– Dwa największe zastrzeżenia wobec realizacji obowiązkowego rejestru umów i wpłat partii politycznych to obchodzenie ujawniania darowizn poniżej progu 10 tys. zł na osobę i anonimizacja danych kontrahenta, który jest osobą fizyczną – mówi „Rzeczpospolitej” Grzegorz Krakowiak z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Od kilku miesięcy analizuje on dane, które od roku partie muszą umieszczać w rejestrach.
Krakowiak stworzył informatyczny system jawnewybory.pl, który ma pomóc monitorować jawność życia politycznego, a zwłaszcza finansów partii – właśnie na podstawie rejestrów wpłat i umów. Okazało się to bardzo trudne. – Nie powstał system informatyczny, który wymusiłby poprawność wpisywania danych. Mimo że jest jeden wzór umowy i wpłat, nie można ich przetwarzać. Mamy jeden wielki bałagan – mówi Krakowiak.