Były prezydent i obecny faworyt Republikanów w wyborach prezydenckich w 2024 r., stawił się w czwartek w sądzie w Waszyngtonie, gdzie usłyszy zarzuty dotyczące kierowania spiskiem mającym na celu unieważnienie jego przegranej w wyborach w 2020 roku.

Osobno postawiono mu zarzuty w dwóch innych sprawach karnych: jednej w sądzie stanowym w Nowym Jorku, która dotyczy ukrytych płatności dla aktorki filmowej dla dorosłych, a drugi w sądzie federalnym, w którym jest oskarżony o przechowywanie poufnych i niejawnych dokumentów  po opuszczeniu Białego Domu w styczniu 2021 roku.

Czytaj więcej

Donald Trump oskarżony o zamach stanu

W sondażu Reuters/Ipsos zapytano respondentów, czy głosowaliby na Trumpa w wyborach prezydenckich, gdyby został skazanych.  Wśród Republikanów 45 proc. stwierdziło, że nie zagłosowałoby na niego, 35 proc. zadeklarowało, że poparłoby kandydaturę byłego prezydenta.

Zapytani, czy głosowaliby na Trumpa, gdyby "obecnie odbywał karę więzienia", 52 proc. Republikanów odpowiedziało, że nie, w porównaniu do 28 proc., którzy odpowiedzieli, że tak.

Czytaj więcej

Prywatna deklaracja Obamy. Obiecał pomóc Bidenowi wygrać wybory prezydenckie

Siedemdziesiąt pięć procent wyborców partii republikańskiej zgodziło się ze stwierdzeniem, że zarzuty przeciwko Trumpowi były "motywowane politycznie". Dwadzieścia procent odrzuciło taką opinię, a reszta nie miała w tej kwestii zdania.

66 proc. określiło jako "niewiarygodne" oskarżenie Trumpa, że nakłaniał do oszustw wyborczych. Dwadzieścia dziewięć procent stwierdziło, że jest to możliwe.

Sondaż Reuters/Ipsos został przeprowadzony w całym kraju na próbie 1005 dorosłych Amerykanów.