Niemcy: Postkomuniści w rozsypce, nowa partia na horyzoncie

Rozłam w niewielkim ugrupowaniu, jakim jest Die Linke (Lewica), zmienia cały pejzaż polityczny RFN.

Publikacja: 15.11.2023 03:00

Sahra Wagenknecht jest wierna ideałom dawnej NRD

Sahra Wagenknecht jest wierna ideałom dawnej NRD

Foto: John MACDOUGALL / AFP

Rozłam w Die Linke tlił się od dawna. Poszło nie tylko o polityczne ambicje jednej z czołowych postaci postkomunistów, Sahry Wagenknecht, ale i o oblicze tracącej popularność partii. We wtorek rozłam został przypieczętowany utratą przez Die Linke statusu frakcji parlamentarnej w Bundestagu z racji zbyt małej liczby deputowanych.

Kilka tygodni temu z liczącej 38 posłów frakcji Die Linke w Bundestagu odeszło dziesięć osób. W styczniu przyszłego roku zamierzają utworzyć nową lewicową partię. Na razie są członkami Stowarzyszenia Sahry Wagenknecht (BSW). Jako że Die Linke cieszą się nikłym poparciem społecznym, mało kto zwróciłby uwagę na polityczną burzę w tym środowisku. Z sondaży wynika jednak, że przyszła partia lewicowa może liczyć nawet na 20 proc. poparcia. W takim wypadku skutki dla niemieckiej sceny politycznej mogą się okazać przełomowe.

Czytaj więcej

W Niemczech powstaje nowa partia: Skrajna lewica może zdobyć nawet 20 proc. głosów

Tym bardziej że poparciem na takim poziomie cieszy się już dzisiaj skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD). Oznacza to, że trudniejsze niż kiedykolwiek do tej pory będzie utworzenie koalicji rządowej składającej się z dwóch partii. Potrzebnych będzie zapewne trzech partnerów, co – jak widać na przykładzie obecnej koalicji – nie sprzyja efektywności rządzenia krajem.

– Oferta programowa niemieckich partii politycznych nie odpowiada już preferencjom obywateli. Stąd sukces powstałej przed dekadą AfD. Nie można wykluczyć, że tak będzie również z nową partią lewicy – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Werner Patzelt, politolog z Drezna.

W niedawnych badaniach instytutu INSA aż 27 proc. ankietowanych stwierdziło, że wyobraża sobie głosowanie na nową partię byłej liderki Lewicy. 55 proc. kategorycznie to wykluczyło, reszta odmówiła odpowiedzi.

– Takie wyniki nie są deklaracjami wyborczymi, jednak widać, że poglądy Wagenknecht w sprawie ograniczenia imigracji, wstrzymania pomocy wojskowej dla Ukrainy czy tprzestrzegania zasad sprawiedliwości społecznej spotykają się z sympatią sporej części społeczeństwa – tłumaczy prof. Patzelt. Dodaje, że Wagenknecht jest od dawna gwiazdą telewizyjnych talk-show o nieprzeciętnym intelekcie, a do tego atrakcyjną kobietą, co nie jest bez znaczenia.

 Sahra Wagenknecht wierna ideałom NRD

Urodzona w Jenie 54-letnia Wagenknecht była zawsze wierna ideałom byłej NRD. Jej ojciec pochodził z Iranu. Do partii komunistycznej wstąpiła wiosną 1989 r., na kilka miesięcy przed upadkiem państwa robotników i chłopów. Zrobiła karierę w kolejnych ugrupowaniach postkomunistów, gdzie była wybierana do władz ogromną większością głosów. W ramach partii założyła Platformę Komunistyczną, zakwalifikowaną przez kontrwywiad do organizacji wymagających stałej obserwacji w trosce o bezpieczeństwo państwa. Wagenknecht wspiera jej mąż Oskar Lafontaine, były minister finansów z ramienia SPD. Odszedł z partii i założył lewicowe ugrupowanie w zachodnich landach Niemiec. Połączyło się potem z wschodnioniemieckimi postkomunistami, tworząc obecną Die Linke.

Wszystko wskazuje na to, że po rozłamie postkomuniści z Die Linke będą musieli zejść ze sceny politycznej, przynajmniej na poziomie federalnym. Miejsce to zajmie Sahra Wagenknecht ze swym ugrupowaniem.

Czytaj więcej

Radykalna lewica groźna dla AfD. Czerwona Sahra zatrzyma skrajną prawicę?

Niemieckie media zastanawiają się jednak, czy nowa partia lewicowa nie odbierze wiatru w żagle prawicowym populistom z AfD, gdyż obie formacje mają bardzo zbliżony program. Panuje przekonanie, że tak się może stać w sytuacji, gdy w AfD dużą rolę będzie nadal odgrywać skrajnie prawicowe skrzydło o neonazistowskim i faszystowskim rodowodzie.

Tak właśnie jest w Turyngii, gdzie AfD jest sondażowo najsilniejszym ugrupowaniem z ponad 30-proc. poparciem. Landem rządzi od dekady Die Linke, stojąc na czele koalicji z SPD i Zielonymi. W połowie przyszłego roku odbędą się tam wybory do lokalnego parlamentu. Będą praktycznym testem popularności zarówno Die Linke w obecnej formule, ugrupowania Sahry Wagenknecht, jak i skrajnej prawicy.

Rozłam w Die Linke tlił się od dawna. Poszło nie tylko o polityczne ambicje jednej z czołowych postaci postkomunistów, Sahry Wagenknecht, ale i o oblicze tracącej popularność partii. We wtorek rozłam został przypieczętowany utratą przez Die Linke statusu frakcji parlamentarnej w Bundestagu z racji zbyt małej liczby deputowanych.

Kilka tygodni temu z liczącej 38 posłów frakcji Die Linke w Bundestagu odeszło dziesięć osób. W styczniu przyszłego roku zamierzają utworzyć nową lewicową partię. Na razie są członkami Stowarzyszenia Sahry Wagenknecht (BSW). Jako że Die Linke cieszą się nikłym poparciem społecznym, mało kto zwróciłby uwagę na polityczną burzę w tym środowisku. Z sondaży wynika jednak, że przyszła partia lewicowa może liczyć nawet na 20 proc. poparcia. W takim wypadku skutki dla niemieckiej sceny politycznej mogą się okazać przełomowe.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
USA: Netanjahu przemówił przed Kongresem. Przed budynkiem tłumy protestujących
Polityka
Zamach na Donalda Trumpa. Ujawniono, czego przed atakiem szukał w sieci sprawca
Polityka
Miliony dolarów przekazane na kampanię Kamali Harris. ”Historyczny rekord”
Polityka
Korea Północna wspiera Rosję. "Wysłano miliony pocisków"
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Polityka
Wojna w Ukrainie. Będzie przełom ws. negocjacji pokojowych? "Jesteśmy otwarci"