Premier Modi bliżej trzeciej kadencji

Po sukcesach w kilku stanach szef rządu ma nadzieję na utrzymanie władzy.

Publikacja: 08.12.2023 03:00

Premier Narendra Modi wsparł kampanię wyborczą BJP w stanie Telangana, ale tam jego partia zdecydowa

Premier Narendra Modi wsparł kampanię wyborczą BJP w stanie Telangana, ale tam jego partia zdecydowanie przegrała

Foto: Noah SEELAM/AFP

Narendra Modi rządzi Indiami od 2014 r. Jest szefem hinduistycznej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) o wyraźnym profilu nacjonalistycznym. Nie kryje przynależności do organizacji Rashtriya Swayamsevak Sangh nawołującej do nadania Indiom wyłącznie hinduskiej tożsamości, kosztem mniejszości religijnych i etnicznych.

Wiosną 2024 r. kończy się druga kadencja rządów Modiego i jego BJP. Sądząc po wynikach niedawnych wyborów w północnych stanach, zapowiada się następna. BJP wygrała w Madhya Pradesz, Radżastanie i Chhattisgarh. Mieszka tam prawie 240 mln z 1,4 mld ludności Indii.

Nie tylko obietnice

Premier uczestniczył w kampanii wyborczej. Zapowiadał, że kontynuowany będzie rządowy program zapewniający 5 kg darmowego zboża miesięcznie dla 800 mln najuboższych mieszkańców kraju. W Madhya Pradesz zapewniał, że nic nie zagraża programowi pomocy ubogim kobietom w tym stanie w postaci miesięcznego stypendium w wysokości 1250 rupii (równowartość 16 dol.).

Czytaj więcej

Narendra Modi: W stronę lepszego jutra

Systemów wsparcia kobiet jest znacznie więcej w całych Indiach i między innymi dzięki nim Modi ma wysokie notowania sondażowe. Doceniane są także sukcesy gospodarcze, program kosmiczny, poprawa pozycji Indii na arenie międzynarodowej, a także wspieranie przez rząd budowy toalet w każdym gospodarstwie domowym.

Modi cieszy się poparciem ponad 70 proc. obywateli. – W oczach społeczeństwa jest liderem, z którym zdecydowana większość wiąże nadzieje na lepszą przyszłość. Ta nadzieja jest największym kapitałem politycznym premiera – mówi „Rzeczpospolitej” Pranay Sharma z anglojęzycznego magazynu „Outlook”. Jego zdaniem w takiej sytuacji nie ma znaczenia, jak premier jest oceniany przez opozycję czy związane z nią elity.

Spośród pięciu stanów, w których w ubiegłą niedzielę odbyły się wybory do władz lokalnych, opozycyjny Indyjski Kongres Narodowy (INC) wygrał jedynie w dwóch. W niewielkim stanie Mizoram z mniej niż 2 mln mieszkańców, z których większość to chrześcijanie, sukces odniosło ugrupowanie związane z Kongresem. Znaczące jest jednak zwycięstwo w stanie Telangana i kilka miesięcy wcześniej w stanie Karnataka, którego 10-mln stolica, Bengaluru, jest centrum indyjskiego przemysłu informatycznego. Oba te stany liczą ponad 100 mln mieszkańców.

To daje nadzieję Kongresowi, którego jednym z liderów jest Rahul Gandhi – syn byłego premiera, wnuk zamordowanej premier Indiry Gandhi i prawnuk pierwszego szefa rządu niepodległych Indii. To właśnie Kongres rządził Indiami przez większość czasu od uzyskania niepodległości w 1947 r. Rahul Gandhi miałby szansę na premierostwo jedynie w przypadku wygrania wyborów parlamentarnych przez koalicję ugrupowań występujących pod akronimem INDIA, któremu przewodzi Kongres. A na to się nie zanosi.

Problem z islamem

Sądząc po wynikach sondaży z października, koalicja partii regionalnych pod przywództwem ugrupowania premiera może liczyć na ok. 315 mandatów w liczącej 543 niższej izbie parlamentu.

Czytaj więcej

Indie dokonały zabójstwa na terenie Kanady? "To byłoby naruszenie suwerenności"

Nie wiadomo, ilu wyborócw z ponad 200-mln społeczności muzułmańskiej zagłosuje na hinduskiego nacjonalistę. W poprzednich dwóch elekcjach było to w granicach 9 proc. Tym razem partia Modiego liczy na ok. 15 proc. I to mimo wrogich ocen ze strony środowisk muzułmańskich po rozpoczęciu w styczniu budowy potężnej świątyni hinduistycznej w Ayodhya w Uttar Pradesz. Powstaje ona na miejscu zburzonego meczetu, co wywołało trzy dekady temu zamieszki religijne z kilkoma tysiącami ofiar śmiertelnych.

Zwolennicy Modiego są przekonani, że budowa przyczyni się do konsolidacji większości hinduistycznej. Równocześnie rząd wydał zakaz rozpowszechniania w kraju dokumentalnego filmu BBC o roli, jaką Modi odegrał w 2002 r. w czasie zamieszek religijnych w stanie Gudżarat. Był wtedy szefem lokalnego rządu. Po podpaleniu pociągu przewożącego hinduskich pielgrzymów i śmierci 59 osób wybuchły krwawe starcia pomiędzy ludnością hinduską i muzułmańską. Zginęło w nich ponad tysiąc osób, głównie muzułmanów.

Narendra Modi rządzi Indiami od 2014 r. Jest szefem hinduistycznej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) o wyraźnym profilu nacjonalistycznym. Nie kryje przynależności do organizacji Rashtriya Swayamsevak Sangh nawołującej do nadania Indiom wyłącznie hinduskiej tożsamości, kosztem mniejszości religijnych i etnicznych.

Wiosną 2024 r. kończy się druga kadencja rządów Modiego i jego BJP. Sądząc po wynikach niedawnych wyborów w północnych stanach, zapowiada się następna. BJP wygrała w Madhya Pradesz, Radżastanie i Chhattisgarh. Mieszka tam prawie 240 mln z 1,4 mld ludności Indii.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Unia nie potrafiła nas ochronić. Ale liczymy na to, że to się zmieni
Polityka
Prezydent Botswany grozi. Słonie trafią do Hyde Parku?
Polityka
Orbán: Celem czerwcowych wyborów jest zmiana przywództwa Unii Europejskiej
Polityka
Spiker Izby Reprezentantów wyznaczył termin głosowania nad pomocą dla Ukrainy
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka