Liderzy Polski 2050 Szymon Hołownia i Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz powiedzieli w rozmowie z Radiem ZET, że wszystkie umowy, które tymczasowy rząd Prawa i Sprawiedliwości podpisał po 15 października, dniu wyborów parlamentarnych, w wyniku których stracił władze, powinny zostać poddane audytowi.
Taki audyt zapowiedział już przyszły premier Donald Tusk, Hołownia zaś ocenił, że umowy podpisane przez tymczasowy rząd PiS mogą być unieważnione.
- Rząd Prawa i Sprawiedliwości od 15 października powinien ograniczyć się do administrowania państwem, a nie wydawać publiczne pieniądze - powiedział Hołownia, dodając, że najważniejsze jest obecnie, aby "nowy rząd Donalda Tuska od razu wziął się do efektywnej pracy".
Kosiniak-Kamysz zapowiada "przejrzenie umów" z Koreą Południową
Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zauważył, że już po wyborach parlamentarnych w niektórych resortach nastąpiło wzmożenie w podpisywaniu umów i wydawania publicznych pieniędzy.
Kosiniak-Kamysz, który obejmie Ministerstwo Obrony, gdzie zastąpi Mariusza Błaszczaka, zapowiedział "przejrzenie" umów na uzbrojenie zawarte z formami z Korei Południowej, "a tam gdzie będzie to możliwe także zamówienia na sprzęt uzbrojenie składane będą w polskim przemyśle zbrojeniowym".
Wydatki niektórych resortów, dokonane przez odchodzących ministrów, zwróciły też uwagę opinii publicznej. Ministerstwo Kultury pod wodzą Piotra Glińskiego zdecydowało na przykład o przeznaczeniu 100 milionów złotych w ciągu najbliższych 10 lat na funkcjonowanie Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, który miałby być współprowadzony przez ministerstwo i władze Otwocka.
Czytaj więcej
Otwock, głosami radnych PiS przegłosował jednak umowę z Instytutem im. Dmowskiego. „Zyskali czas, ale nie bezkarność” - napisał na X poseł KO Micha...
W poniedziałek oficjalna zmiana władzy?
W najbliższy poniedziałek premier Mateusz Morawiecki przedstawi przed Sejmem swoje exposé, potem posłowie zdecydują, czy udzielić mu wotum zaufania.
Ponieważ i zapowiedzi poszczególnych ugrupowań, i arytmetyka sejmowa wskazują, że Morawiecki w głosowaniu przepadnie, Sejm przedstawi swojego kandydata na szefa rządu - Donalda Tuska. Już w poniedziałek po południu może dojść do głosowania nad jego powołaniem.