas podróży do Dagestanu

Foto: PAP/EPA

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 492

Pięć dni po tym, jak uzbrojone oddziały Grupy Wagnera zajęły Rostów nad Donem i zbliżyły się na odległość 300 km od Moskwy, po początkowym szoku Kreml został zmuszony do zmiany swoich działań, aby pokazać elitom i Rosjanom, że nic złego się nie stało. 

Prezydent Władimir Putin, który wcześniej utrzymywał ścisłą kwarantannę i zachowywał środki ostrożności, podczas swojej podróży do Dagestanu nagle zrezygnował z kwarantanny i zaczął witać rozentuzjazmowanych ludzi na ulicy, dyskutować o rozwoju turystyki w Rosji i rysować obrazki.

Katastrofa wizerunkowa Putina

Rosyjscy urzędnicy, z którymi rozmawiał "The Moscow Times", a także niezależni eksperci, mówią jednym głosem, że incydent ten jest bezprecedensowy dla współczesnej Rosji. Niektórzy nazywają to katastrofą wizerunkową w przededniu wyborów prezydenckich. 

Nieudana próba buntu wywołała kilka kluczowych kwestii dla Kremla, a jedną z nich jest ratowanie wizerunku prezydenta Putina jako prezydenta o największym poparciu społecznym w kraju - powiedziało "The Moscow Times" źródło bliskie Kremlowi. To samo potwierdził rosyjski urzędnik, który zgodził się mówić pod warunkiem zachowania anonimowości.

Czytaj więcej

Polska zwraca się do NATO o rozmieszczenie w kraju broni jądrowej

Kiedy wojska Prigożyna zajęły Rostów nad Donem i rozpoczęły marsz na Moskwę, nie napotykając żadnego oporu, stworzyło to wrażenie, że nikt nie stanął w obronie szefa (Putina - red.). Jest to sprzeczne z jego wizerunkiem ukochanego przez naród przywódcy - powiedział rosyjski urzędnik.

Specjalne jednostki administracji prezydenckiej, w szczególności Siergiej Kirijenko, otrzymały polecenie pilnego wymyślenia czegoś, co pokaże, że jest inaczej.

Spotkanie z wojskowymi na Kremlu miało pokazać, że armia i służby specjalne są po stronie Putina. Rozmowa z ludźmi na ulicy w Derbencie miała pokazać miłość obywateli.

- Oczywiście wszyscy ci ludzie nie są przypadkowymi przechodniami, zostali zebrani na polecenie urzędników - powiedziało źródło zbliżone do Kremla i posiadające wiedzę na temat organizacji ostatnich wydarzeń.

Czytaj więcej

Władca Kremla zaczyna się mścić. Gen. Siergiej Surowikin zniknął

Działający na Kremlu politycy mają planować kolejne akcje, które poprawią notowania Putina. Ważne jest jednak to, by osiem miesięcy przed wyborami Władimir Putin wyeliminował te elementy, które doprowadziły do obecnej sytuacji.

Rosyjski system Putina ma wiele słabości

- Rosyjski system przeoczył przygotowania do buntu lub nie potraktował jej prawdopodobieństwa wystarczająco poważnie. Fakt, że amerykański wywiad wiedział lepiej i wcześniej niż FSB, mówi o skuteczności FSB - mówi Aleksander Gabujew, ekspert z Carnegie Endowment for International Peace w Moskwie.

- System władzy stworzony przez Putina ma wiele słabości, ale szczególnie źle jest z obiegiem informacji i podziałem odpowiedzialności - mówi Oleg Ignatow, analityk w Międzynarodowej Grupy Kryzysowej.

- Wszyscy myśleli, że za Prigożynem stoi sam Putin. Administracja prezydencka nie ingerowała. FSB przymknęła oko, ponieważ nie lubi armii. Wszyscy myśleli, że ktoś go kontroluje, ale nie oni. Ale w końcu okazało się, że nikt. A w momencie kryzysu doszło do paraliżu - dodaje.

Czytaj więcej

Aresztowanie Surowikina. Kwaśniewski: Prigożyn musi uważać na to, co je

- System całkowicie zawiódł. Urzędnicy średniego i najwyższego szczebla, którzy nie rozumieli, co się dzieje, po prostu się rozproszyli. Agencje bezpieczeństwa i organy ścigania otrzymały rozkazy niemal wysadzenia mostów. Szojgu gdzieś uciekł. I to nie jest inscenizacja, to dzieje się naprawdę - powiedział jeden z urzędników państwowych.

Putin zdaje sobie sprawę ze skali problemu

Kolejnym problemem dla Kremla jest ustalenie, czy Prigożyn działał niezależnie, czy też miał wspólników we władzach wojskowych i cywilnych.

- Milczenie niektórych wysokich rangą urzędników podczas kryzysu oznacza, że prawdopodobna jest pewnego rodzaju czystka - nawet jeśli odbędzie się ona po cichu i w późniejszym terminie - mówi Matthew Rozhansky, dyrektor generalny US Russia Foundation.

- Putin prawdopodobnie zdaje sobie sprawę ze skali problemów w wojsku i służbach bezpieczeństwa, które stały się tak widoczne po inwazji na Ukrainę. Trudno byłoby mu rozpocząć poważne przetasowania w czasie wojny - powiedział Jewgienij Roszczin, badacz z Uniwersytetu Princeton.

Pięć dni po tym, jak uzbrojone oddziały Grupy Wagnera zajęły Rostów nad Donem i zbliżyły się na odległość 300 km od Moskwy, po początkowym szoku Kreml został zmuszony do zmiany swoich działań, aby pokazać elitom i Rosjanom, że nic złego się nie stało. 

Prezydent Władimir Putin, który wcześniej utrzymywał ścisłą kwarantannę i zachowywał środki ostrożności, podczas swojej podróży do Dagestanu nagle zrezygnował z kwarantanny i zaczął witać rozentuzjazmowanych ludzi na ulicy, dyskutować o rozwoju turystyki w Rosji i rysować obrazki.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Biden zapowiada powrót na szlak kampanii. "Wiemy, dokąd prowadzi nas Trump"
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Nieoficjalnie. Obywatel Niemiec skazany na śmierć na Białorusi
Polityka
Ursula von der Leyen zapowiada korekty. "Wszyscy mamy poczucie, że UE potrzebuje zmian"
Polityka
Przemysław Wipler o zatrzymaniu Romanowskiego: Nie zostawia się kolegów
Polityka
Joe Biden coraz poważniej myśli o wycofaniu się. Demokraci: To kwestia czasu