W poniedziałek w sejmowych kuluarach szeroko komentowane było m.in. wystąpienie przyszłej szefowej resortu edukacji Barbary Nowackiej, która reprezentowała Koalicję Obywatelską w trakcie debaty po exposé Mateusza Morawieckiego. – Chcemy polskiej zgody. My chcemy na rzeczach ważnych budować naszą przyszłość. Na pamięci, na historii, na tradycji, na równym uszanowaniu siedzącego tu Lecha Wałęsy i nieżyjącego Lecha Kaczyńskiego. I to jest nasza oferta na przyszłość – powiedziała Nowacka, która w trakcie swojego przemówienia przypomniała też katastrofę smoleńską. Nowacka zwróciła się bezpośrednio do polityków PiS. – Mieliście unikatową szansę po latach wyjść z tego klinczu, który dzielił i polaryzował polską scenę polityczną – powiedziała.
Tusk premierem
Głosowanie, w którym Mateusz Morawiecki nie uzyskał wotum zaufania, zakończyło pierwszy krok konstytucyjny w wyłanianiu rządu. Inicjatywa przeszła do Sejmu. Kandydatem zgłoszonym w drugim kroku został Donald Tusk. – Wniosek o powołanie Donalda Tuska jest podpisany przez 248 osób demokratycznej większości. To reprezentanci wyborców zdecydowali się na powierzenie tej misji Donaldowi Tuskowi. Po prostu nie przeszkadzajcie. Zrozumcie, że przegraliście – mówił w trakcie sejmowej debaty szef Klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. – Polska potrzebuje prawdziwego premiera. Potrzebuje premiera, który jest szanowany w swoim zapleczu politycznym. Jestem przekonany, że Donald Tusk jako premier to najlepsze, co może spotkać Polskę – powiedział Budka.
Kontrę w debacie w imieniu Klubu PiS przedstawił Mariusz Błaszczak, szef Klubu PiS. –To wszystko już było. Jeśli Sejm wskaże Tuska jako kandydata na premiera i będziemy wysłuchiwać jego exposé, to przeżyjemy zbiorowe déjà vu. Tusk to kuglarz emocji. Wmówił ludziom, że w Polsce umiera demokracja, straszył, że PiS wyprowadzi na ulice wojsko – grzmiał w trakcie swojego przemówienia Mariusz Błaszczak. – Możemy być pewni, że obietnice Koalicji Obywatelskiej nie zostaną dotrzymane – powiedział były szef MON. Głosowanie w sprawie kandydatury Donalda Tuska odbyło się już po zamknięciu tego wydania „Rzeczpospolitej”, ale jego rezultat jest przesądzony.
Błaszczak ostrzegał też koalicjantów KO – Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Holownię – że Donald Tusk rozbije ich koalicję.– Nie będzie miał pan partii za dwa lata. Zostanie panu kanał na Youtubie i srebrny przycisk – tak Błaszczak zwrócił się do marszałka Szymona Hołowni. Były szef MON ostrzegł też polityków Lewicy i stwierdził, że Tusk zabierze Lewicy tożsamość. Zapowiedział, że PiS będzie merytoryczną opozycją.
Tuż przed 19 w poniedziałek Sejm wybrał Donalda Tuska jako premiera. Poparło go - zgodnie z przewidywaniami - 248 posłów i posłanek nowej koalicji. Przeciw było 201 Po decyzji Sejmu Tusk zabrał głos. Podziękował Polkom i Polakom za wybór dedykowany 15 października, powiedział też, że dedykuje zwycięstwo oraz wydarzenia w poniedziałku swoim dziadkom. Głos później zabrał też Jarosław Kaczyński, który nazwał Tuska "niemieckim agentem".